FANDOM


Dawno dawno temu, w odległej galaktyce....
Swred

IMPERIALNA PRZYGODA!
Edytuj


Podróż dłużyła się i dłużyła... Co jakiś czas Taj tankował na kosmicznych stacjach. Pewnego dnia Edek napotkał patrol KZNu. Dzieci Neo podleciały swym rUszOffyM Y-Vingu i zaatakowały Tie Edzia. Ten bronił się ostatkiem sił, jednak dzieci Internetu niespodziewanie okazały się silniejsze!

- Ale urwał! Atakować gupka! - krzyczał Neokid.

Tie miał uszkodzone skrzydło. A-Arek kazał edkowi coś zrobić.

- Żal.pl! Pierfszy kturego zestszeliliśly! - naśmiewało się Dziecko Neo...

Uszkodzony statek kosmiczny spadł na pobliską planetę. Nasi bohaterowie wyszli bez szwanku, inaczej było z Tajem. Edzio porozglądał się po ulicy, na którą akurat trafił. Był tam jeden czy dwa domy. Podszedł do jednego, zapukał i... Otworzyła jakaś naga kobieta, która z krzykiem kopnęła "Zboczeńca" w krocze... Po tym incydencie Edek ukradł jej ścigacz i uciekł z miasta. Po godzinie natrafił na pałac. Z A-Arkiem wszedł do środka i zapytał damę dworu kto tu mieszka.

- Reb rebet beret. Tu mieszka - zakumała się dama - Żaba the Hutt. Kum kum!

- Aha? - zdziwienie odpowiedział Arek.

Dama dworu zwana tu Moniką zaprowadziła chwatów do Żaby Hutta. Gdy trójka była już w sali tronowej Edek rzekł:

- Witajcie wasza wyskokości!

- Rebe rebet - odrzekł Żaba.

- Czy posiadasz eliksir Wiedźmy Noski? - spytał się A-Arek.

- Żaba kumkum rebe kum.

- Aaa... Spox!

Arek i Edziu odeszli od chorego pałacu i pognali w dal. Natrafili na kolejne miasto, czyli Sussa. Ukradli tam frachtowiec o nazwie Gołąb Stulecia. Odlecieli nim w świat, a raczej uciekli z planety. Nic im nie przeszkodziło

Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.