Imperium Galaktyczne RoleplayPoziom 1 (5 000+ bajtów)

  • Biografia

Aria jako młoda dziewczyna mająca tylko dziewięć lat straciła rodziców podczas buntu zostali zabici przez jednego z szturmowców od tego czasu była sierotą.Wtedy została złodziejką aby przeżyć była w tym bardzo dobra potem to zainteresowało niektóre porzucone dzieci byli to Cyren,Kier,Norin.Aria utworzyła grupę która okradała duże stoiska później kiedy skończyli akcje rozdawali jedzenie miedzy sobą.Nagle stojąc w uliczce Aria zaczyna czuć się jakoś nie swojo jakby coś ją wolało.Postanowiła iść sprawdzić co to może być więc powiedziała reszcie by powoli zaczynali nie minęła minuta kiedy Aria przez przypadek potknęła się i upadła na inną dziewczynę.Nie zdążyła jej przeprosić gdy usłyszała krzyczącego sklepikarza wiedziała że to jej przyjaciele zostali złapani na kradzieży pobiegła ile sił w nogach nar ratunek.Aria widzi jak jej przyjaciele nie mają szans postanawia zrobić wszystko co w jej mocy by im pomóc widząc że sklepikarz jej nie zauważył skacze na niego od tyłu ale ten szybko ją odepchnął aż ta upadła i leciutko straciła przytomność nie wiedziała co się dokładnie dzieję ale w pewnym momencie widzi jak właściciel próbuje złapać jej przyjaciółkę Cyren wyciąga rękę i odpycha go wstała i kazała uciekać grupie.Gdy już uciekli zmęczeni i ledwie mogąc się odezwać Norin pyta się dziewczyny co to było ona jednak nie mogła odpowiedzieć ponieważ nie wiedziała co.

-I co dzieciaki nie udało się wam co?

Usłyszeli głos z tyłu była to dziewczyna na którą wpadła Aria.Norin już z gniewem zaczął się pytać co ją to wogóle obchodzi Kier go uspokajał by nie działał pochopnie.Dziewczyna w kapturze też go zaczęła uspokajać i że nie ma zamiaru ich wydać powiedziała że widziała całą sytuację i że nie ma zamiaru im nic zrobić przedstawiła się i powiedziała że ma na imię Ahsoka.Powiedziała że nie mogą o tym rozmawiać na ulicy więc dzieci postanowiły zaprowadzić ją do starego domu w którym nikt nie mieszkał od bardzo dawna idąc Aria czuła się bardzo dziwnie patrzyła na Ahsokę z dziwną miną co ta oczywiście zauważyła.Gdy dotarli na miejsce była już ciemna noc Cyren powiedziała że idzie już spać a Kier i Norin że zobaczą czy nikt ich nie śledził Ahsoka i Aria zostały same z początku żadna z nich nie chciała rozmawiać do chwili kiedy Aria sama nie spytała o swoje zdolności na co jej nową znajoma odpowiedziała.

-Wiesz takimi zdolnościami posługiwali się głównie Jedi i wykorzystywali swój dar w dobrych celach.

że niesamowita zdolność nazywa się mocą i że posługiwali się nią jedi na co Aria mówi -Czyli...ja jestem jedi przcież to co się tam stało to była ta moc.Ahsoka powiedziała że tak i teraz powinna trawić na szkolenie ale jedi już prawie nie ma.Ahsoka widząc zakłopotanie Ari postanawia wrócić do zakonu żeby ta mogła się uczyć ale to oznaczało że musi opuścić Nabu i zostawić przyjaciół w co ona nie mogła wierzyć lecz Ahsoka wytłumaczyła jej że imperium ją zabije jeśli z nią nie pójdzie i nie dołączrebeliantów.Alei.Ale ona powiedziała że nie zostawi reszty w tedy wymyśliły plan jak sprytnie wydostać się z planety w nocy postanowili ukraść jeden z statków imperium.Gdy skończył się zachód słońca zakradli się pod jedną z baz i ogłuszyli strażnika już wsiadali gdy nagle inni strażnicyęzaczeli strzelać Ahsoka nie chcąc ujawniać swojej tożsamości zabrała blaster od strażnika który leżał nie przytomny na ziemi i kazała im wsiadać do statku  lecz nagle  postrzelili Norina coi widzała cała reszta  Aria tak się wściekła i użyła mocy wszyscy z imperiumęzaczeli lewitować potem straciła przytomność Ahsoka w ostatnim momencie zabrała ich  stamtąd.Po odlocie z Nabu.Chwilę potem wyleczyła Norina a Aria stała  obok nieruchoma  wszyscy się martwili się o jej stan zdrowia  i co z nią potem wszyscy polecieli na statek rebeli gdzie mogli lepiej ich wyleczyć.Dwa dni później Aria opuściła statek by zacząć swenintrinig jedi więc wyruszyła z Ahsokom w podróż.

Aria rozpoczęła swój trening na planecie bardzo oddalonej od innych gdy tam dotarły Ahsoka postanowiła nauczyć ją najpierw kontrolować swoją moc dziewczyna nie była za bardzo przekonana ale po pewnym czasie przekonała się do wszystkiego i postanowiła ciężko ćwiczyć zaczeła  z swoją mistrzynią gdzie z biegiem czasu bardzo się zaprzyjaźniły Ahsoka była dla niej strasznie wyrozumiała.Młoda padawan swoje ćwiczenia z mocą musiała rozpocząć od koncentracji i medytowania potem zaczęła od podnoszenia małych rzeczy po ogromne kamienie i opanować swoją zwinność z czym było gorzej było z treningami w terenie Ahsoka robiła jej różne i trudne trasy do których musiała dobiec przed nią lecz to też udało się jej z czasem udawać potem Ahsoka zaczeła ją uczyć walki mieczem 

co wychodziło jej najlepiej co zadziwiło ją wtedy Aria wytłumaczyła że gdy żyli jej rodzice często zaglądała do biblioteki i przeczytała tam o szermiece w trzy lata opanowała formy Shii-Cho,Soresu i Ataru.Po tak długim czasie na dziwnej planecie która zmieniała co miesiąc porę roku Aria zaczęła przyzwyczajać do swojego nowego trybu życia i do męczącego treningu przez Ahsoke nie była tylko jej mistrzynią lecz przyjaciółką na której zawsze mogła polegać.Dwa dni potem Ahsoka postanowiła zabrać dziewczynę po jej kryształ kyber do świątyni Jedi dzięki bazie danych mogły znaleść

jedną z ostałych świątyni na Lotal musiały dostać się tam szybko i po cichu więc poleciały tam statkiem Ahsoki po dotarciu na planetę ukryły pojazd po czym znalazły świątynię Aria.Nie mogła się doczekać gdy w końcu zbuduję swój miecz świetlny najgorsze było otworzenie świątyni dlatego bo Ahsoka nie mogła jej otworzyć bo nie była już jedi no co dziewczyna się spytała

"Przecież wróciła do zakonu" na co ona powiedziała "Nawet jeśli wróciłam nikt tego nie potwierdził i nie jestem nawet Jedi tylko jak ty padawanem" 

Dalej padawan otworzyła wejście do świątyni podchodząc do nich czuła się dziwnie nigdy nie była w takim miejscu wielkie posągi które jakby nie miały nic co by przypominało  opawiadania swojej mistrzyni nagle zaświeciło się światło Aria nie widziała co się dzieję.

-Spokojnie to normalne nie bój się.

Popatrzyła się na Ahsoke mówiąc 

-A ty miałaś tak samo jak ja?

-Wiesz wtedy były inne czasy ale spokojnie jakby coś się działo to za tobą pójdę po prostu w razie czegoś wołaj.

Pokiwała głową i poszła po swój kryształ przechodziła przez stare korytarze pełne pajęczyn i nagle wyczuła coś innego dziwnego a zarazem znajomego usłyszała znajomy głos.

-Hymm coś tu nie gra…

-Ciekawe czy to tylko tyle co umiesz powiedzieć?

-CO powiedz mi to prasto w twarz!

I z cienia wyszła mroczna strona dziewczyny ubrana tak samo tylko w czarne ciuchy  i z czerwonymi oczami.A zarazem ten dziwny uśmieszek na jej twarzy jagby czekała cały czas by coś powiedzieć ale tego nie zrobiła nagle zaczeła podchodzić do Ari ta natychmiast zaczęła się od niej odsuwać z czego jej alterego  się cały czas śmiało po chwili w końcu zaczęła mówić. 

-Haha...nie wiesz  kim ja jestem co??

-Nie za bardzo,,.

-Jestem tobą ale silniejszą w wszystkim od ciebie  po prostu jestem twoją  mroczną stroną która zawsze gdy coś tobie się dzieję złego to ja rosnę w siłę.

Patrząc się na nią wiedziała że to nie jest wytwór jej wyobraźni ale i tak Aria wzięła to za kiepski żart i powiedziała.

-Nie mam na ciebie czasu muszę znaleść mój kryształ i wracać bo czaka na mnie moja mistrzyni

Gdy odchodziła jej alterego odepneło ją mocą i z gniewem powiedziała.

-Do mistrzyni która się tobą nie przejmuję,która liczy na to byś stąd nie wyszła i powiedziała cytuję "W razie czego mnie wołaj" no dalej wołaj ją ciekawa jestem czy tu przyjdzie prawda ona chcę byś tu umarła i tyle by nie zajmować się takim szczeniakiem jak ty!!

-Nie to nie prawda ona...nigdy by mnie nie zostawiła rozumiesz nawet jeśli kiedyś bym miała się stać taka jak ty nigdy nie straciła by wiary we mnie i starała by się żebym wróciła taka jak dawniej.

W tym momencie pojawiły się łzy na jej oczach  ale wstała i nie miała zamiaru podać się tak łatwo znów zaczęła iść w swoją stronę postanowiła zdobyć kryształ i wydostać się z tej świątyni lecz jej alterego postanowiło za nią iść dopóki nie znajdzie kryształu i zagarnąć go dala siebie i ją opętać by ta po wyjściu z świątyni mogła zabić Ahsoke.Gdy Aria chodziła po świątyni martwiła się do czego jest zdolna jej mroczna strona i co planuję postanowiła chwilę odpocząć i po medytować do momentu jak zaś usłyszała głos ale nie ten sam co przedtem gdy podniosła głowę zobaczyła małego zielonego ludka przynajmniej tak na początku pomyślała i spytała się kim jest 

na co odpowiedział że nazywa się Yoda i jest mistrzem Jedi.


Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA, o ile nie zaznaczono inaczej.