FANDOM


Alternatywy
alternatywy
Dawno dawno temu, w galaktycznym zadupiu....
MASŁO LOGO
Część 6: Atak


Pewnego razu Kark stworzył zebranie.

- Kto jest - zapytał towarzyszy.

- Ja - odpowiedział Fanatik Gielbër.

- I ja - powiedział Kylo Ren Junior

- I ja - powiedział Wujek Edward i pewnie wiecie coz nim zrobił Kark.

Tymczasem na Aoe Dziwak Mały, ale jary przewidywał atak. Wiedział, że jedno miasto i kilka (kilkadziesiąt]] wsi nie dadzą rady Karkowi.

- A, snajperzy Karka - krzyknął Kartofelek, ale jary.

Dziwak chwycił broń i z kilkoma pracowniakami Parku poszedł na nich. Zabił ich i zebrał żołnierzy. Umieścił ich na murach i kazał bronić cywili. Tym,czasem Kark zatakował.

- Atak - krzyknął Crauser.

Rzeź była wielka. Kark wszystkich taranował i zabijał.

- Utrzymamy się - zapytał kartofel i Kark go zabił.

- Nnnnnnnniiiiiiiiiiiiieeeeeeeeeeee - krzyknął Dziwak.

Dziwak zabijał wojska. Żołnierze Karka się nie wycofywali. Zabijali żołnierzy, cywili. W końcu z Boe przyszło wielkie wsparcie. Jednak Crauser dodawał żołnierzom szału bojowego. Dziwak tracił nadzieję i wiedział, że trafi do lepszego świata. Jednak Kylo ren jr. spuścił na niego ściane mocą.

- Nie - krzyknął Dziwak.

- Zginiesz - powiedział Kark.

- Sam zginiesz - powiedział dziwak i wyskoczył z pod ściany. Zabił Kylo rena jr. i poszedł na Crauesera.

- I co - powiedział Crauser.

- Spójrz za siebie i Kongo go zjadł.

- Dziwak, powiedz, czy zginiesz - zapytał się Kark.

Po powiedzeniu tego Dziwak rzucił się na niego. Kark go odepchnął i rąbnął w ściane. Drugi raz było tak samo. Za trzecim razem jednak zginął.

- Myślałesz źle - zaszmiał się Kark...

Prolog --- Jak to się zaczęło --- Chaos w galaktyce
Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.