FANDOM


Autor: Cashao
Alternatywy
alternatywy
Real
Świat rzeczywisty

Sw logo

Imperium: Nowa Generacja: Synonim klęski

Snik Trait wpatrywał się osłupiały w stos ciał przed jego kwaterą. Trzecia część jego zgrupowania leżała martwa lub ciężko ranna na ziemi. Bob Ross poległ. Pójście naprzód było niemożliwe. Nie dość, że wąwóz był zbyt wąski, więc jakiekolwiek manewry skrzydłowe były niewykonalne to ten osobnik przed nimi sam w mniej niż kwadrans pozbawił go trzech tysięcy żołnierzy i zastępcy. Był tylko jeden możliwy kierunek, który mogła obrać armia Traita - do tyłu. Snik jednak musiałby wtedy pogodzić się z tym, że utracił szansę szybkiego zdobycia stolicy i unieszkodliwienia Atronu. Generał dywizji lekko wzdychnął i wydał rozkaz przerażonym głosem.
- Wszystkie bataliony! Odwrót do tamtych bastionów!
Dywizja Traita rozpoczęła odwrót w stronę bastionów. W tym jednak momencie tajemnicza postać nacisnęła detonator i w wąwozie w miejscu gdzie były klony wybuchły liczne ładunki wybuchowe. Dodatkowo na obu "szczytach" wąwozu pojawili się żołnierze Atronu wyposażeni w wyrzutnie rakiet, które wyrzucały pociski zapalające w stronę klonów. Widząc to tajemnicza postać podeszła w stronę żołnierzy Traita i mrocznym, niskim, niewzruszonym głosem.
- Nie ma sensu byście przechodzili tutaj.
Następnie postać zrobiła parę kroków naprzód i Mocą zabiła około pięćdziesięciu żołnierzy wroga. Wszystkie te wydarzenia doprowadziły do wybuchu paniki u klonów. Żołnierze Nowej Republiki spanikowali i wszyscy zaczęli bezładnie się wycofać. Snik Trait po tym jak wydał ten rozkaz wmieszał się w tłum uciekających. Żołnierze Atronu wraz z „Sithem” kontynuowali pościg. W końcu Snik Trait wraz z żołnierską masą doszedł do bastionów. Jego oczom ukazał się niespodziewany widok.


Border

W tym samym momencie w mgławicy Yan trwała zażarta bitwa pomiędzy flota Wuna Shouwa, a flotą Rena Kaasa. Na prawym skrzydle republikanów trwała walka pomiędzy dziewiętnastoma okrętami Yuana Xara, a ośmioma pancernikami defensywnymi Arela. Na lewym skrzydle republikanów czternaście statków Duna Xara walczyło z czternastoma statkami Oqa Y’dera. W centrum i rezerwie Atron dysponował szesnatoma okrętami przeciwko szesnastu centralnym okrętom Exera Magnusa i dziewiętnastu rezerwowym Wuna Shouwa. Zwycięstwo Nowej Republiki w centrum przy takiej dysproporcji sił było jedynie kwestią czasu. Tak przynajmniej to wyglądało dla wszystkich poza Renem Kaasem, który wszystko to obserwował ze swojego flagowca i stał niewzruszony na mostku. Wypowiedział chłodnym i spokojnym głosem jedno zdanie.
- Niech Ntras przełamie centrum wrogiej formacji.
To jedno zdanie wywołało pewne zdziwienie u sztabowców. W końcu generał Ntras miał wykonać ryzykowny manewr jakim był atak na centrum wrogich sił. Jednak Ren posiadał taki szacunek wśród podwładnych, że taka decyzja została po prostu potraktowana jako element planu, który miał im dać ostatecznie zwycięstwo. Od czasu kampanii półwyspowej nawet najdziwniejsze rozkazy Rena były realizowane tak jakby były najzupełniej normalne.
Jedynie wątpliwości u sztabowców wzbudzał fakt, że tak trudne zadanie jakim było przełamanie dwukrotnie liczniejszej grupy powierzono młodemu dwudziestosześcioletniemu generałowi dywizji. Co prawda Scream Ntras całkiem nieźle wywiązywał się z powierzonych mu zadań, ale nigdy dotychczas nie były one aż tak ryzykowne jak to co miał zrobić teraz.


Border

- A, więc mam przełamać centrum? - Scream Ntras spytał się głosem pewnym siebie lekko uśmiechając się jednocześnie
- Tak, sir. - odpowiedział adiutant.
- W takim razie niech cała moja eskadra skupi się w punkcie V19 i wykona manewr ósmy! - wydał rozkaz młody generał
Dwanaście lekkich okrętów ruszyło tak jak rozkazał. Z hangarów wyleciały wszystkie myśliwce po to by eskadra Ntrasa była gotowa na wszystko. W pierwszym rzucie sił Ntrasa było dziewięć okrętów, a w drugim trzy. Na przeciwko nich była flota Exera Magnusa podzielona na trzy grupy: jedną po lewej liczącą 5 okrętów, drugą w środku liczącą 6 okrętów i trzecią po prawej liczącą 5 okrętów. Za nimi znajdował się Odwód Generalny Wuna Shouwa składający się z 19 okrętów i podzielony na trzy grupy (jedna po lewej - 6; druga w środku - 7; trzecia po prawej - 6). Warto wspomnieć o pewnej dysproporcji w jakości pomiędzy statkami Atronu, a statkami Nowej Republiki. Eskadra Screama Ntrasa składała się z dziewięciu lekkich mobilnych fregat oraz trzech pancerników defensywnych (konkretnie to te trzy pancerniki znalazły się w drugim rzucie). Flota Exera Magnusa składała się z siedmiu uszkodzonych krążowników (tych samych, które brały udziały w bitwie nad Matagarem i paru innych ostatnich klęskach NR) oraz dziewięciu nieuszkodzonych krążowników. Uszkodzone krążowniki zostały „rozrzucone” równomiernie pomiędzy trzy grupki floty Magnusa. Odwód Generalny składał się za to z fregat, które były mobilne, ale nie mogły się równać szybkością do fregat Screama i siłą ognia do pancerników Atronu. Dysproporcja ta miała odegrać dużą rolę w nadchodzącym starciu.


Border

Exer Magnus ujrzał naprzeciwko siebie dziewięć okrętów wroga. Podjął szybko decyzję.
- Lewa flanka! Prawa flanka! Zaatakujcie boki tej wrogiej eskadry! Centrum! Obrócić się o 90 stopni w lewo i otworzyć ogień z wszystkich dział burtowych!
Jego flota przeszła do wykonywania rozkazów. Scream Ntras rozszyfrował plan admirała i natychmiast dostrzegł słaby punkt w tej formacji. Zaśmiał się.
- Cała eskadra! Skręcić w lewo o 90 stopni! Przygotować wszystkie działa burtowe do wystrzału!
W momencie gdy prawa flanka Magnusa próbowała zaatakować eskadrę Screama od boku ustawiła się burtami w stronę wroga. Ntras to wykorzystał i przestawił swoją eskadrę tak, że prawa flanka i eskadra Screama uformowały literę "T" (eskadra Screama "uformowała" lekko zgięty wewnętrznie daszek, a prawa flanka resztę "litery"). Uniemożliwiło to prawej flance skorzystanie z tylnich dział do ostrzelania eskadry Screama co zmniejszyło ich siłę ognia o połowę. W przypadku eskadry Ntrasa mogła ona wykorzystać wszystkie swoje działa do oostrzelania wroga. Atron skupił ostrzał na najbliższych okrętach wroga, na co odpowiedzią była próba ostrzelania Atronu oraz ustawienia statków flanki w linię, a nie kolumnę jednocześnie. To wszystko wywołało chaos w formacji Nowej Republiki. Scream widząc to wszystko posłał do ataku myśliwce, które uciszyły większość dział okrętowych flanki. Następnie "rzucił" bombowce do ataku na chwiejącą się formację. Całe pięć okrętów przestało istnieć po krótkiej chwili.
Próba oskrzydlenia eskadry Ntrasa przez lewą flankę spowodowała, że teraz znajdowała się ona pomiędzy jego pierwszym, a drugim rzutem. Scream posłał pięć statków w stronę centrum floty Exera, a resztą wziął w kleszcze lewą flankę Exera. Pięć niezbyt mobilnych okrętów Nowej Republiki zostało zaatakowane od tyłu przez dwa pancerniki, a od przodu przez cztery fregaty. Mogło by to być wyrównane starcie gdyby nie to, że dowódca lewej flanki był świadkiem losu prawej flanki i postanowił wycofać się z okrążenia do pierwotnej pozycji. Scream dostrzegł to i natychmiast wysłał swoje myśliwce tak by przecięły drogę odwrotu wrogom. Następnie połączył swój drugi rzut wraz z głównymi siłami eskadry tworząc skierowaną do dołu literę "U". Okrążenie u dołu zostało domknięte przez myśliwce. Dowódca noworepublikański próbował się przebić za wszelką cenę. Generał Atronu wiedział, że myśliwce nie zatrzymają wroga, więc nakazał im natrzeć w luźnym szyku na wrogie statki. Noworepublikanie się ucieszyli, że myśliwce przestały blokować im drogę odwrotu, ale tak naprawdę się pomylili. Ten manewr pozwolił Ntrasowi na użycie myśliwców do likwidacji generatorów osłon z lewej flanki. A z kolei zlikwidowanie generatorów osłon uczyniło te statki bezbronnymi wobec nawały dział Atronu i nalotów bombowców. Z pięciu okrętów tylko jeden wrócił do Exera.
W tym czasie Magnus nie mógł wesprzeć swej lewej flanki, gdyż jego prawa flanka nie istniała, a centrum było związane walką z pięcioma fregatami Atronu. Sam Exer był przerażony tym co się działo i wytrzeszczył oczy patrząc na to jak jego flota została właśnie zmniejszona o ponad połowę. Admirał po chwili rzekł do swoich sztabowców.
- Prześlijcie do głównodowodzącego prośbę o przysłanie posiłków z Odwodu Generalnego - powiedział łamiącym się głosem. Magnus był bądź co bądź przerażony zaistniałą sytuacją.
- Tak, sir - odparł jeden z członków sztabu i natychmiast przekazał wiadomość komunikatorem Generałowi Wunowi Shouw.


Border

Tymczasem Snik Trait ujrzał coś czego zupełnie się nie spodziewał, gdy dotarł do bastionów. Jego okręty desantowe, które miały zbombardować las były aktualnie bombardowane przez dwie fregaty Atronu. Jako iż te okręty posiadały jedynie działa u spodu, a nie mogły się obrócić to były skazane na odwrót lub destrukcję. By zapobiec temu drugiemu wszystkie myśliwce zostały wysłane przeciwko fregatom, ale związały je walką myśliwce Atronu. Tak, więc fregaty strzelały w bezbronne desantowce. W lesie były widoczne spore ślady bombardowania, ale zero trupów. Było to podejrzane. Spojrzał w lewą stronę i dostrzegł wzbijający się pył. Było to około cztery tysiące piechurów i wmieszane pomiędzy nich trzy tysiące lansjerów prowadzących śmigacze obok siebie. Piesi lansjerzy się zatrzymali, a piechurzy poszli naprzód, skręcając i przygotowując się do natarcia na przód około sześciotysięcznej grupy, która zwała się jeszcze kiedyś dywizją Snika Traita, a teraz było uciekającą masą. Uciekającą, ale właściwie przed czym? Snik obejrzał się i zobaczył tych żołnierzy, przed którymi uciekał. Było ich około pięciuset, a na ich czele szedł tamten użytkownik Mocy. Snik zaśmiał się nerwowo.
- Sześć tysięcy ucieka przed pięcioma setkami.
Tych pięciuset żołnierzy było ubrane całkiem nietypowo. Na sobie mieli mundur składający się z białego dołu i czarnej góry. Na nogach mieli czarne wysokie niemal aż do kolan kamasze z durastali, a na mundur za to był nałożony srebrny napierśnik. Na dłoniach mieli rękawice kończące się gdzieś w połowie przedramion, a na głowie każdy z nich miał założony srebrny hełm. Ich bronią były oczywiście blastery karabinkowe, a u pasa każdy z nich miał parę blasterów przypominających DC-17 umieszczone w kaburach oraz pałasz z kortozis w pochwie. Maszerowali tyralierą jednostajnym całkim szybkim tempem marszowym. Snik mógł się pokusić o próbę rozbicia po kolei oddzielonych od siebie wrogich zgrupowań, ale wiedział, że tej grupy z "Sithem" nie pokona niezależnie od tego co by nie zrobił. Wziął do ręki komunikator i wydał panicznym głosem rozkaz.
- Przyślijcie kanonierki! Jak najszybciej!
- Przyjąłem, Sir. Wylądujemy w punkcie B28.
Snik Trait wraz z całą masą począł biec w stronę tego punktu. Jednak niespodziewanie wrodzy piechurzy zaatakowali bok jego zgrupowania. Snik przebił się jakimś cudem po krwawej walce z pięcioma tysiącami żołnierzy do kanonierek. Czym prędzej ewakuował się nimi na statki desantowe. Całą swoją straż tylnią czyli około pięciuset doborowych żołnierzy zostawił na pastwę Atronu. Nie poddali się oni i każdy z nich poległ. Trait wszedł na mostek i otrzymał rozkaz od generała Wuna Shouw. Gdy tylko go przeczytał roześmiał się i wykrzyknął.
- Panowie, mamy jeszcze szansę na zwycięstwo!
Jego flota skoczyła w nadprzestrzeń.


Border

Tymczasem Wun Shouw obserwował to wszystko ze swojego mostka. Był doświadczonym dowódcą, ale sytuacja była dla niego niespodziewana. Nawet mu się nie śniło, że centrum może zostać zmniejszone o ponad połowę stanu w mniej niż godzinę. Dodatkowo prawe skrzydło mogło się niedługo załamać. Sam fakt, że Arel Thawn był dobrym dowódcą nie mógł uratować prawego skrzydła. Trzeba było dokonać kontrataku. Wun dostał wiadomość o sytuacji na Trix. Wziął datapad w dłoń od sztabowca. Natychmiast napisał coś na datapadzie i wysłał to Snikowi Traitowi. Następnie podniósł głowę znad urządzenia i odłożył je na bok. Rzekł do swych podkomendnych.
- Panowie! Oto nasze zwycięstwo jest już na wyciągnięcie ręki! Niech sześć statków z Odwodu Generalnego ruszy do punktu V108A! Reszta wraz z moim flagowcem ma wesprzeć centrum! Zrozumiano? - pomimo swego wieku Wun Shouw przemawiał z entuzjazmem, który znali jego weterani towarzyszący mu w wielu poprzednich wyprawach wojennych.
- Tak, sir!
Natychmiast jego rozkazy zostały wykonane. Sześć okrętów ruszyło i zaatakowało lewy bok i lewy tył eskadry Yuana Xara, któremu groziło, że wróg weźmie go w dwa ognie, więc musiał coś zrobić by temu zapobiec. Yuan Xar obserwował to co się dzieje. Postanowił wydać rozkaz.
- Cała eskadra wyco-…! - nagle ktoś mu przerwał w pół zdania
- Sir! Przyszły rozkazy od generała Rena Kaasa! - wykrzyknął oficer wydziału komunikacji
Yuan Xar obrócił się o 180° i spojrzał na oficera.
- Jakie są rozkazy? - spytał go generał
Oficer podszedł i podał generałowi kartkę papieru z opisem zadania. Było na niej jedno słowo: naprzód. Yuan Xar nie namyślając się w ogóle oddał kartkę oficerowi i wydał rozkaz.
- Cała eskadra! Zaatakować flotę Arela Thawna wszystkim co macie! Wyślijcie wszystkie myśliwce i bombowce! Przełamać ich tarczę atakami skoncentrowanymi na jednym punkcie, a potem wysłać tam bombowce i niech zniszczą one generatory osłon! Gdy zniszczycie wszystkie generatory osłon, nawałą artyleryjską zniszczcie mostki i hangary, a myśliwce niech zwiążą walką wrogie jednostki!
- Tak, sir!
- Pierwszy raz tak bardzo ryzykuję. Co prawda moje posunięcie wygląda na desperacką próbę zmienienia niezmienialnego, ale w końcu dostałem taki rozkaz od generała Kaasa. Już nie raz jego pozornie nielogiczne rozkazy doprowadziły nas do zwycięstwa.


Border

Tymczasem na flagowym okręcie Rena Kaasa aż wrzało. Sztabowcy co chwila składali raporty.
- Yuan Xar natarł do przodu na eskadrę Arela Thawna! Póki co generał Xar utracił jeden statek!
- Dun Xar utrzymuje swoją pozycję! Obie strony ponoszą tam ciężkie straty! Oq Y’der stracił już siedem okrętów, a Generał Xar aż sześć!
- Generał Ntras jest spychany do defensywy przez Exera Magnusa! Wróg otrzymał tam posiłki!
- Sir! Co mamy robić?
W tym momencie gdy krwawiło prawo skrzydło Atronu, centrum zostało zmuszone do odwrotu, a lewe skrzydło zostało oskrzydlone, w tym momencie Ren Kaas stał tak samo niewzruszony jak na początku bitwy. Obrócił się i spojrzał na oficerów, którzy obawiali się porażki. Jedno jego poważne gromiące spojrzenie i natychmiast przypomnieli sobie kto jest ich dowódcą. Mieli przed sobą doświadczonego dowódcę, który nie przegrał ani jednej bitwy. Ren Kaas postanowił odpowiedzieć swoim podkomendnym.
- Żołnierze! Ta bitwa nie zostanie rozstrzygnięta ani przez nasze prawe skrzydło, ani przez lewe skrzydło, ani nawet przez centrum!
Słowa te wprawiły ich w zakłopotanie na chwilę. Po chwili jednak wszyscy domyślili się o co chodzi, a generał Kaas powiedział to na głos.
- Tę bitwę rozstrzygnie moja ostatnia rezerwa! Te cztery okręty!
Po chwili pauzy podszedł do szefa sztabu i dał mu kartkę z rozkazem, następnie obrócił się o 180° i patrzył przez wizjer mostka walczące okręty.
- Dla tej rezerwy mam jeden rozkaz - atak na bok lewego skrzydła wroga i przełamanie go! Reszta floty ma do wykonania jedno zadanie: posuwać się naprzód!
Ta przemowa podniosła morale oficerów sztabu, działu komunikacji oraz operatów. Rezerwa Rena ruszyła w stronę prawego skrzydła Atronu i wykonała szerokie obejście pozycji wroga, a następnie zaatakowała flotę Oq Y’dera koncentrując ogień czterech okrętów na dwóch statkach wroga związanych walką. Oba statki po zmasowanym ostrzale wybuchły. Po zlikwidowaniu tych dwóch statków całe skrzydło dowodzone przez Oqa Y’dera zostało obrócone o 90° względem centrum. Trzynaście statków Atronu spychało do tyłu mniej niż siedem statków Nowej Republiki.
Wun Shouw dostrzegł zagrożenie dla swojej floty centralnej. Mógł odesłać jakieś sześć statków z centrum na lewe skrzydło, ale wtedy Scream Ntras uzyskałby przewagę liczebną, przeszedłby do ofensywy i przełamał centrum w jednym punkcie. Bitwa była przegrana. Trzeba było teraz się wycofać, ale te wszystkie manewry pozbawiły go rezerw oraz doprowadziły do rozproszenia jego sił i dziwnego rozstawienia. Odwrót zająłby trochę czasu i napewno skończyłby się krwawo. Wun po chwili namysłu nakazał całej flocie się wycofać. Ntras wykorzystał to i skoncentrował swe siły do ataku na lewy i prawy bok floty centralnej. Rozpoczął jeszcze bardziej zmasowane natarcie niż przedtem wykrwawiając Noworepublikanów. Stracili z powodu tego natarcia aż dwa okręty. Na prawym skrzydle za to Arel Thawn utracił aż cztery okręty i wycofał się. Pozwoliło to Yuanowi Xarowi skoncentrować całą swoją eskadrę przeciwko statkom flankującym go chwilę temu. Na wszystkich odcinkach Nowa Republika była odpierana i wymanewrowywana. Gdy Wun Shouw otrzymał raport uszkodzeń od Snika Traita nakazał mu zamiast przecinać drogi odwrotu Atronu, wycofać się do systemu Carellia. Tam też Wun się wycofał ze swoimi trzydziestoma czterema okrętami. Na początku bitwy miał sześćdziesiąt statków.
- Moja flota zmniejszyła się o połowę i to w ciągu zaledwie kilku godzin! Albo ja jestem głupcem albo mam przed sobą kogoś na miarę kolejnego Thrawna. Nie! To nie tylko geniusz wrogiego głównodowodzącego. Wszyscy wrodzy dowódcy walczyli conajmniej na poziomie Arela Thawna. Ta bitwa to prawdziwy synonim klęski! Jedynie moje wpływy mnie chyba utrzymają na stołku Generała Armii po takiej porażce.

← Poprzedni • Następny →
Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.