FANDOM


Kanon
kanon
Real
Świat rzeczywisty

— Autor: Michael2310

Sw logo

Nowe pokolenie: Rozdział III

Allyra Arso trzymała miecz w taki sposób, że klinga niemal dotykała szyi mandaloriańskiego łowcy Braitha Dune'a.
– Czego od nas chcesz? – zapytała.
– Twojej głowy, Arso – odpowiedział Dune, który zdawał się nie być przejęty sytuacją, jednak hełm naszpikowany technologią zasłaniał jego twarz.
– Skąd znasz moje nazwisko? – na twarzy Allyry pojawił się strach.
– Ktoś wyznaczył nagrodę za...
– Kto? – przerwała Jedi.
– Huttowie, ale za nimi ponoć stoi ktoś jeszcze – odpowiedział Arso Dune. – Stój tak dalej, a inni łowcy się zlecą, wszyscy wokół się na nas patrzą.
Allyra rozejrzała się wokół i w panice zamachnęła mieczem oddzielając głowę od reszty ciała mandalorianina. Wróciła do statku, którym przylecieli. Zauważyła martwego Orlega, kucnęła przy jego ciele, niestety nie udało się go uratować.
– Cholera, Orleg. – Prawie się popłakała, czuła coś do Orlega, coś zakazanego w zakonie – Maks, zamelduj wielkiej mistrzyni, że mistrz Kenn nie żyje.
Przestraszony padawan nie odpowiedział, tylko kiwnął głową i pobiegł do wnętrza statku, gdzie wysłał wiadomość do Alhy Negry. Po chwili podeszła do niego Allyra.
– Bierz najważniejsze rzeczy, idziemy.
Jedi wyruszyli w stronę murów jedynego, ale sporego miasta na Taigon, które było otoczone specjalnym polem zmieniającym warunki klimatyczne, gdyż przez ostatnią dekadę na planecie znacząco spadła temperatura, a ona sama jest praktycznie skuta lodem. W końcu doszli do celu przechodząc przez najbiedniejszą dzielnicę miasta, pełną bandytów i narkomanów. Przy bramach stali strażnicy.
– Chcemy przejść – powiedziała Allyra.
– A macie bilety? – zapytał strażnik.
– Nie mamy, ale jesteśmy jedi wysłanymi tu na misję, więc proszę nas przepuścić.
– Rozumiem, proszę przejść – strażnik otworzył bramę, przez którą przeszli jedi, po czym wyciągnął komlink – Sir, jedi są u nas i prawdopodobnie kierują się do bazy na pustkowiach.
– Świetnie żołnierzu, przygotuj innych na ich ewentualny powrót – połączenie w komlinku zostało przerwane.
Jedi wędrowali w bardzo grubych ubraniach, co jednak nie powstrzymało zimna tam panującego. Na ich drodze była ogromna szczelina, przez którą musieli przejść, ponieważ nie mieli innej możliwości.

← Poprzedni


Obok dawania możliwości tworzenia swojego własnego świata Gwiezdnych wojen celem Star Wars Fanonpedii jest gromadzenie twórczości znanej jako fanfiction. Opowiadań pisanych rozdziałami, które tworzymy od ponad trzech lat, jest już ponad 407, jednak ich liczba stale wzrasta.

Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.