FANDOM


Dawno dawno temu, w odległej galaktyce....
Beka
Część trzecia: Przygoda Szymka


Planeta Dantooine jest znana z Kywalker i innych głupot. Prócz Glucia mieszkał tam Szymon Ivanov, dawny pracownik Kawiarni Rancora. Był na drugim roku studiów, więc potrzebował kasy. Poszedł do starego, a ten do niego tak: - Masz już zagwarantowany dyplom, znajdziesz pracę i będziesz bogaty.

- Ale tato! - odparł Szymon - kto mnie zatrudni po studiach z Klockologii Niestosowanej?!

- Mógłbyś pracować w Lego! - powiedział Ivan Ivanov.

- Ech... No cóż, idę się wypisać.

Do pokoju weszła jakaś baba, i powiedziała:

- Pan Ivan Ivanowicz Ivanov czeka na egzekucję...

Ivan wybiegł z domu i pognał na Górę Krzysia. W pobliżu znajdował się Kywalkerski ul, do którego Ivan się schował. Pszczoły uciekły, a Ivan napił się burna. Napój był gorący, przez co człowiek spalił Klub Nocny. Glucio z Kywalker w ostatniej chwili z niego wyskoczył, a a Ivan został pojmany.

Szymuś Ivanov był zmuszony emigrować. Kupił T-16 za kieszonkowe i poleciał na pobliskie Tatooine. Żył tam do 40 BBY, bo wtedy poznał Arka Warkę i Majtucha. Oni zaproponowali mu zajebistą przygodę, podczas której mieli jak Marian ratować królewny. Szymuś nasz się nie zgodził, ale czym prędzej wstąpił w szeregi tych idiotów. Potrzebowali jeszcze:

  • Kobiety
  • Tego psychopatycznego
  • Mądrego
  • Pilota.

Wszystkich innych chcieli zebrać tydzień potem, ale że chce mi się łamać czwartą ścianę powiem, że to będzie w następnym odcinku...

I czas na wyjaśnienia: Szymon żył na Tatooine 10 lat, wydarzenia w Kywalker były ok. 50 BBY czyli w miarę w pobliżu OzK Wiecie co się stało z Glutem i jak zaczął pracować u brata. Ivan jest natomiast z planety Rus IV i był poszukiwany za dezercję z Armii Czerwonej.

Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.