Autor: Mustafar29
Fanon kanoniczny
kanon
Srebrny puchar za min. 30 tys. bajtów
SREBRNY PUCHAR (30 000+ bajtów)

Jam za młodziaka wyrywała każdego chłopa ze wsi! […] Ale potem zapomniałam jednego, coby sobie zachować na dłużej…
— Gienna o sobie samej, 18 BBY[3]

Gienna (ur. 104 BBY) była ludzką kobietą zamieszkującą wioskę na Kashmarr'k oraz rdzenną tubylec samej planety, która w czasie Wielkiej Czystki Jedi zaangażowała się ucieczkę przed Imperium Galaktycznym u boku mistrza Braw Necka.

Gienna wspomogła Jedi, gdy ten na Kashmarr'k poszukiwał schronienia przed reżimem Palpatine'a. Kiedy w 18 BBY państwo przypuściło atak na jej miejscowość celem odnalezienia Diego, oficera Konfederacji Niezależnych Systemów, razem z Neckiem bezskutecznie usiłowała ocalić mieszkańców, po czym w towarzystwie jego, odnalezionego separatysty udało jej się opuścić planetę.

Gienna uważała, iż w młodości, gdy zwykła trudzić się rolnictwem, była łamaczem serc męskich, jednak pomimo szerokiego spektrum adoratorów nigdy nie związała się stałe, pozostając niezamężna. Blisko przyjaźniła się z Julie Tą, która nieświadomie opuściła Kashmarr'k razem z nią, Jedi i separatystą. Wspólna ucieczka zaprowadziła ekipę na Zuomiarrę, z której towarzysze ledwo wydostali się żywi po bezpośredniej konfrontacji z flotą nieprzyjaciela, a następnie – gdy za sprawą Diego stali się więźniami ocalałych separatystów – z równą trudnością zdołali opuścić blok więzienny Unconquerable.

Biografia

Wczesne życie

Każdy facet się za mną uganiał…
— Gienna o swojej młodości[3]

Wioska na Kashmarr'k była długoletnim miejscem zamieszkania Gienny.

Gienna przyszła na świat w 104 BBY[1], a jej miejscem zamieszkania była wioska na Kashmarr'k[2]. W młodości zajmowała się uprawą roli, a z czasem w aktywności tej wspomagała ją Julie Taa, późniejsza przywódczyni Koła Gospodyń Wiejskich, którą uważała za swoją uczennicę[3].

Uroda młodej Gienny nie pozostawała wiele do życzenia, jako iż zdaniem jej samej przysparzała jej licznych adoratorów. Nigdy jednak nie zaangażowała się w żaden związek długotrwały, co przyczyniło się do jej staropanieństwa.[3]

Pomoc Braw Neckowi

Pokazałem ci kiedyś Moc, Gienno, żebyś w nią uwierzyła.
— Braw Neck do Gienny[2]

W czasach Wielkiej Czystki Jedi na planetę zawitał mistrz Jedi Braw Neck, uciekający przed dopełnieniem rozkazu 66[2]. Gienna użyczyła mu wtedy dachu nad głową i gościła go, dopóki nie postawił sobie glinianki[4]. W pewnym momencie ten zademonstrował kobiecie swoje umiejętności związane z korzystaniem z Mocy, tak by i ona mogła w nią uwierzyć[2].

W czasach poprzedzonych wojnami klonów jeden z działaczy politycznych Konfederacji Niezależnych Systemów, odpowiedzialny za kontrolę Kashmarr'k i doszczętne wyniszczenie jej panoramy, został zamordowany na zlecenie Ralfa Vandersa, a jego syn Diego, uciekając przed podobnym losem, znalazł schronienie w wiosce Gienny.[4]

Diego zaparkował swój frachtowiec Sepich nieopodal wsi. Gdy ciekawska Julie Taa weszła do niego, zamknął ją tam, nie mogąc się pogodzić z jej inwazją, lecz regularnie dokarmiał. Nikt jednak nie odnotował nieobecności przywódczyni KGW.[3]

Atak Imperium

Ano niedaleko jest powóz. Możemy wszystkiem ludziem pomóc dojść tam! […] P-Panie! Powóz pojechał gdzieś!
— Gienna do Braw Necka, przedstawiając swój plan oraz po chwili informując o jego niepowodzeniu[4]

W 18 BBY, kiedy wieś atakowali imperialni przybyli na miejsce po Diego[4], Gienna z samego rana udała się do glinianki Jedi, aby prosić go o pomoc, przy okazji przeszkadzając mu w goleniu. Pomimo wstępnych oporów mężczyzny staruszce łamanym basiciem udało się go przekonać do zorganizowania dywersji, podczas której mieszkańcy mogliby spokojnie uciec, jako że rycerz Jedi trwonił od wdawania się w jakiekolwiek konflikty z reżimem Palpatine'a.[2]

W czasie gdy Neck zajęty był negocjacjami z Sharkiem, żołnierzem-klonem przypuszczającym atak, Gienna pozostawała na skraju wsi. Kiedy mężczyzna podbiegł do niej, ta poznała po jego zachowaniu, że nie udało mu się obronić miejscowości. Braw zapytał tylko, czy jest coś, co mogłoby zabrać mieszkańców hen daleko. Kiedy Gienna poinformowała o swoim wozie i zaprzężonych do niego Dalgo, który stał niedaleko, Jedi rozkazał jej poinformować o nim ludzi w domach, aby zapakowawszy ich na pojazd, wszyscy mogli uciec.[4]

Kiedy wstępnie uporano się z robotą, Neck dostrzegł jeszcze jedną osobę. Zajęty ratowaniem jej, nie dostrzegł, że spłoszone bestie spłoszyły się i pociągnęły wóz daleko, zostawiając Giennę samą. Ta weszła do domu, gdzie zobaczyła, jak Jedi groził Diego. Poinformowała więc pierwszego o odjeździe wozu, drugiego natomiast – zapytała o imię. Kiedy Diego opowiedział swoją historię, zaproponował połączenie sił celem wspólnego opuszczenia planety i emigracji do jego wpływowych znajomych. Zapewniał, że byliby oni w stanie zapewnić im wygodne życie. Para przystała, jako że nie miała innego wyjścia.[4]

Ucieczka z Kashmarr'k

Nie przejmujta się mnom tak, panie. Miałam dość ty wsi, kiedyś lubiałam jom bardzi.
— Gienna do Braw Necka o swoim przywiązaniu do wioski[5]

Gienna przy swoim wozie

W czasie drogi do pojazdu Diego Gienna wielokrotnie się przewracała. Raz jak to zrobiła, cofnął się po nią Braw Neck i pomógł jej wstać. Widząc zatroskanie na oczach Jedi, wieśniaczka powiedziała, żeby się nią nie przejmował, jako że od jakiegoś czasu i tak za nią nie przepadała. W efekcie para wymieniła się uśmiechem. Następnie jednak Gienna poprosiła, by ją zostawiono, gdyż tylko spowalniała resztę. Mimo że przystałby na to Diego, Braw Neck nie zgodził się.[5]

Gdy dotarto na statek, Braw Neck zaprowadził Giennię na pufę do świetlicy. Upewnił się wtedy, że czuje się komfortowo, a potem wyszedł do kokpitu, gdzie oczekiwał go Diego. Gienna wkrótce do nich dołączyła i w chwili, gdy na zewnątrz rozlegało się wołanie o pomoc, wśród pasażerów swojego wozu rozpoznała Vuodecka, woźnicę, i opisała sylwetkę drwala, przytaczając plotkę, jakoby bił swoją żonę, i narzekając na politykę, jaką uprawiał jako sołtys.[5]

Neck przekonywał Giennę, że mimo iż Vuodeck nie należał do dobrych ludzi, z pewnością należało mu pomóc. Z tego względu postanowił wyjść celem negocjacji z klonami, którzy wtenczas zgromadzili się wokół wozu. Diego natomiast odpowiednio skonfigurował komputer pokładowy, a tuż przed jego wyjściem z kokpitu Gienna zapytała go, co takiego robił. Ten nakazał staruszce pociągnąć pewną wajchę z całej siły do tyłu, jak tylko on sam krzyknie „teraz”. Gienna zobligowała się do wypełnienia polecenia, które wykonała niebawem. Neckowi tymczasem nie udało się ocalić wieśniaków, jako że ogłuszony przez Diego, znalazł się z powrotem na pokładzie, jeszcze zanim Gienna odpaliła silnik.[6]

Obudziwszy się, Braw Neck wdał się w polemikę z Diego, oskarżając go o narażenie mieszkańców na śmierć. Gienna wtrąciła się do dyskusji, twierdząc, jakoby zachowywali się gorzej niż Vuodeck w stanie nietrzeźwości. Kiedy wkrótce statek znalazł się w ostrzale przez gwiezdny niszczyciel typu Imperial, a jeden z silników został uszkodzony, pozostający za sterami Diego zawołał Giennę i Necka na pomoc. Jak tylko udało im się uciec poprzez skok w hiperprzestrzeń, odetchnęli z ulgą, a sami Neck i Gienna zyskali zaufanie do dawnego separatysty. Braw tymczasem podzielił się przypuszczeniem, iżby na krążowniku obecny był jego dawny uczeń Marr Chinn, ówcześnie już inkwizytor. Niebawem trójka znalazła się już na planecie-wysypisku śmieci, gdzie miano skompilować części niezbędne do reperacji statku.[7]

Postój na Zuomiarrze

Co tu się stało?!
— Gienna[8]

Na Zuomiarrze Gienna upichciła płaty chlebowe.

Kiedy wylądowali na Zuomiarrze, Diego oddał się reperacji pojazdu, w czasie gdy Braw Neck pogrążony był w stanie medytacji. Gienna natomiast na posiadanej przez siebie patelence postanowiła upichcić płaty chlebowe, by poczęstować nimi współtowarzyszy. W międzyczasie zbiegów odnalazł inkwizytor Mi How; po niedługim pojedynku z Neckiem Jedi udało się go pokonać, jednak kiedy groził mu śmiercią, został od tyłu zaskoczony przez Diego. Choć chłopak implikował, jakoby miał zamiar zabić Braw, ostatecznie zastrzelił imperialnego intruza. [8]

W drodze powrotnej więź Necka oraz Marr Chinna spowodowała ich połączenie, sprawiając, iż obaj panowie mogli się widzieć w swoich lokacjach. W wyniku pojedynku odbytego w ten sposób Braw został ranny w rękę, a przewracając się, uderzył o drzwi do schowka, kalecząc się w głowę. Usłyszawszy hałas, do środka weszła Gienna, a w postaci niespodziewanie wychodzącej z otwartej skrytki rozpoznała Julie Tę.[8]

Gosposia deklarowała, jakoby została porwana przez człowieka i droida astromechanicznego, a gdy do pomieszczenia wszedł Diego, w obliczu jego zakłopotania oskarżyła właśnie jego[9]. Neck zapytał, jak Diego mógł porwać tak oiękną damę, zdziwiony, po co miałby jej potrzebować[3]. Nie dopuszczając młodzieńca do słowa, Gienna wyszydziła jego wygląd i uznała, że od początku wiedziała, iż coś z nim było nie w porządku[3]. Separatysta jednak wyprosił sobie ten komentarz, na dowód czego przywołał historię swoich romansów, co miało dowieść jego urody[3]. Dodał też, że to Gienna była stara i brzydka, na co staruszka odrzekła, iż w latach młodości każdy mężczyzna oddawał się do jej dyspozycji[3].

Na pytanie Braw Diego odparł zarzut, zarzekając się, że Julie sama weszła na pokład Sepicha i dobierała się do jego droida. Tęga niewiasta potwierdziła jego wersję; Neck natomiast na dowód chciał zobaczyć droida, którym okazał się QT-O1, dotychczas ładowany wewnątrz komory bocznej. Po zademonstrowaniu sprzętu Gienna stwierdziła, że było już pięć osób konstytuujących ekipę.[3]

Kiedy pięcioro załogantów znalazło się poza Sepichem, swój atak przypuścił Marr Chinn, dawny uczeń Braw. Nadciągnąwszy swoim śmigaczem, inkwizytor uszkodził silniki frachtowca, uniemożliwiając jego odlot i przyczyniając się do wybuchu. Diego i Braw zajęli się odpieraniem ataku, podczas gdy Gienna i Julie, prowadzone przez droida, były wystarczająco daleko, by ogień ich ominął. Kiedy Jedi i dawnemu separatyście udało się unieszkodliwić napastnika, co skutkowało także kilkoma innymi eksplozjami śmieci po drodze, mężczyźni zsynchronizowali się z kobietami po wyjściu z jednego z tunelów wyrzeźbionych wewnątrz gruzowiska. Ustalili, iż konieczne było znalezienie nowego statku. Na widok smutku w oczach Braw, który w walce z uczniem stracił swoją ukochaną broń, Diego podarował mu zreperowany miecz świetlny Mi Howa, a wkrótce wszyscy trafili do miasta Moridor.[3]

W tej miejscowości Gienna i Diego uraczyli się piwem, które wywarło znaczny wpływ na oboje. Podczas gdy Diego uznał Julie Tę za atrakcyjną, mimo że ta nie odpowiadała jego kryteriom piękna, Gienna po zaledwie jednej butelce całkowicie zapomniała o spacerze ulicami Moridoru.[10]

Ucieczka ze Zuomiarry

Ja już was nie rozumie. […] [Z]asuwaliśmy te 20 kilometrów powolnym wózkiem widłowym, żebyśta wy teraz poszły szukać jakiegoś innego miasta?
— Gienna, okazując niezadowolenie koniecznością spaceru[1]

Gienna zasugerowała, że pomiędzy Diego a Julie Tą miał miejsce płomienny romans.

Postanowiono szybko opuścić Moridor i zamiast tego udać się celem poszukiwania innego miasta, położonego dalej miejsca konfrontacji z Imperium, a celem transportu, aby Gienny nie bolały nogi, użyto wózka widłowego. Na noc rozpalono ognisko, równolegle względem którego usadowiła się Gienna, przerywając grobową ciszę pustyni swym chrapaniem.[1]

Nazajutrz Gienna zajęła się gotowaniem wody na herbatę, którą to wodę mieszała znalezionym patykiem. Staruszka spytała kawalera, czy ten się wyspał. Nie odpowiedział jednak, a zamiast tego poinformował o swoim planie, by razem z Diego udać się w poszukiwaniu nowego statku. Kobiecina oburzyła się, przypominając, że lepiej było zostać w Moridorze; Diego jednak przypomniał jej o motywacjach, jakie przyświecały ich dalszej wędrówce, i już miał mówić o Marynarce Imperialnej rozstawionej nad planetą, jednak Neck mu przerwał, nie chcąc martwić kobiet.[1]

Diego i Neck trafili do Międzygruzia, gdzie spotkali Kai Tecka i jego matkę Filíp. Kiedy kobieta wyszła, zmuszeni zostali ogłuszyć młodzieńca i razem z nim odlecieć statkiem, chcąc uniknąć anihilację dopuszczoną się przez Imperium. Gienna i Julie Taa w towarzystwie QT zostawały przy ognisku i właśnie w tamtym miejscu – w czasie gdy Gienna mówiła o tym, jak bardzo nie lubiła wioski na Kashmarr'k i przywoływała przeto liczne plotki, a następnie zasugerowała, jakoby Julie Taa miała romans z Diego i dlatego została zamknięta na Sepichu – ich uszu dobiegł dźwięk katastrofy, zmuszając je do ucieczki wózkiem widłowym, jak tylko Gienna wpakowała tężyznę swej towarzyszki. W czasie ich ucieczki jednak kobiety musiały zejść z maszyny budowlanej i biec samodzielnie, gdyż ogień zbliżał się do nich coraz szybciej. Grubsza z nich lamentowała, iż nie mogła biec dalej, jednak ta starsza uspokajała ją. Kiedy na niebie zobaczyła Potwór, statek wykorzystywany przez Diego i Braw, zachwyciła się rozmiarem ptaków na Zuomiarrze; przywódczyni Koła Gospodyń Wiejskich jednak poprawiła koleżankę, informując, że to jakiś potwór, tym samym nadając pojazdowi jego nazwę. Diego otworzył drzwi i wprowadził wpierw Giennę, a potem Julie Tę, i wszyscy odlecieli.[1]

W pewnym momencie to Diego przejął stery. W obliczu nadciągających myśliwców Z-95 Headhunter Gienna ostrzegła pilota, aby zachował uwagę. Kiedy stracono obie wyrzutnie, stery z powrotem przejął Braw Neck i nakazał QT przygotować dane niezbędne do skoku w nadświetlną, jednak w czasie rozpędu statek niespodziewanie zatrzymał się, skutkując wylądowaniem na twarzy przez Gienne. Kobieta wstała i zapytała się, co się dokładnie stało; okazało się, iż kanonierka znalazła się w strumieniu ściągającym. Pomimo lamentu Diego staruszka nadal pokładała nadzieję w Braw Necku. Wtem Q1 dał znać, że od tyłu nadlatywał myśliwiec przechwytujący typu Eta-2 Actis w barwach inkwizycji. Za jego sterem natomiast zasiadał Marr Chinn, który wystrzelił torpedy protonowe; one jednak zaledwie drasnęły statek i wbrew założeniom dawnego ucznia Necka uszkodziły sam strumień ściągający, umożliwiając uciekinierom skok w nadprzestrzeń.[11]

Epizod na stacji

Gienna zrób to, Gienna zrób tamto… sam byś się wziął za robotę chłoptasiu, a nie!
— Przeładowania obowiązkami Gienna do Diego[10]

Dalsza podróż odbywała się na pokładzie Potwora.

W czasie podróży Neck i Diego deliberowali nad dalszym szlakiem; ostatecznie zdecydowano się zatrzymać na stacji Przestrzeni Fide'a. Ponadto Braw doradził się u towarzysza w sprawach miłosnych. W czasie gdy Jedi był zamyślony, ten zasugerował, iżby należało zostawić Julie Tę na ww. stacji, tak by jej tężyzna nie przeszkadzała w dalszej ucieczce. Braw przytaknął, mimo że w ogóle nie rozumiał słów rozmówcy.[10]

Po wylądowaniu na stacji Diego rokazał Giennie popilnować Julie Tę i Kai Tecka, którzy oboje byli nieprzytomni z powodu odpowiednio omdlenia i użycia strzału ogłuszającego. Niebawem zjawił się Luc, twi'lekański mechanik, i zaproponował pomoc ekipie, obiecując naprawić ich statek w zamian za zabranie go ze sobą. Pomimo oporów Diego Neck przystał na propozycję. W związku z obawą kradzieży separatysta rozkazał Giennie pilnować i jego, co spotkało się z gniewem ze strony starszej pani. Gdy Kai Teck się wybudził, Gienna zakryła mu usta swoją dłonią, kiedy oskarżył załogę o porwanie, po czym streściła mu ich historię, załączając informację o ataku na planetę.[10]

Kiedy Diego i Braw wrócili, Kai spytał ich o losy jego matki; Neck powiedział, że wszystkiego dowie się w swoim czasie, a Gienna odprowadziła chłopca na statek. W międzyczasie Diego wręczył Julie Cie bilety i pieniądze, aby zrobiła z sobą, co chce, byleby nie została w załodze. Neck zgłaszał przeciw, jednak ostatecznie zgodził się po tym, jak sama zainteresowana zgodziła się na sugestię separatysty. Wkrótce wszyscy odlecieli, zostawiając Julie Tę samą na przystanku. W czasie dalszej podróży Diego przypomniał Giennie o epizodzie z Moridoru, kiedy to wspólnie pili piwo. Dopiero wtedy staruszce przypomniało się całe zdarzenie. Stwierdziła, że alkohol musiał być nawet bardziej mocny niż ten spożywany przez Vuodecka, który – zgodnie z jej świadectwem – miał mieć mocną głowę.[10]

Dialog ten jednak przypomniał Giennie o Julie Cie. Zdawszy sobie sprawę z jej nieobecności, staruszka usiłowała nakłonić Diego – który przekonywał, że pozostawienie tłustej gosposi nastąpiło przypadkiem – by zawrócić, jednak wkrótce z oporem pogodziła się z faktem rozstania, rozumiejąc, że powrót byłby zbyt ryzykowny, a na stacji, jak zapewniał Diego, z pewnością znalazłby się ktoś chętny pomóc jej uczennicy.[12]

Zdobycie Unconquerable

Play-button.svg Zobacz też: Zdobycie Unconquerable

Pobyt w celi

Ja wam dam, huncwoty, więzić mnie tu! Jesteśta tchórze, panowie! Świnie bez wychowania!
— Gienna usiłująca wydostać się z celi[12]

Kiedy ekipa zjawiła się przed bazą Unconquerable w Przestrzeni Fide'a, Diego począł zachwalać jej konstrukcję. Giennie jednak nie przypadła ona do gustu; kobieta o wiele większym podziwem darzyła bowiem młyn Vuodecka. Ostatecznie udało się wylądować, jednak w czasie zdalnej rozmowy pomiędzy Diego a Zedem Leppelinem, jego przełożonym, doszło do konfuzji, która – gdyby nie refleks Braw Necka i jego umiejętność władania Mocą – strąciłaby kanonierkę. Już na lądowisko Leppelin spytał Diego, kim są jego towarzysze. Kiedy na jaw wyszło, że jest wśród nich Jedi, Diego – celem ostudzenia emocji – zażądał złożenia broni, tak że Neck musiał złożyć swój miecz świetlny, a Luc – blaster. To wtedy doszło do ujawnienia prawdziwych planów chłopaka, który rozkazał pojmanie nowo przybyłych i zamknięcie ich celi przy jednoczesnym wyrzuceniu klucza w przestrzeń. Wszyscy zostali ogłuszeni manualnie, podczas gdy Giennę potraktowano z ulgą i wstrzyknięto jej środek usypiający w żyłę.[12]

Zamknięta w celu Gienna nie kryła oburzenia, a nawet nazwała Diego pacanem, wyznając, że od zawsze wiedziała o jego złych intencjach, a w głębi ducha cieszyła się, że Julie Taa nie musiała tkwić w więzieniu razem z nią. Luc natomiast ruszył na pole energetyczne osłaniające celę, ale tylko się pokaleczył. Jako że pomimo długich rozmów nikomu nie udało się opracować lepszego planu, Gienna okrzyknęła separatystów huncwotami i sama wbiegła w pole energetyczne, nie słuchając ostrzeżeń Braw Necka, który obawiał się, że może jej stanąć serce. Staruszka została odrzucona, co skutkowało odczuwalnym bólem w kręgosłupie. Kiedy Braw Neck z nią rozmawiał, Luc dorwał się do szybu w suficie i pociągnął za jeden kabelek.Kiedy ekipa zjawiła się przed bazą Unconquerable w Przestrzeni Fide'a, Diego począł zachwalać jej konstrukcję. Giennie jednak nie przypadła ona do gustu; kobieta o wiele większym podziwem darzyła bowiem młyn Vuodecka. Ostatecznie udało się wylądować, jednak w czasie zdalnej rozmowy pomiędzy Diego a Zedem Leppelinem, jego przełożonym, doszło do konfuzji, która – gdyby nie refleks Braw Necka i jego umiejętność władania Mocą – strąciłaby kanonierkę. Już na lądowisko Leppelin spytał Diego, kim są jego towarzysze. Kiedy na jaw wyszło, że jest wśród nich Jedi, Diego – celem ostudzenia emocji – zażądał złożenia broni, tak że Neck musiał złożyć swój miecz świetlny, a Luc – blaster. To wtedy doszło do ujawnienia prawdziwych planów chłopaka, który rozkazał pojmanie nowo przybyłych i zamknięcie ich celi przy jednoczesnym wyrzuceniu klucza w przestrzeń. Wszyscy zostali ogłuszeni manualnie, podczas gdy Giennę potraktowano z ulgą i wstrzyknięto jej środek usypiający w żyłę.[12]

Ucieczka

Może i mielim [szczęście], ale co z tym kawalerem? Uciekł! A tamta chłopaczyna… Biedny dzieciok. Mówię wam. Biedny.
— Gienna żałowała, że Kai Teck został pozostawiony.[13]

Gienna w celi na Unconquerable

Nieoczekiwanie Flota Imperium pod przywództwem admirała Barr Tecka, komandora Ralfa Vandersa i kapitana Harveya Drayen-Yarga poznała lokalizację Unconqerable i zaatakowała ją. Za sprawą fortelu komandora Vandersa udało się szybko pozbawić stację osłon oraz dowództwa, wywołując powszechną panikę i zamieszanie u Separatystów. Gdy rozległ się alarm, Luc począł przekonywać, że to nie jego sprawa, lecz kiedy pola energetyczne opadły, zaproponował ucieczkę.[12]

Neck pomógł wstać Giennie, a w ciągu paru chwil, po wędrówce pośród wielu ciał, ekipa znalazła się nieopodal Potwora. W hangarze Kai Teck dał ujście swojej frustracji i rzucił się na Jedi z pięściami, oskarżając go o niesienie śmierci i zniszczenia. Wtenczas klony poczęły strzelać w ich stronę, tak że wiązka laserowa uderzyła w chłopca i strąciła go z pleców Braw. Gienna krzyknęła i rozpłakała się. Jedi jednak pomógł jej iść dalej, pewien, że młody Teck był już martwy. Na pokładzie Potwora Neckowi udało się, przy pomocy Luca, wykonać skok w nadświetlną i tym samym uciec flocie wroga. W czasie rozmowy na kanonierce Gienna zdenerwowała się, uderzając pięścią w ścianę, roztrzęsiona stratą Kaia.[12]

Podczas gdy Braw i Luc radowali się pomyślną ucieczką, Gienna poczęła wyrzucać im pozostawienie Kaia samego, nie sprawdziwszy, czy aby na pewno nie żył. Tym samym usprawiedliwiała się, twierdząc, że z powodu swojego wieku i licznych chorób sama nie mogła tego zrobić. Neck zgodził się ze starszą kobietą, a w sprawie Diego natomiast zaznaczył, że głęboko wierzy w to, że jest dobry, a jego działania musiały być umotywowane czymś innym. Staruszka nie poparła tej tezy, nazywając Jedi głupim. Kiedy zaś zastanawiano się, co zrobić dalej, Gienna zapowiedziała, że zostanie z mężczyznami, gdyż domu już nie miała. Aby dowiedzieć się o dalszych losach mieszkańców wsi, ekipa zdecydowała się wrócić na Kashmarr'k – jeżeli nie znaleźliby ich, oznaczałoby to ich śmierć; natomiast obecność korpusów mogłaby dawać nadzieję na ich odnalezienie w przyszłości.[13]

Powrót na Kashmarr'k

Poszukiwanie wsi
Co za hultaj tak bez nos iść! Toć my bezeń żadnego byśmy nie odnaleźli.
— Gienna, oskarżając Braw Necka o działanie na własną rękę[14]

Kiedy Potwór zbliżał się do planety, Braw usiłował zagadać Giennę, mówiąc, że cel jest blisko. Ta jednak stwierdziła, że widziała tę planetę już dość wiele razy. Kiedy Luc poinformował o burzy szalejącej na docelowym kontynencie, postanowiono wylądować gdzie indziej, a do pozostałości wsi udać się na zajutrz, na co Gienna przystała. Po lądowanoiu w szczerym polu rozstawiono obóz, a po kolacji położono się spać. W okolicach porannych Necka zbudził szum, tak że niewiele myśląc, chwycił blaster i udał się w poszukiwaniu źródła chałasu. Ostatecznie zaszedł do fabryki, w której spotkał najemników imieniem Palmer i Jolene, którzy uraczyli go śniadaniem.[14]

Po przebudzeniu Gienna i Luc spostrzegli brak swojego towarzysza. W efekcie Twi'lekanin włączył swoje urządzenie naprowadzające, by przeskanować terem pod kątem form życia. Na ekranie ukazało się łącznie pięć kropeczek w dwóch skupiskach, a Gienna, posądzając Jedi o działanie na własną rękę, nazwała go hultajem. Kiedy dotarli do fabryki, Neck zasugerował, że Gienna i Luc są mieszkańcami wsi, którzy wyszli, by go znaleźć; podawał się bowiem za mieszkańca wsi, próbującego odnaleźć jej zgliszcza. Staruszka zdziwiła się udawanym zdziwieniem Braw Necka na wieść o jej przeżyciu; nie zrozumiała bowiem sytuacji upozorowanej przez dawnego generała Republiki. Neckowi udało się przekonać najemników, aby pomogli mu w poszukiwaniu wsi w zamian za pomoc w zlokalizowaniu poszukiwanego przez nich jegomościa imieniem [[Robert Krix Alzado[[. Wszyscy znaleźli się zatem na pokładzie Tarkusa, skąd, na ekranie komputera skanującego, Gienna wypatrzyła formy życia. Braw natomiast spostrzegł, że jako że na całej planecie widoczne były jedynie dwa skupiska form żywych, poszukiwany jegomość musiał być wśród któregoś z nich.[14]

Pobyt we wsi
Nie ufata mi już? Teraz chceta z jakimiś biedasołtysami gaworzyć? Przecież Vuodeck to pijak i złodziej!
— Gienna do Braw Necka[15]

Po wylądowaniu towarzysze opuścili statek, a Giennę, wychodzącą jako przedostatnią, ochoczo przywitał sołtys Vuodeck, nazywając ją starą małpą. Znudzona widokiem mężczyzny, starsza pani zaczęła żałować, że za nim tęskniła, a usłyszawszy, jakoby sołtys się zmienił i nie bił już swojej żony Halinci, oskarżyła go o całe zło tamtego świata i złożyła śluby milczenia. Odezwała się dopiero, gdy Braw Neck poprosił ją o pomoc w odnalezieniu poszukiwanego Roberta, choć i tak wygadała się nieświadomie. Kiedy wskazała na obcego mężczyzę, mówiąc, że nigdy nie widziała go we wsi, ten począł grozić blasterami i w skrócie opowiedział swoją historię, jednak został szybko obezwładniony przy udziale Necka, Vuodecka i L4-K3, droida najemnców.[15]

Przy wieczornym ognisku wywiązała się dyskusja, w czasie której poruszono także kwestię Jedi, jako że najemnicy nie byli chętni wobec ich religii. Jolene zaproponowała natomiast, żeby Neck został szeryfem planety. Po jakimś czasie mieszkańcy zebrali się, niosąc deski celem odbudowy ich miejscowości. Gienna zaś została z Braw przy ognisku.[15]

Kiedy odbudowano już dwie chaty, następnego dnia zorganizowano ludowe przyjęcie z okazji powrotu Gienny. Sama zainteresowana zdawała się zapomnieć o żylakach, gdyż energicznie skakała z nogi na nogę. Kiedy się zmęczyła, starła pot z czoła i tą samą ręką sięgnęła po mięso catchki, następnie niosąc je Braw Neckowi. Zaznaczyła wtedy, że ostatnio ptaki te, których nazwę nomen omen ledwo sobie przypomniała, same zaczęły spadać z nieba, co utwierdziło Jedi w przekonaniu, że ekosystem Kashmarr'k nie miał się za dobrze; przeto odmówił konsumpcji, na co Gienna machnęła ręką i sama wgryzła się w mieso. Neck jednak chciał poruszyć temat środowiska planety, więc spytał Giennę o sołtysa; ta jednak zarzuciła mu brak zaufania do niej i zwyzywała Vuodecka od pijaków i złodziei, przez co Jedi zmuszony był przerwać i zapowiedzieć powrót do rozmowy następnego dnia.[15]

Kiedy Gienna poszła oddać uryny za krzaki, do Necka przysiadła się Halinca i poczęła go obmacywać. Zauważył to Vuodeck, który głośno prawił jej morały i dziwił się, jak w takich przypadkach można kobiety nie uderzyć. Gienna wróciła wtedy na miejsce i jeszcze raz zarzuciła sołtysowi nadużywanie alkoholu; ten zaś stwierdził, że niesięganie po kieliszek było rzeczą niemożliwą, skoro jego partnerka puszczała się z Jedi. Wywołało to zdziwienie wśród najemców, którzy nie wiedzieli o przynależności Braw do zakonu.[15]

Osobowość

Nie przerywaj starej babce, która ma dość sprawy tej!
— Upartość Gienny przejawiała się na wiele sposobów.[12]

Gienna była poczciwa, troskliwa i gościnna, choć jednocześnie uparta i dobitnie szczera[12]. Ze względu na niskie wykształcenie oraz egzystowanie z dala od centrum cywilizacji posługiwała się łamanym basiciem[2]. Choć zwykła być związana ze swoją wioską, z czasem zaczęła ją lubić coraz mniej[5], przede wszystkim ze względu na liczne plotki i wszechogarniającą nudę[1], mimo że właściwie w głębi ducha tęskniła za jej mieszkańcami[13].

W młodości Gienna miała do dyspozycji szerokie grono adoratorów, jednak nie zachowała ani jednego z nim na dłużej, przez co w efekcie została starą panną.[1]

Umiejętności

Zostawta mnie tu. Jeste dla was zbyt wielkim obcionżeniem…
— Gienna w odniesieniu do swojej słabizny fizycznej[5]

Sędziwy wiek Gienny i tężyzna Julie Ty zmusiły ekipę Braw Necka do podróży powolnym wózkiem widłowym.

Gienna była zwinna; wykazała to, ratując wioskę przed Imperium[4]. Mimo to jednak często się przewracała, idąc po lesie, i męczyła[5]. Potrafiła przyrządzać płaty chlebowe[8].

Wygląd zewnętrzny

Jam jest stara i schorowana. Jam nie miała na to siły.
— Gienna o swojej kondycji[13]

Gienna była starszą kobietą o jasnej skórze, siwych włosach i brązowych oczach[2]. Na jej twarzy ulokowane były liczne bruzdy, a nogi pokrywały żylaki[5].

Relacje

Julie Taa

Chwileczkę. A gdzie polazła Julie Taa?
— Gdy Gienna zdała sobie sprawę z nieobecności Julie Ty, nalegała na sprowadzenie jej z powrotem.[12]

Julie Taa była dobrą przyjaciółką Gienny oraz w latach dziecinnych – także i uczennicą, kiedy obie trudziły się rolnictwem[3]. Staruszka podchodziła do masywnej gosposi z troską i nie mogła się pogodzić z tym, iż mogła ją spotkać krzywda z rąk Diego[3]. Po pozostawieniu tęgiej niewiasty samej na stacji Gienna nalegała, że trzeba po nią wrócić, jednak niebawem, w czasie pobytu w celi, w duchu cieszyła się, że jej uczennica nie musi przeżywać tego samego[12], niepomna, że była już martwa[13].

Gienna deklarowała, że bardzo dobrze znała tęgą Tę, a jako że czuła się przy niej wolna, bez konieczności zachowywania etykiety, wprost zasugerowała jej romans z Diego.[1]

Braw Neck

Gienno, nie! Pole złe! Serce ci stanie!
— Braw Neck, usiłując ratować Giennę przed podjęciem niewłaściwej decyzji[12]

Gienna darzyła Jedi swoim zaufaniem, a ze względu na swą wrodzoną gościnność uraczyła go dachem nad głową w chwili, gdy potrzebował pomocy w czasie ucieczki przed Imperium[4], lecz niejednokrotnie krytykowała jego decyzje[1], korzystając z alternatywnych rozwiązań[12]. Braw był natomiast bardzo czuły względem starszej pani, a wszelkie plany starał się opracowywać z uwzględnieniem jej wieku i fizycznej niemożności[4].

Jednak po pozostawieniu Kai Tecka Gienna odważyła się nazwać Jedi głupim, oskarżając go o niesprawdzenie, czy chłopiec aby na pewno nie żył.[13]

Diego

Ja wiedziałam, że nie można temu pacanowi ufać, ja mówiłam, powtarzałam i…
— „A nie mówiłam” Gienny[12]

Gienna od początku nie ufała Diego, choć skłonna była słuchać jego rozkazów, gdy następowała taka konieczność[6]. Kiedy na jaw wyszła obecność jej koleżanki, tęgiej Julie Ty, w szafie na pokładzie statku separatysty, staruszka wdała się z nim nawet w ostry konflikt słowny, obrażając jego urodę[3], aby wkrótce wprost zasugerować, że parę musiała łączyć jakaś bliższa relacja romantyczna[1].

Po zdradzie Diego Gienna zła była o to, że nikt nie słuchał jej obaw związanych z 23-latkiem[12]. Zdawała się wtedy nie pamiętać wszystkich chwil pokojowo spędzonych z niepokornym separatystą, m.in. wspólnej konsumpcji napojów alkoholowych na Zuomiarrze[10].

Vuodeck

Już ja wiem, co ty robicz, czego nie robisz. Pamiętasz ty, jak się zlękłam, jak żeś z tą swoją bułą do centrali pojechał, po moim chodził, cały las wyciął, to wszystko twoja wina, suCenzura.pngin ty synu, twoja i tego separatysty! Rozumiesz? Obrażam się na ciebie, jakiem Gienna!
— Ponownie spotkawszy się z Vuodeckiem, Gienna obraziła się na niego i złożyła śluby milczenia.[14]

Stosunek Gienny do Vuodecka był nadwyraz niestabilny, jako że różnorako wyrażała się o sołtysie. Jak z jednej strony oskarżała go o współudział w rabowaniu planety z dóbr naturalnych[4], tak z drugiej z czasem zaczęła do nim tęsknić[14]. W czasie podróży z Diego i Braw Neckiem natomiast wielokrotnie wspominała jego imię, np. gdy porównała piwo zuomiarrskie z alkoholem konsumowanym przez sołtysa[10] i wielkość Unconquerable z wielkością jego wiatraka[12]. Kiedy zobaczyła go z powrotem, tęsknota minęła, a Gienna na nowo oskarżała mężczyznę o wszelkie zło dziejące się na Kashmarr'k, włączając do bicie Halinci[10].

Poza światem Gwiezdnych wojen

W ogóle […] nie wprowadzaj takich postaci jak Gienna. […] [N]ie pasują do Gwiezdnych wojen, są zbyt bardzo podobne do naszych realiów.
— Michael2310 o Giennie, wrzesień 2020

Sylwetka Gienny została opracowana na potrzeby serii Stacked Story z 2020 roku, której każdy kolejny rozdział publikowany jest przez innego użytkownika. Fanonpedystą odpowiedzialnym za wprowadzenie postaci oraz nadanie jej wizerunku jest Mustafar29.

Gienna zadebiutowała w pierwszym rozdziale sezonu 1 Stacked Story (autor: Mustafar29), jednak nie pojawiła się ponownie do czasu rozdziału 5 (autor: Zyksyf). Ponownie pojawiła się w Stacked Story II, wprowadzona już w rozdziale 1 przez fanonpedystkę o nicku Okeana.

Gienna była postacią bardzo kontrowersyjną. Próbując wpłynąć na plany innych autorów, Michael2310, od początku sprzeciwiający się bohaterce, napisał we wrześniu 2020 „ZaCenzura.pnge Giennę”, usiłując wyegzekwować jej śmierć. Kontrowersje budzone przez Giennę stały się przyczyną wielu memów opracowywanych przez Zyksyfa.

Pojawienia

Przypisy

Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA, o ile nie zaznaczono inaczej.