FANDOM


Autor: Mustafar29
Kanon
kanon
Kan
Kandydat na polecany na grudzień 2020
3
Poziom 3

Leon Skywalker był dawnym padawanem Sodalicji Jedi szkolonym przez swoją matkę Rey Skywalker w pierwszej świątyni Jedi na Ahch-To.

Po utracie pamięci w 51 ABY został przygarnięty przez farmera Warda, który odtąd wychowywał dwunastoletniego chłopca jako jego przyszywany wuj. W efekcie Leon identyfikował się jako Leon Ward i pomieszkiwał z nim na Lah'mu.

W 56 ABY, po śmierci wuja, Leon był świadkiem śledztwa ws. katastrofy Ahch-To, prowadzonym przez rycerza Jedi Temiriego Blagga oraz jego ucznia Jaa Kassę. Emisariusze rozpoznali w chłopaku syna swojej mistrzyni, w związku z czym zabrali go razem ze sobą na Stację Stołeczną w celu przeprowadzenia badań mających wykazać ich pokrewieństwo.

Biografia Edytuj

Wczesne życie Edytuj

Dzieciństwo wśród Jedi Edytuj

Miała [dwóch synów] i obu szkoliła w swoim zborze na Ahch-To. Ale… jeden z nich zdradził […] i przeszedł na ciemną stronę Mocy, i zabił swojego brata… Jaa Kassa o domniemanych losach Leona Skywalkera[1]

Leon padawan

Dwunastoletni Leon Skywalker jako padawan

Leon Skywalker urodził się w 39 ABY jako młodszy brat Jacena Skywalkera. Obaj chłopcy byli wychowywani przez swoją matkę Rey Skywalker na Ahch-To, będąc członkami miejscowego zboru, gdzie zgłębiali tajniki jasnej strony Mocy.[1]

W 51 ABY starszy z braci, Jacen, zdradził i przeszedł na ciemną stronę Mocy, uprzednio rozpoznawszy negatywny stan psychiczny swojej matki, za sprawą czego został skazany na wygnanie i trafił na Exegol.[3]

Życie na Lah'mu Edytuj

Obudziłem się na polanie i postanowiłem iść tak przed siebie, aż zaszedłem do najbliższego miasta. Leon sięgający pamięcią do najwcześniejszych wspomnień[1]

Wydarzenie to zbiegło się z zaginięciem ówcześnie dwunastoletniego Leona. Wbrew powszechnemu przekonaniu, jakoby chłopca zabił jego starszy brat, dawny padawan trafił na planetę Lah'mu, nie pamiętając niczego oprócz swojego imienia. Przebudzony ze snu na środku polany, postanowił iść przed siebie, aż zawitał do najbliższego miasta. Musząc zaspokoić potrzeby żywieniowe, zdecydował się kraść oraz żebrać, dopóki po tygodniu nie został zatrzymany przez miejscowy patrol. Uwolnił i przygarnął go jednak miejscowy farmer, który odtąd wychowywał go jako przybrany wuj. Chłopiec razem z Aqualishaninem pracował na miejscowej farmie oraz asystował w obsługiwaniu klientów w jego sklepie. Lokalny znachor natomiast trafnie oszacował wiek chłopca na dwanaście lat.[1]

Samodzielne egzystencja Edytuj

Śmierć Warda Edytuj

Na górze, na dole, a może zjednoczył się z Mocą? Leon próbujący ukryć żal po stracie[4]

W 56 ABY przybrany wuj Leona skontaktował się z władzami Unii Galaktycznej, twierdząc, że posiadł wskazówkę mogącą dostarczyć bardziej rzetelnych informacji na temat katastrofy Ahch-To. Misja przeprowadzona przez pilotów Giala Damerona, Benensona i Alliego skutkowała śmiercią całej załogi korwety z rąk Xittora, dawnego Jedi i ówczesnego użytkownika ciemnej strony.[5]

W międzyczasie stary Ward zmarł. Nie wierząc w swoje zdolności związane z zarządzaniem farmą i sklepem, Leon postanowił sprzedać oba przedsięwzięcia i skorzystać z okazji, jaką zaoferowali mu przybysze z Kessel, nie wiedząc, że w rzeczywistości mieli oni zamiar uczynić go swoim niewolnikiem.[4]

Kradzież i udział w zamieszce Edytuj

Nie zrozumcie mnie źle, panowie, ale ja naprawdę byłem głodny. Leon o swoim głodzie[2]

Po niepowodzeniu pierwszej części śledztwa władze Unii Galaktycznej i Sodalicji Jedi zdecydowały się skonsolidować siły celem nowej inwestygacji i tak też na Lah'mu wysłano rycerzy, takich jak mistrz Latiholt, rycerz Temiri Blagg i padawan Jaa Kassa.[2]

Tymczasem sprzedaż dobytku i przeznaczenie go na rzecz podróży na Kessel zmusiły Leona do kradzieży. W efekcie siedemnastoletni młodzieniec zaiwanił jeden owoc pomello trzem Aqualishanom. W czasie ucieczki, gdy zeskoczył z jednego bloku, usiłował się przedostać na drugi, jednak nie zdążył, jako że ofiary rabunku dogoniły go, a to wszystko na oczach Jaa Kassy. Skywalker próbował wytłumaczyć napastnikom swoje motywacje, zwalając wszystko na głód. Ci jednak po błyskotliwej wymianie zdań rzucili się na niego.[2]

Nastolatek jednak nie dał za wygraną i sięgnął po swój zwijany kij, jednak po niedługim starciu, w czasie którego demonstrował swoje ruchy, został obezwładniony. W chwili, gdy mierzono do niego z blastera, Skywalker zaproponował porozumienie, co jednak jedynie przyspieszyło decyzję ofiar kradzieży, jako że jeden z Aqualishan strzelił. Leon jednak nachylił się, tak że wiązka laserowa poszybowała w stronę Jaa; Twi'lekanin przeżył, odbijając ją swoim mieczem świetlnym. Gdy Jaa kazał mężczyznom zostawić młodzieńca, ci zdążyli byli unieszkodliwić jego ręce. Ostatecznie jednak zrezygnowali, rzucając go na ziemię i kopiąc.[2]

Kassa podszedł do leżącego rówieśnika i pochwalił styl jego walki. Leon podzielił się z nim także swoim pochodzeniem z Lah'mu. Nastolatkowie przywitali się, a zaraz potem do chłopaków podszedł Latiholt i zapytał, czy może przyjrzeć się młodzieńcowi. Niezręczne pytanie Jedi w pewien sposób sparaliżowało Leona, którego korzenie Jedi zdawali się już wtedy odkrywać. Kiedy jednak emisariusze dostrzegli Xittora wśród gapiów, Latiholt rzucił chłopca na ziemię, udając, że go nie zna, i grożąc mu, tak żeby nikt nie podejrzewał ich znajomości. Na te słowa Leon uciekł.[2]

Ponowne spotkanie Jedi Edytuj

Po śmierci wuja nic mnie tu nie trzyma. Jestem młody, bezradny, nie znam się na farmerstwie. Leon ironicznie o swoim podejściu[4]

Na Lah'mu

Leon na Lah'mu w 56 ABY

Przenocowawszy się u mieszkającej nieopodal w odosobnieniu dawnej mistrzyni Barberre, Jedi wrócili do sklepu następnego dnia rano i przez otwarte drzwi weszli do pustego pomieszczenia. Leon zjawił się dopiero po chwili. Po chwili przyciągnął Mocą zaostrzony kij, by przy jego użyciu powalić Blagga na ziemię w akcie gniewu za wydarzenie z dnia poprzedniego. Temiri jednak przeżył, podtrzymując broń białą swoją dłonią przy użyciu Mocy, oraz usiłował uspokoić napastnika, przypominając sobie jego imię.[4]

W czasie polemiki z leżącym wyszło na jaw, że wuj Leona to w rzeczywistości poszukiwany farmer, a mówiąc o jego śmierci, chłopak usiłował wstrzymać łzy, przy okazji żartując z wierzeń Jedi. Rycerz ostatecznie uwolnił się spod ostrza młodzieńca, po czym wyświetlił mu hologram przedstawiający jego nieżyjącego przybranego krewnego. Temiriemu nie udało się wyciągnąć od Leona informacji o jego pochodzeniu, mimo że był zainteresowany faktem przyciągnięcia przez niego Mocy. Skywalker podzielił się z gośćmi planem swojego wyjazdu na Kessel następnego dnia, jednak Jedi poinformował go, iż wspomnianej przez niego parze chodzi o uczynienie go niewolnikiem. Zamiast tego zaproponował mu wyjazd na Stację Stołeczną i wylegitymował się jako wysłannik Unii, by przedłożyć swoją wiarygodność nad tę przybyszów z Kessel.[4]

Leon namyślił się dopiero, gdy przybysze wychodzili. Zapytany o pieniądze, Jedi powiedział mu, że wszystko zrekompensuje, jeżeli ten zgodzi się odlecieć z nimi na Stację Stołeczną, gdzie czekała na niego pewna oferta. Skywalker obiecał być na statku za kwadrans.[4]

Eksploracja przeszłości Edytuj

Podróż na Stację Stołeczną Edytuj

Jestem Leon Ward. I żadne testy tego nie zmienią. Leon wypierający się swoich korzeni[1]

Kiedy Jedi w towarzystwie Leona znaleźli się w kokpicie statku, Temiri polecił Kassie wyjść, jako że chciał odbyć osobistą rozmowę z chłopcem z farmy, i choć jego uczeń chciał być przy startowaniu, Blagg obiecał mu towarzyszenie przy lądowaniu. W czasie rozmowy Jedi zapytał Skywalkera, czy naprawdę nic nie pamięta. Ten potwierdził, zaznaczając przy tym, że doskonale pamięta okres ostatnich pięciu lat, od kiedy – jak deklarował – w zasadzie istniał. Chłopak opisał Jedi swoje początki na Lah'mu. Gdy tylko Temiri dowiedział się o konkretnych datach i o wieku, jaki oszacował miejscowy znachor, zdziwił się ku zdumieniu Leona, po czym wstał u udał się skontaktować do komunikatora z mistrzem Finnem, tak by poinformować go o znalezisku, a dalsze pilotowanie zlecił Jaa, który podsłuchiwał rozmowę.[1]

Padawan zapytał kolegę, czy pamięta swoje imię. Odparł, że nie, a na pytanie, czy wie, kim jest, odparł twierdząco: 17-letnim chłopakiem z niewielkiej miejscowości na Lah’mu, który jeszcze tydzień temu wiódł spokojne życie u swojego wuja. Zaprzeczył też, jakoby wiedział, kim był wcześniej, wątpiąc, czy w ogóle chciałby poznać prawdę.[1]

Jaa tymczasem przeszedł do opowiadania legendy o Rey Skywalker, przywołując, iż kobieta miała dwóch synów, spośród których ten starszy zabił młodszego przed pięcioma laty, przechodząc na ciemną stronę Mocy. Leon nie rozumiał implikacji towarzysza, dopóki ten wprost nie stwierdził, że Jacen mógł nie zamordować Leona i że to on może być synem Rey. Sam zainteresowany dalej deklarował, że nie chce poznać prawdy.[1]

Wtedy do kokpitu wszedł Temiri, który powiedział, iż i on miał wątpliwości, gdy Latiholt dzielił się z nim swoimi przypuszczeniami. Zapowiedział też przeprowadzenie pewnych tekstów, przy czym zaznaczył, że Leon prawdopodobnie jest Skywlakerem. Siedemnastolatek nie zgodził się jednak, twierdząc, że na imię mu Leon Ward, i mówiąc, że żadne teksty tego nie zmienią, po czym wyszedł pretensjonalnie.[1]

Przesłuchanie Edytuj

Wcale nie chcesz poznać swojej przeszłości, prawda? Finn do Leona Skywalkera[6]

Przesłuchiwany Leon

Leon w czasie przesłuchiwania

Na pokładzie Stacji Stołecznej Leon był poddany testom mającym wykazać jego umiejętności, jeśli idzie o walkę mieczem świetlnym, a następnie przesłuchiwany przez mistrzów Jedi Finna, Lummy Rę, Lammę i Steffa Annę.[6]

Finn nakazał Leonowi czytać mu w myślach. Po kilku drwinach ze strony chłopaka jednak mistrz Jedi zasugerował, że młodzieniec wcale nie chciał poznać swojej przeszłości i że nie tyle nie zna jego myśli, co nie chce o nich powiedzieć. Leon powiedział, że nie wie, co jest prawdą, a co nie, na co Finn kazał mu usiąść, a po odmowie sam go usadowił, używając Mocy.[6]

Jedi ponowił swoje pytanie, na co Leon odparł, że ten jest na niego zły. Jedi potwierdził, jednak uznał, że to emocja, a nie myśl. Zapytany po raz kolejny, chłopak powiedział, że to zależy. Kiedy mężczyzna zdusił wargi Skywalkera i zadał swoje pytanie jeszcze raz, ten wreszcie powiedział, że o statku i o blasterze. Puszczony z ucisku, Leon stwierdził, że Finn tak naprawdę miał nadzieję, by sekret, który kiedyś mu powierzono, nie ujrzał światła dziennego.[6]

Po przesłuchaniu Leon wyszedł z sali pierwszy, z podbitym okiem. Natknąwszy na Termiriego Blagga, wytknął mu zabranie go na Stację Stołeczną, oskarżając go o kłamstwo, jako że nie było dla niego żadnej niespodzianki.[7]

Osobowość Edytuj

Może rzeczywiście jesteś młodym chłopakiem, co w ogóle nie zna się na życiu. Temiri Blagg o Leonie Skywalkerze[4]

Nastoletni Leon Skywalker był naiwny oraz zamknięty w sobie, a na pytania dotyczące swojej przeszłości reagował prześmiewczymi komentarzami. Działał pod wpływem impulsu i nie bacząc na konsekwencje płynące z jego zachowania, był skłonny grozić śmiercią rycerzowi Jedi.[4]

Dowiedziawszy się o insynuacjach na temat jego losów sprzed dwunastego roku życia, Leon bał się odzyskać wspomnienia, zamiast tego preferując pozostanie przy swojej identyfikacji jako Leon Ward. Również punkt przebudzenia się na polanie uważał za moment rozpoczynający jego egzystencję. Był zdania, że czasem lepiej nie wiedzieć, niż wiedzieć.[1]

Trudne warunki życiowe zmusiły chłopaka do kradzieży.[4]

Umiejętności Edytuj

Leon Skywalker podświadomie korzystał z Mocy. W walce posługiwał się swoim kijem i był w stanie pokonać napastników, dopóki ci nie wyciągnęli pistoletu blasterowego.[2]

Wygląd zewnętrzny Edytuj

Leon Skywalker był ciemnym blondynem o jasnej karnacji i niebieskich oczach. Jako dwunastoletni padawan zwykł przywdziewać brązowe szaty Jedi oraz nosić warkoczyk po prawej stronie głowy. Podczas swej egzystencji na Lah'mu chłopak zakładał czarną koszulkę oraz kurtkę w tym samym kolorze.

Poza światem Gwiezdnych wojen Edytuj

Plakat RotC

Leon Skywalker na plakacie promującym Rebirth of the Cloned

Sylwetka Leona Skywalkera została napisana na potrzebę serii Rebirth of the Cloned, utworu fanfiction mającego miejsce w 56 ABY i publikowanym rozdziałami przez użytkownika Mustafar29 w 2020 roku.

Według pierwotnych zarysów fabuły Leon Skywalker miał być synem Jacena Skywalkera, a nie jego bratem. Wygląd postaci uzyskano, łącząc różne fanowskie i licencjonowane wizerunki Bena Skywalkera, który w linii Legend był synem Luke'a Skywalkera.

Wizerunek Leona Skywalkera został osiągnięty poprzez skomplikowaną kombinację twarzy Bena Skywalkera, bohatera linii Legend, oraz innych twarzy, nieobjętych zastrzeżonymi prawami autorskimi.

Leon Skywalker jest jedynym bohaterem Rebirth of the Cloned widocznym na plakacie promującym ten utwór fanfiction.

Pojawienia Edytuj

Przypisy

Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.