FANDOM


Autor: IwanRoslin
Alternatywy
alternatywy
Real
Świat rzeczywisty

— Autor: IwanRoslin

Sw logo

Najwyższy (Rudy) Wódz: Rozdział I

Jego droga na szczyt zaczęła się od spotkania z Wielką Admirał Rae, już wtedy ta nazywała go małym wielkim strategiem. Szczerze była dla niego matką jakiej nigdy nie miał, u niej zawsze mógł się wypłakać oraz z nią porozmawiać, zawsze znalazła dla niego czas, nawet ojciec, wielce szanowany, świętej pamięci Generał Brendol Hux, więcej czasu spędzał z Kardynałem niż ze swoim synem. To ona postanowiła zaopiekować się Millicent, kiedy znalazł małą ranną kotkę na statku, ojciec tylko prychnął i kazał mu zostawić tego szczura na śmierć.

Gdy przybyła Phasma, szybko udało im się porozumieć i znaleźć wspólny interes. Chcieli zabić Brendola, ona by wymazać przeszłość o której tylko ona wiedziała i jego ojciec, on by awansować oraz zemścić się za wszystkie lata unikania syna i obrażania go.

Dzięki nieznanemu Żukowi, udało im się zabić Brendola, bez żadnych dowodów. A on coraz szybciej awansował.

A dzisiaj, został Najwyższym Wodzem i dowodził oblężeniem bazy Rebeliantów, ostatniego ich bastionu.

Rozejrzał się po obozie, wszędzie stały maszyny kroczące, artyleria i tysiące szturmowców.

Zaśmiał się pod nosem, przypominając sobie jak ten cholerny Admirał Ackbar, myślał że uda mu się w ogóle uszkodzić Supremacy. Wprawdzie, unieszkodliwił wiele systemów i rozszczelnił kadłub w paru miejscach, jednak nie docenił mocy tarcz.
Hangar ucierpiał najbardziej, dzięki czemu zdrajca i ta suka, wyeliminowali wielu dobrych żołnierzy, nim Phasma przebiła zdrajcę swoją piką. Kobieta jak to zobaczyła to strzeliła sobie w łeb.

Szkoda że nie miał u boku Ciotki Rae, jak nazywał ją mały Hux, ona miała pierwszeństwo do władzy. Oddałby jej rangę Najwyższego Wodza, ale teraz gdy już ogłosił swoją władzę, nie miał już wyboru.

Zastanawiał się jak idzie jej w kampanii przeciwko Nowej Republiki, wraz z Wielkim Admirałem Thrawnem, dowodzili oni flotą na czele z Eclipse.

Ach... Thrawn, był on interesującym przypadkiem. Zaginiony, wręcz uważany za martwego, od czasu buntu terrorystów na Lothal, znaleziony podczas ich podróży w Nieznane. Wciąż pamiętał jak patrzył się w niego swoimi czerwonymi ślepiami.

Podczas jednego z wielu spotkań plotkarskich, jak zaczął nazywać spotkania z Rae, podczas których ta zdradzała mu każdą plotkę jaką tylko usłyszała, opowiedziała mu historię Thrawna, który po kilku głębszych stał się według jej zeznań, zupełnie otwartą istotą. Zaczęła wtedy swoją opowieść.

- Podczas pacyfikowania Lothalskiej Terrorystycznej Ludności, mityczne bestie przybyły! Oplotły okręt Chimerę swoimi mackami, a młody Jedi zabarykadował się z Thrawnem na mostku. Nagle statek skoczył w nadprzestrzeń, a może to były te stwory! Faktem było jednak że po chwili znaleźli się w Nieznanych Regionach, ze zniszczonym Hipernapędem oraz niedziałającymi silnikami. - opowiadała mu z przejęciem Sloane, lecz przerwał jej Hux.

- Czy ty próbujesz mi wmówić, że Thrawn został porwany wraz ze statkiem przez jakieś ogromne stwory które mają magiczną moc Hipernapędu w odbycie? - zapytał Hux popijając herbatę i głaszcząc swoją kotkę Millicent.

- Nie przerywaj, ta historia dopiero się zaczyna - zganiła go Wielka Admirał, popijająca kawę - Bestie odleciały zostawiając Chimerę samą sobie, oswobodzony z macek jednej z bestii, Thrawn zamiast strzelić do Jedi, po prostu usiadł na fotelu i zapytał go, czy warto było się poświęcać. Jedi powiedział że on tego nie zrozumie, ponieważ służy Imperium. Chwilę potem szturmowcy dostali się na mostek i otoczyli Rycerza Jedi.
Co mnie zdziwiło gdy opowiadał, nie kazał go rozstrzelać, ani wtrącić do celi. Zamiast tego rozkazał szturmowcom opuścić broń, ponieważ uznał że skoro utknął tutaj razem z nimi, to jest jego gościem honorowym. - W tym momencie Rae zrobiła przerwę, by wziąć łyka kawy z filiżanki i się zaśmiać, po czym kontynuowała opowieść.

- Na początku nie odzywali się do siebie, z czasem jednak Ezra, bo tak młody Jedi się nazywał, zaczął rozmawiać, a także szybko znalazł sposób na zaprzyjaźnienie się z Thrawnem, mówił mu o związku z Sabine, o przygodach, swojej rodzinie i Mocy. Ezra szybko zaprzyjaźnił się także z ocalałą załogą, Thrawn po kolejnym z drinków, stwierdził że Bridger chyba zrozumiał, że Imperium to też ludzie.
Kiedy podczas podróży trafiliśmy na Chimerę, Thrawn zgodził się przyłączyć pod warunkiem, że Ezra u celu podróży otrzyma statek mogący zabrać go z powrotem w przestrzeń Imperium. Gdy powiedziałam mu o losie Imperium, nigdy później nie widziałam go bardziej skupionego, zgodziłam się na jego propozycje, ponieważ był prawdopodobnie ostatnim Wielkim Admirałem w służbie Imperium. - Rae zakaszlała.

- Thrawn powiedział mi także, że otrzymał dwa lata na krótką transmisję głosową na swój holopad, z dołączonym zdjęciem. Ezra wyjaśnił mu że odłożył miecz na półkę i założył rodzinę, powiedział mu także, że jeśli udało mu się założyć małe Imperium, to że lepiej by nie atakował neutralnej Mandalory, ponieważ Bo-Katan nie stosuje się do praw ustanowionych przez Nową Republikę, a z kolei Nowa Republika boi się nałożyć sankcje na Mandalore, a z kolei ludność już wylizała rany i tylko czeka na kolejną bitkę. Na zdjęciu dołączonym widniał Ezra, Sabine i jakieś dziecko, na holozdjeciu widniał napis: Ezra, Sabine i Thrawn, Wrenowie.
P.S: Dwa miesiące przekonywałem Sabine.

Przez dziesięć minut, czerwonooki narzekał że nie rozumie tych cholernych ludzi którzy nazywają dziecko po największym wrogu. Następnie rzygnęło mu się na droida barmana, więc musiałam go zaprowadzić do kajuty by się nie ośmieszał jak przyjdzie plebs szturmowców.



Stare dobre czasy, pomyślał. Wtedy to wszystko było łatwiejsze, baza Starkiller lub jak mawiał Thrawn, Trzecia Gwiazda Bezużyteczności była dopiero w budowie, każdy rekrut i każdy zbudowany myśliwiec był okazją do świętowania. To były piękne czasy, lecz teraz Najwyższy Porządek nareszcie ruszył po władze nad Galaktyką.


Obok dawania możliwości tworzenia swojego własnego świata Gwiezdnych wojen celem Star Wars Fanonpedii jest gromadzenie twórczości znanej jako fanfiction. Opowiadań pisanych rozdziałami, które tworzymy od ponad trzech lat, jest już ponad 407, jednak ich liczba stale wzrasta.

Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.