FANDOM


Alternatywy
alternatywy
Dawno dawno temu, w galaktycznym zadupiu....
MASŁO LOGO
Część ósma: Zginął


Pewnego dnia żołnierze Karka przeczesywali miasto. Wszyscy się na nich gapili, ale nic im nie zrobili (facepalm. Dokładniej szukali Quattora, który zwiewał przed Karkiem. Znaleźli go.

- Ręce do góry! - powiedział Pugnantis.

- Wszystkie, drogi robocie? - zaśmiał się Quattor.

- Zjedz ten suchar - zaśmiał się z nie wiadomych powodów Pugnantis.

- Twoja stara nie ma dzieci - krzyknął plując okruchami (okruchy?) Quattor.

- Ale ja jestem robotem - powiedział Pugnantis - i ty też.

- Jeśli jest taka możliwość, to może... - zastanawiał się Quat.

- Nie - zaśmiali się Żołnierze Karkowscy.

- Osaczyć go. - powiedział Quattor.

- Dobra, jedziemy. - powiedział jeden żołnierz.

- Stop tej przemocy - powiedział Quattor.

Ale w mginieniu oka był osaczony przez 20 żołnierzy. Wyciągnął miecz i szybko rozprawił się z 5 z nich. Póżniej ze wszystkimi. I tak kończy się ta część.

Prolog --- Jak to się zaczęło --- Chaos w galaktyce
Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.