FANDOM


Alternatywy
alternatywy

Ratunek

Pewien TIE usiadł na myśliwcu. Wszędzie pomknął odgłos strzał z broni laserowej. Rozbił się miecz plazmowy i strażnik padł na podłogę.

- Witaj Tornie - powiedział Ted

- Witajcie! - odpowiedział

- Czekałem na was!

Zza naszych pleców wyłonił się Galnistad.

- To już wasz koniec: jak polecimy na Tatooine przegracie bitwę!

- Ale wygramy wojnę! - krzyknąłem i powaliłem Galnistada.

Podbiegł do nas admirał.

- Zginiecie!!!

Nagle ściana wybuchła i do statku wlaciał statek rebeliantów/

- Proszę, nie... -tyle zdołał powiedzieć admirał, dopukipociski nie przebiły go na wylot.

- A gdzie Galnistad?

Zobaczyliśmy odlatujący TIE (nasz).

- Dziękuje wam - powiedziałem rebeliantom po chwili.

- Potrzebujemy Torna: ma ważne dla nas informacje.

- To co teraz?

- Teraz? Jesteście zaproszeni do dywizji 108!

Tymczasem na Tatooine:

- Już! Wreszcie dotaełem!!! - krzyknął Galnistad

Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.