Star Wars Fanonpedia

💪 Starcie gigantek trwa!
Oddaj głos na swoją faworytkę

CZYTAJ WIĘCEJ

Star Wars Fanonpedia
Advertisement
Fanon kanoniczny
kanon
Artykuł polecany na październik 2021Kandydat na Artykuł Roku 2021Srebrny puchar (30 000+ bajtów)

Braw Neck: Co pana tu sprowadza?
Chorty: Grawitacja, he he.
Chorty po katastrofie swojego statku i bolesnym upadku na ziemię[2]

Chorty (pseudonim; urodzony pod nazwiskiem Vagnerr) był ludzkim łowcą nagród oraz okropnym maminsynkiem, który na każdą swoją misję woził ze sobą swoją matkę Bożenę.

W 31 BBY Chorty opracował strategię zdobycia kamiennek maski z Koraband, licząc na „szybką gotówkę”. W ramach planu skompletował załogę, w skład której weszła jego matka, będąca jej marionetkową przywódczynią, jego przyrodni brat Korec Odvinna, a także druh Dominik, harcerz.

W 18 BBY Chorty i Bożena byli na tropie profesora Raffoua Villchure'a, znachora poszukiwanego w związku z przeprowadzaniem nielegalnych operacji przy użyciu kradzionego sprzętu medycznego. W czasie podróży rozbił się na Sandau, gdzie został postrzelony przez samego poszukiwanego. Odniesione obrażenia przeżył jedynie za sprawą operacji przeprowadzonej przez samego poszukiwanego oraz pomocy ze strony członków ekipy Braw Necka. W ramach zabiegu stracił jednak uszkodzoną nerkę, w następstwie czego nie posiadał środków na spłatę czynszu.

Biografia[]

Wczesne życie[]

Korec Odvinna: Nie tym razem, bracie. Nic od ciebie nie kupuję, odkąd opchnąłeś mi tamtą dachówkę za głowę tego Rodianina. Pamiętasz?
Chorty: Daj spokój, Korec! Miałem wtedy piętnaście lat. Poza tym był to pomysł mojej matki. Zawsze mądra była z niej kobieta.
Chorty i Korec mieli dość zabawne dzieciństwo.[4]

Chorty przyszedł na świat w 63 BBY. Był synem Bożeny, tęgiej niewiasty gatunku ludzkiego, oraz Boo Telci Odvinny. W efekcie zdradzenia Bożeny przez Boo Telcę miał starszego brata przyrodniego, Koreca Odvinnę, starszego o równe 5 lat. Dodatkowo Korec był synem siostry Bożeny, Walentyny, a zatem był jego pierwszym kuzynostwem. O ile z Walentyną Bożena utrzymywała przyjacielską relację, o tyle względem Koreca pałała czystą nienawiścią. Chorty był wychowywany na okropnego maminsynka. Przykładowo do 13 roku życia miał czytane bajki na dobranoc oraz spał z matką z powodu lęku ciemności.[1]

W wieku 15 lat Chorty, motywowany pomysłem swej matki, sprzedał bratu niewiele wartą dachówkę w zamian za głowę jakiegoś Rodianina. Choć Korec nie chował wobec niego urazy, relacja rodzeństwa z czasem oziębła. W międzyczasie Chorty zrobił kurs pierwszej pomocy.[4]

Ekspedycja na Koraband[]

Wczesne plany[]

Nie, kochany. To mój plan. Plan opracowywany przez lata. Wszystko jest dopięte na ostatni guzik! Ludzie mają mnie za wariata, co nie potrafi planować. Ale ja potrafię. Zobaczysz!
Chorty do Koreca Odvinny o swoim planie, który opracowywany był przez lata, a wszystko było dopięte na ostatni guzik, mimo że ludzie mieli go za wariata, co nie potrafił planować, choć on potrafił.[4]

Chorty w 31 BBY

W okolicach 31 BBY Chorty opracował plan zdobycia kamiennej maski umieszczonej na Koraband, co zbiegło się w czasie z opublikowaniem w Coruscant Times History dorobku naukowego mistrza Jedi Rose Forpa. Usiłując poznać dokładne koordynaty artefaktu, wszedł w posiadanie holokronu; urządzenie to jednak ostatecznie trafiło w ręce Hanny Solo, a ostatecznie – samego Rose Forpa. Chorty z czasem sugerował, iż było to celowe zagranie z jego strony, jako iż bez ingerencji Jedi nie potrafiłby go uruchomić.[4]

Wkrótce łowca nagród począł zbierać środki na zorganizowanie wyprawy, a więc zaopatrzył się w liny i inne akcesoria. Mając na względzie umiejętności, które z pewnością przydałyby się w czasie ekspedycji, wynajął Dominika, harcerza przynależącego do 1138 Galaktycznej Drużyny Harcerskiej, w ramach której pełnił funkcję podzastępowego w zastępie Nastroszone Piórka. Chorty był pod wrażeniem umiejętności chłopca, które w istocie ograniczały się do dość sprawnego wiązania supełków.[3]

Werbunek Koreca Odvinny[]

Rozumiem, że to dla ciebie trudne, dlatego prześpij się z tym, Korec. Albo wiesz co? Nie, nie śpij z tym. Zabiorę cię do mojej załogi, co ty na to? Zobaczysz, jak bardzo przygotowani na tę ekspedycję jesteśmy. Mamy liny, bidony i takie tam. Znalazłem nawet harcerza.
Chorty do Koreca, próbując przekonać go do współudziału w misji[4]

Chorty wraz z Dominikiem w 31 BBY

Zgodnie ze swoim planem opracowywanym był przez lata w skład ekipy Chortiego wejść mieli, prócz jego matki, harcerz oraz jego brat Korec Odvinna, który umiał w akrobatykę, a poza tym posiadał licencjat w dziedzinie historii sztuki. Odhaczywszy dwoje pierwszych, mężczyzna umówił się na spotkanie z tym ostatnim. Jego miejscem miała być restauracja Pod Tłustą Banthą na Naboo, do której łowca nagród dotarł autobusem. Mężczyźni zastali siebie wewnątrz baru, a starszy z nich zaprosił starszego do zajęcia miejsca przy jego stoliku. Zaczął wtedy podpytywać, co porabiał jego młodszy brat, jednak ów młodszy brat relatywnie szybko uciął temat, namawiając na przejście do tematu sprawy bez zbędnej zwłoki; z tego też względu nie chciał nic pić ani jeść. Chorty pokrótce wprowadził Koreca w swój plan; kiedy wspominał o holokronie, bliski był otrzymania odmowy od brata, który uznał, że z pewnością usiłuje mu się go sprzedać. Ostatecznie jednak Korec przystał na propozycję, zapewniony, że otrzyma aż 50 procent zdobytego bogactwa. Wcześniej musiał też upewnić się, że za planem Chortiego nie stała jego matka.[4]

Tuż przed opuszczeniem lokalu przez obydwu panów do stołu podeszła kelnerka Ya Gna. Dziewczę jednak pomyliło zamówienie, tak iż w miejsce klopsa na talerzu znalazł się klops. Dając się ponieść emocjom, Korec kopnął tęgą panienkę, tak iż ta rozbiła sobie skroń o kant stołu. Widząc całe zajście, sprawy w swoje ręce wzięła inna kelnerka, Yagna, która podbiegła i poczęła robić Odvinnie wyrzuty. Leżącą na ziemi Ya Gnę natomiast chciał uratować Chorty, zamierzając podjąć się resuscytacji krążeniowo-oddechowej w myśl wiedzy, którą posiadł na kursie. Yagna jednak ani myślała go słuchać i zamiast skorzystać z oferty, wyprosiła obydwu klientów. Na jej rozkaz Korec przystał ochoczo; chciał bowiem uniknąć konsekwencji za nieumyślne spowodowanie śmierci.[4]

Droga do statku Chortiego zajęła kilka kwadransów, a kiedy Korec zobaczył cel ich podróży, określił go mianem „gruchota”. Chorty nie tyle nie zgodził się z tym stwierdzeniem, co przyjął postawę defensywną, mówiąc, że po nabyciu sprzętu wspinaczkowego i wynajęciu harcerza nie zostało mu zbyt wiele dostępnych funduszy. Kiedy bracia znaleźli się na pokładzie, uwagę Koreca przykuł względy porządek tam panujący. Chorty pospieszył z wyjaśnieniem, że to robota jego matki, a przy okazji napomniał, że to ona będzie mózgiem całej operacji; po chwili jednak dodał, że to tylko pro forma, bowiem inaczej kobieta nigdy nie zgodziłaby się na coś takiego. Gdy omawiana Bożena zjawiła się nieopodal, wdała się w kłótnię z synem i pasierbem, acz ostatecznie przystała na obecność tego drugiego w ekipie, mając na względzie konieczność spełniania zachcianek jej syna. Kiedy się oddaliła, Chorty zawołał Dominika, aby pokazać i jego, a gdy ten nie przyszedł, sam do niego poszedł; wraz z bratem zastał go w jednej z kajut, jak bawił się drewnianym koniem.[3]

Przerwa na siusiu[]

Korec Odvinna: Patrz, tam jest stacja!
Chorty: To nie stacja, to księżyc. A nie, jednak masz rację. To stacja, nie księżyc.
Rozmowa pomiędzy braćmi tuż przed lądowaniem[1]

Chorty w towarzystwie otyłej Julie Ty

Kiedy Bożena zajmowała się strużeniem coruscanciaków, Chorty pozostawał za sterami okrętu. Tak też zastał go Korec, który wszedł na mostek. Pomiędzy braćmi-kuzynami wywiązała się dyskusja, w czasie której ten starszy zauważył, że matka tego młodszego nie była w dobrym humorze. Chorty przyznał rację oraz zadeklarował, że coś z tym zrobi, świadom, że kobieta przez cały tydzień stała nad garami. Rozmowę tę przerwał Dominik, który z nietęgą miną wszedł do pomieszczenia. Z powodu nieśmiałości 17-latka jego pracownik poprosił o powiedzenie mu o problemie na ucho. Jak się okazało, Dominik potrzebował udać się za potrzebą. Aby uniknąć konieczności oddawania uryn do słoika, postanowiono zatrzymać się na pobliskiej stacji, którą Chorty wypatrzył niebawem. Jak mniemano, miała to być opuszczona stróżówka. Widząc trwogę w oczach harcerza, łowca zaproponował, że wyjdzie razem z nim, a przed wyjściem przebrał się, by odtąd nosić swój ulubiony fioletowy golf oraz marynarkę z banthy.[1]

Wewnątrz pomieszczenia, do którego weszli Chorty wraz z Dominikiem, panowała absolutna ciemność. Widząc, że harcerz boi się iść dalej sam, Chorty obiecał, że będzie go obserwował z daleka. Po chwili natomiast usłyszał głos, a z jego właścicielem wdał się w pogawędkę. Po czasie do rozmowy dołączył także brat bliźniak owego właściciela głosu – byli to bracia Teck (Ann i Voi), legalni właściciele, jak się okazało, baru, który mieli zamiar otworzyć. Łowca nagród początkowo wziął rodzeństwo za klony. Przez moment dziwił się też, skąd pomysł na otwarcie lokalu w takim miejscu. Jego wątpliwości zostały jednak rozwiane przez interlokutorów. Zagadywany w nieskończoność Chorty zgodził się, aby go oprowadzono. W czasie spaceru zapalił papierosa i takowym miał zamiar poczęstować gospodarzy; zgasił go jednak, gdy dowiedział się, że mężczyźni mieli po 16 lat. Wsłuchując się w wypowiedzi gadatliwych bliźniaków, łowca nagród wpadł na Guice Taffa, pszczelarza z Kaiwocker, który szedł tam, gdzie królów nosiło się piechotą. Był on, jak się okazało, nie pracownikiem, a dostawcą braci Teck – dostarczał im swój miód, który niekiedy opylał na czarno.[1]

Spacerek skończył się w kuchni, gdzie Chorty za oknem barowym dostrzegł jakąś kucharkę. Przed sobą dostrzegł natomiast Leię Wiendu, którą w swoich myślach od razu zidentyfikował jako Fertiliankę. Owa kobieta podeszła do nowo napotkanego łowcy nagród i złożyła mu soczystego i namiętnego całusa prosto w usta. W takim stanie parę nakrył Guice, który okazał się mężem Lei. Nie był on jednak zły na Chortiego, nawet pomimo tego, że kontynuował pocałunek pomimo zwrócenia mu uwagi; zdawał sobie bowiem sprawę z puszczalstwa swojej małżonki. Następnie bracia Teck przedstawili gościowi swoją kucharkę – Julie Tę. Wyjaśnili, że zatrudnili ją po tym, jak popsuła im droida. Zgodnie z tym, co mówili, mieli ją zastać w niedwuznacznej sytuacji z nim w czasie ich pobytu na Kashmarr'k, gdzie Taa mieszkała. Gdy tylko upewnił się, że Julie dobrze gotuje, Chorty zaproponował jej zakup za 18 tysięcy kredytów. Ann i Voi byli jednak oporni, bowiem nie chcieli handlować ludźmi; ich potencjalny nabywca wyjaśnił jednak, że po prostu zapłaciłby za skrócenie z nią kontraktu niczym w spaceballu. Kiedy bliźnięta bliskie były przystania na ofertę, spytały jeszcze o ewentualny dokument na potwierdzenie tego, że Chorty przyleciał z misją dyplomatyczną. Dla udobruchania rodzeństwa łowca dorzucił jeszcze 2 tysiące kredytów, po czym zawołał brata; miał on bowiem licencjat z kulturoznawstwa.[1]

Bracia Teck dali wiarę certyfikatowi ukończenia studiów. Problem narósł jednak ponownie, kiedy zastanawiano się, w jaki dokładnie sposób dokonać transakcji. Chorty podniósł więc stawkę do 25 tysięcy i tym zadłużył się u Koreca. Guice Taff proponował naliczenie 129 kg smażaków francuskich na odpowiednią cenę (tyle ważyła Julie). Ostatecznie jednak sprzedano po prostu kartonik po burgerze, za który policzono 25 tysięcy, a umowę z Tą zerwano ot tak, przy okazji. Guice odprowadził Chortiego, Koreca i Julie na statek. Ten pierwszy musiał przepchnąć tę ostatnią przez drzwi z powodu jej tężyzny. Na pokładzie natomiast, jak się okazało, we znaki dała się zazdrość Bożeny o jej jedynego syna; Chorty uspokoił ją więc, zapewniając, że wcale nie był zauroczony w kucharce i że tym, co chciał osiągnąć, było odciążenie jej samej. Rozmówczyni jednak obraziła się i poszła do kuchni, ogłaszając, że nikt nie będzie tam mieć wstępu. W obliczu tego wszystkiego syn Bożeny myślał nawet o zwróceniu Ty braciom Teck, lecz porzucił tę myśl, gdy przypomniał sobie, że zwrotów nie przyjmowano. Julie zatem trzeba się było zająć; dlatego też mężczyzna pocieszył ją, mówiąc, że na pewno nie będzie tak bezużyteczna, na jaką wygląda, oraz wziął ze sobą na mostek, gdzie ociężała przyszła gosposia zarwała krzesło.[1]

W poszukiwaniu Raffoua Villchure'a[]

Lądowanie na Sandau[]

Vrush Ka: Dostał w nerkę. Rana wylotowa. Jeszcze nie krwawi.
Braw Neck: Przeżyje?
Vrush Ka: Następne parę godzin pewnie tak, ale nie wiem, co potem. W każdej chwili może zacząć krwawić. Rana jest przypalona, ale… Trzeba szybko operować, a w najgorszym wypadku wyciąć nerkę, jeśli nie da się jej uratować.
Vrush Ka relatywnie szybko oszacowała stan zdrowia Chortiego.[2]

W pewnym momencie Chorty wszedł w posiadanie transportowca. W 18 BBY wraz ze swoją rodzicielką pozostawał na tropie profesora Raffou'a Villchure'a, znachora oskarżanego o liczne kradzieże ekwipunku medycznego oraz przeprowadzanie nielegalnych operacji na otwartym mózgu. W tym też celu Chorty udał się do sektoru Guoadarr'k, gdzie przechwycił sygnał z Sandau, w istocie nadany przez ekipę Braw Necka.[2]

W czasie lądowania transportowiec został postrzelony przez Villchure'a, co wywołało jego kolizję z ziemią. Chorty przeżył upadek, a po wyjściu z wraku został przywitany przez przebywającego na planecie mistrza Jedi imieniem Braw Neck, który wtenczas identyfikował się jako Ladir Voe. Łowca nagród streścił nowo napotkanemu swoją historię, po czym przypomniał sobie o swojej matce pozostającej w transportowcu i czym prędzej udał się jej na pomoc. Niebawem został natomiast postrzelony przez Villchure'a, który przybiegł na miejsce. Neck ogłuszył znachora, używając Mocy, aby w ten sposób uniemożliwić mu dalszego okaleczenia Chortiego; łowcy nagród przeszyto bowiem nerkę, o czym człowiek usłyszał tuż przed omdleniem z ust Vrush Ki, która doszła w międzyczasie.[2]

Utrata nerki[]

Chorty: Moja nerka! Moja nerka!
Braw Neck: Co się stało?
Chorty: Wycięli mi ją! Jak śmieli?! Za co ja teraz czynsz opłacę?!
Chorty był bardzo załamany utratą nerki, bowiem miał wobec niej zgoła inne plany.[5]

Chorty był strasznym maminsynkiem; z tego też względu na każdą misję woził ze sobą matkę.

Bezpośrednio po swoim przebudzeniu profesor Raffou Villchure począł wyzywać nieprzytomnego Chortiego. Ekipie Braw Necka udało się go jednak przekonać do udzielenia mu pomocy, zapewniając, iż nie był on żadnym łowcą głów. Podszedłszy do poszkodowanego, znachor oszacował, że jeżeli Chorty miał przeżyć, operację należało przeprowadzić szybko. Zgodnie z planem, podczas gdy Vrush Ka i Bożena miały przetransportować ofiarę strzelaniny na Krzyk Rozpaczy, statek ekipy, Braw Neck wraz z Villchure'em miał pójść po narzędzia do chaty tego drugiego.[5]

W czasie drogi Bożena trzymała swego syna za nogi, a Vrush Ka – za ręce. Po drodze trio zostało zatrzymane przez oddział Seala, żołnierzy-klonów od niedawna wchodzących w skład ekipy Braw Necka, jednak za sprawą Luca, jej innego członka, mogli przejść dalej. Żołnierze natomiast pomogli przetransportować maminsynka do pomieszczenia gospodarczego, aby w następnej kolejności ulokować go na stole. Cleaver natomiast, jeden z klonów, wspomógł Vrush Kę w opatrywaniu ran. Zapytany przez Bożenę, czy jej potomek przeżyje, powtórzył wcześniejsze stanowisko Vrush i Raffoua, mówiąc, że niezbędna będzie operacja; spowodowało to omdlenie otyłej niewiasty na skutek hiperwentylacji. Operację ostatecznie przeprowadzili Villchure, Neck i Cleaver, a po godzinie żmudnej roboty zszyli i opatrzyli ranę.[5]

Tuż po przebudzeniu Chorty począł lamentować nad utraconą nerką, wygrażając pięścią sufitowi. Obawiał się, iż teraz nie będzie w stanie spłacić czynszu, jednak Jedi zaoferował mu swą pomoc, a na koniec dodał, że najwyższy czas, aby wraz ze swoją załogą opuścił planetę. Po konwersacji Bożena, Raffou i Chorty pospiesznie opuścili statek.[5]

Nocleg u Villchure'a[]

Zrobili w statek bum bum… i potem rypło mi coś i nerkę straciłem.
Chorty o swoich niefortunnych przypadkach[6]

Mimo iż to właśnie Raffou Villchure był obiektem poszukiwań Chortiego, to właśnie w jego posiadłości łowca nagród dochodził do siebie. Leżąc tak sobie pewnego dnia na kanapie, usłyszał sygnał komunikatora i przeto poprosił swą rodzicielkę o podanie mu kurtki, w kieszeni której ów urządzenie się znajdowało. Osobą dzwoniącą okazał się alfons Cul, który zaproponował maminsynkowi nagrodę pieniężną w zamian za odnalezienie poszukiwanego Kai Tecka, a za namową najemnika dorzucił do tego stosunek z jedną z prostytutek. Tak się jednak złożyło, że całą tę konwersację podsłuchał Villchure; zirytował się on bardzo, bowiem wcześniej był przekonany, że goszczący u niego mężczyzna nie był łowcą nagród. W efekcie wygonił i Chortiego, i jego tęgą macierz, używając do tego swojej naładowanej strzelby.[6]

Chorty, który kulał, i Bożena, która co dziesięć metrów potrzebowała robić sobie postój ze względu na swą otyłość, zmuszeni byli do rychłej ucieczki. Znachor wtenczas stał na werandzie i z tamtego miejsca wycelował w stojącą na trawie Bożenę. Dostrzegł to syn niewiasty, który sięgnąwszy po swój blaster, na oślep począł strzelać w stronę chaty. Spudłował jednak i w ten sposób uderzył w deskę konstytuującą ścianę domu. Villchure powiedział po raz kolejny, że więcej nie będzie pomagać spasłemu gościowi. Najemnik schował wtedy broń do kabury i udając, że zbliża się do profesora celem pożegnania się, błyskawicznie znalazł się za jego plecami i grożąc mu, rozkazał mu udać się do swojego statku.[6]

Odlot[]

No to trudno. Przez ciebie i tego twojego nowego „tatę” nie będzie ani hajsu, ani seksu! Chyba że… Nie, jednak nie.
Chorty do swojej matki, patrząc zboczonym wzrokiem[7]

Zboczone spojrzenie Chortiego było nadwyraz wymowne.

Kiedy Raffou Villchure został pojmany, Chorty przystąpił do naprawy swojego staku celem rychłego odlotu. Kiedy ukończył pracę, oddalił się na bok, by uraczyć się papierosem. Bożena i Chorty wtenczas grali na uboczu w holoszachy, a podczas samej gry ot tak stwierdził, że jest jej ojcem. Kiedy łowca nagród skończył palić i zbliżył się do matki i znachora, rzucił tej pierwszej kajdanki, aby skuła tego drugiego. Ta jednak wypowiedziała mu wtedy posłuszeństwo, przekonując, że Villchure był jego dziadkiem. Chorty zaprzeczał słowom matki, a w wirze kłótni stwierdził, że Raffou musiał być bardzo jurny i począć ją co najwyżej w wieku 14 lat.[7]

Ostatecznie Chorty, będąc strasznym maminsynkiem, zgodził się zabrać Villchure'a ze sobą jako swojego rzekomego dziadka. Posiłkując się informacjami pozyskanymi od Klenko, udał się nieopodal planety Kaiwocker, gdzie przebywał poszukiwany przez niego teraz na zlecenie Cula Kai Teck. W czasie drogi Bożena przedrzeźniała swojego syna złośliwie. Kiedy para w towarzystwie szalonego naukowca opuściła nadświetlną, statek Potwór, mający być w posiadaniu Kaia, znajdował się tuż przed nimi. Został jednak zestrzelony przez Raffoua, którego Bożena wpuściła do komory strzelniczej. Choć w Potworze przebywała teraz pani Leosia i jej kot Pusheck, Chorty był pewien, że zginął Teck, i z tego względu wyraził pretensje, bowiem przez matkę nie miał mieć ani pieniędzy, ani seksu. Spojrzał potem na nią zboczonym spojrzeniem, jednak szybko wycofał się z tego pomysłu.[7]

Osobowość i umiejętności[]

Można zrobić resuscytację, ewentualnie użyć tamtego respiratora, co jest na ścianie. Przeszedłem kurs, mam wpra…
Chorty twierdził, że potrafił udzielać pierwszej pomocy.[4]

Chortiego cechowała uprzejmość oraz życzliwość[2]. Był strasznym maminsynkiem, w efekcie czego na każdą misję woził ze sobą matkę[2]. Bał się ciemności, w efekcie czego do 13. roku życia spał z matką[1]. Był także dość sprytny[6]. Zwykł palić papierosy[2], a także kochał stosunki międzypłciowe[7]. Pozbawiony tej przyjemności przez dłuższy czas, przez moment rozważał nawet stosunek z własną matką[7].

Chorty sam siebie uważał za wybitnego stratega. Dodatkowo deklarował wprawę w udzielaniu pierwszej pomocy, co argumentował, odwołując się do przebytego przez siebie kursu.[4]

Wygląd zewnętrzny[]

Wycięta nerka Chortiego

Chorty był niski i szeroki, ale nie tęgi[2]. Miał niebieskie oczy i biały kolor skóry[2]. Nosił na sobie jasnobrązową kurtkę, a ciemne włosy zwykł zaczesywać do tyłu, wzmacniając je brylantyną[2]. Przy pasie natomiast miał zamocowaną kaburę na blaster[6].

Wygląd wewnętrzny[]

Ja taki ociężały przez tę nerkę jestem…
Chorty o stracie swej nerki[6]

Niewiele wiadomo o wewnętrznym wyglądzie Chortiego; pewnym jest jednak, że w 18 BBY z powodu nieszczęśliwego wypadku usunięto mu wadliwą nerkę.[5]

Relacje[]

Bożena[]

»
Zobacz też: Bożena
Muszę coś z tym zrobić. Rzeczywiście przez tydzień siedziała nad garami i robiła konserwy na tę podróż. Szkoda, że zapomniała ich wziąć… I do tego teraz te corusanciaki musi strugać. Biedna kobieta. Ale — co najważniejsze! — jakoś temu zaradzę. Tylko jeszcze nie wiem jak.
Dla komfortu swojej matki Chorty był w stanie wydać 25 tysięcy kredytów[1]

Będąc strasznym maminsynkiem, Chorty naturalnie bardzo polegał na matce i kochał ją, choć niekiedy w wirze pracy zdarzało mu się o niej nie pamiętać[2]. Również i ona darzyła go miłością i czułością; na przykład do 13. roku życia pozwalała mu spać ze sobą, ponieważ chłopiec bał się ciemności[1]. Chorty dbał także o jej dobre samopoczucie i dla osiągnięcia w tym sukcesu gotów był wydać 25 tysięcy kredytów, w tym 5 kredytów na kreskę[1]. W tej relacji to zwykle on wiódł prym i on wydawał polecenia[7], choć Bożena chciała, aby przynajmniej formalnie było inaczej[3].

Poza światem Gwiezdnych wojen[]

Kreacja postaci[]

Postać Chortiego została stworzona na rzecz serii Stacked Story II, publikowanej przez szerokie grono fanonpedystów od 2020. Za kreację bohatera odpowiadał Mustafar29. W 2021 roku Chorty pojawił się natomiast w serii Między murami autorstwa Mustafara.

Chorty luźno nawiązuje do osoby Jana Wagnera, bohatera 629. i 630. odcinka serialu Sędzia Anna Maria Wesołowska. Jego wygląd otrzymano poprzez modyfikację wizerunku Wagnera, zwłaszcza poprzez podmianę oczu.

Artykuł na wiki[]

Chorty jednokrotnie ubiegał się o miano artykułu polecanego i wygrał głosowanie na październik 2021, zdobywając 71,4%. 26 listopada 2021 został przedłożony jako kandydat na Artykuł Roku. Nie wyszedł z I tury, kończąc z wynikiem 9,1 procent.

Głosowanie Kontrkandydaci Wynik
Październik 2021 Rose Forp 71,4% Tak.png
Artykuł Roku 2021 You Reck
Yagna
Lotar Kestis
Krystyna
Kilto
9,1% Nie.png

Chorty-sutener[]

Samą noszę natomiast prowadził średniego wzrostu mężczyzna o raczej szerszych rozmiarach, niemniej niespecjalnie gruby. […] Był to Chorty, który niegdyś pracował jako dość znany w sektorze łowca nagród, obecnie zaś tylko skromny sutener w klubie Cula. Za mężczyzną natomiast małymi kroczkami szła grubsza pani w średnim wieku, optycznie sprawiająca wrażenie starszej od niego. Była to jego matka o imieniu Bożena. […] Wstyd przyznać, ale Chorty był okropnym maminsynkiem; z tego też względu na każdą misję woził ze sobą matkę.
Fragment anulowanej wersji rozdziału 14

W skasowanej wersji opowiadania Stacked Story II: Rozdział 14 Chorty jest sutenerem pracującym dla Cula. Pojawia się on pod koniec akcji, kiedy to wraz ze swoją matką do domu publicznego na Gambl-55 przywozi pochwyconą Jolene. To tego wątku nawiązał Henio z Tesco, gdy pisał rozdział 16; Cul wspomina tam, że Chorty jest jego dawnym pracownikiem.

Memy[]

Pojawienia[]

Przypisy

Advertisement