FANDOM


Autor: Mustafar29
Alternatywy
alternatywy
Dawno dawno temu, w odległej galaktyce....
Sw logo

NAJNOWSZE OPOWIEŚCI Z KYWALKER

Część 3: Wielki Wróg


Darth Pseudonim szybko zdobył sprzyjające głosy w dino parlamencie, więc Darth Dinozaur, zgodnie ze swoimi obietnicami musiał oddać mu miano przewodniczącego.

Po skończonej naradzie, która mówiła o nowej lokalizacji Imperium Wampijskiego, Darth Dinozaur podszedł do Dino Stasia i się zapytał:

- A ty co sądzisz o tym całym Pseudonimie, kolego?

- Pierwszy raz nazywa mnie pan kolegą.... - zdziwił się Staś - to podstęp.

- Skąd! Tak pytam z ciekawości. To bardzo potężny Sith....

- I?

- Wiesz, dołączył do nas tylko po to, by zdobyć władzę.... - tutaj jego głos się zawiesił - wygląda na to.... że.... yy.... nie jesteśmy już mu raczej potrzebni.... zabije nas przy pierwszej lepszej okazji....

Na Kashyyyku tymczasem panowała noc. Wszyscy spali w obozie, w szałasach. To druga nieprzespana noc Mariuszka. Całą noc medytował, chcąc poznać tak naprawdę co stało się ze Zbyszkiem. Nagle ujrzał przerażającą wizję.... i padł.

Nad ranem obudziła go jego siostra, Leia. Była przerażona, bała się, że straci drugiego brata.

- Mariusz, Mariusz, kochany obudź się!

- Yyyy.... - wysapał Mariuszek - miałem wizję wieczorem. I wiem, co się stało ze Zbyszkiem! Ruszamy na Aoe. Guciu, przygotuj V-winga!

Również Pseudonim czuł się nie w sosie. Miał wrażenie, jakby zaraz miał spotkać kogoś mu znanego, kogoś mogącego go pokonać....

- Zbyszek! - wyszeptał. - Brat Zbyszka przybędzie tu jeszcze dzisiaj!

Bał się, bał się bardzo. Wiedział jednak, że jednocześnie, kiedy on wygra z Mariuszkiem, przyjaciele będą go mogli ożywić, gdyż nigdy wcześniej nie został wskrzeszony.

- Dino Stasiu! - zawołał - Dino Stasiu! Idziemy do piwnicy, weź z sobą dubeltówkę, wysadzimy ten stary klonomat Brunera i żaden rebeliant nie powróci do życia!

- Mariuszku.... - powiedział Radodziej - wiedz, że również i ja nie byłem z tobą szczerym. Wiesz, to nagłe zaginięcie Zbyszka ma związek z czymś większym, czymś o wiele bardziej tajemniczym....

- Z czym takim?

- Nie zawsze postępowałem słusznie. Wyobraź sobie, że od dawna współpracuję ze Śmierdzącym Krzysiem.... - przełknął ślinę, poczerwieniał - Śmierdzący Krzysiu jest dla was wielkim wrogiem.... ale nie tak wielkim jak jego uczeń, jak Darth Pseudonim....

- Śmierdzący Krzysiu jest zły? - Leia pobledła.

- Niestety.... od dawna udaję, że jestem jego sprzymierzeńcem. Wysłał wtedy Zbyszka do Kywalker. Niestety wasz młody brat został pochłonięty przez czarną moc Dartha Pseudonima....

- Czarną Moc? - zdziwił się Gucio.

- To trzecia strona mocy. Dżedajowie znają tylko dwie. Śmierdzący Krzysiu wraz z Krową Agatą opracowali ten aspekt....

- Agata nic nie zrobiła! - Gucio podniósł głos.

- Zrobiła, ale żałowała, młody przyjacielu. To właśnie za to została wydalona z zakonu....

- Idę pogadać z jej duchem!

- Kiedy ona się zjednoczyła z mocą.... nie ma sposobu na kontakt z nią.... - Radodziej spuścił głowę.

- Czekaj.... jest jakiś sposób by pokonać Krzysztofa? - Mariusz wrócił do rozmowy.

- Musiałbyś być duchem, który umarł poświęcają się.... a to nie wykonalne - parsknął śmiechem Rad.

- Agata.... - wyszeptał Gucio.

- Agata straciła świadomość.

- Nieważne. Ruszam na Dantooine, pokonam tego całego "Pseudonima".

- Nie jesteś wstanie! - wstał Radodziej - ciemna moc jest zbyt potężna!

Mariusza już nie było. Radodziej powiedział coś, że głupszego głupola nie widział i tym podobne....

Jedyna pobiegła za nim Leia.

- Mariusz, jednego brata straciłam, nie chcę stracić drugiego! Wiesz, że on jest zbyt pot....

- Wiem. I wiem, że z nim nie wygram. Ale jeśli mnie pokona i zabije....

- Nieee! - krzyknęła Leia i się rozpłakała.

- Zaczekaj! Jeśli mnie pokona, jak pokonam Krzysia. Miałem tę samą wizję co Gucio. I jestem pewien, że to Krzysiu jest tym wielkim wrogiem.... Muszę go pokonać.... wiem też, że tym chłopcem jest mój sy.... muszę go pokonać.

- Że kto taki? - zdziwiła się Juniorka.

- Ach.... mam syna. Czteroletniego. Nie mówiłem wam o tym.... jego matka przebywa w więzieniu, a on bezpiecznie na Jakku. Poznałem ją, kiedy sam byłem więźniem Crashera....

- Zaopiekuję się nim. Teraz leć - Leia zmieniła zdanie - weź statek. Nas odstawi Rad. Mariusz.... jesteś największym głupkiem, a jednocześnie najodważniejszym facetem jakiego poznałam.... kocham cię. Niech moc będzie z tobą....

- Też cię kocham. Żegnaj.

Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.