FANDOM


Autor: Mustafar29
Alternatywy
alternatywy
Dawno dawno temu, w odległej galaktyce....
Sw logo

NOWSZE OPOWIEŚCI Z KYWALKER

Część 4: Atak


- Mało mnie interesuje że nie lubisz wątróbki! - krzyknęła Krowa Agata - Leio, kochana, weź przemów Chewiemu do rozsądku.

- Nie, wczoraj gadałam z Chewbaccą.

- Dobra, spróbujemy inaczej.... - uspokoiła się krowa - Chewbacco, słoneczko, proszę, zjedz tę wątróbkę....

- Rawn rawn rawn! - powiedział zdenerwowany Wookiee.

- Zbyszku, przetłumacz mi to, w tej chwili.

- Nie przetłumaczę.

- A to niby czemu?? - zdziwiła się krowa.

- Bo nazwał cię....

***

Mijały dni. Przyjaciele pewnego razu przy kolacji mięli bardzo sympatyczną dyskusję.

- Słuchajcie - zaczął Mariusz - Jedi przeszli na ciemną stronę i współpracują z Crasherem. Nową stolicę mają w Kywalker. Włamiemy się tam i rozprawimy się z nimi.

Po krótkiej naradzie i małej potyczce ze szturmowcami, przyjaciele stali już przed ratuszem. Zadzwonili grzecznie do drzwi.

- Miło mi państwa przywitać w ratuszu - powiedział Jacek Nudysta, sekretarz, który właśnie otworzył drzwi. - dowódca Crasher jest tymczasowo nieobecny, ale zaprowadzę państwa do mistrza Windu i Ki-Adi-Mundiego. Jakby co, Mundi został z powrotem ożywiony.

Gucio, Mariuszek, Zbyszek, Chewbacaa i Leia Juniorka szli długim korytarzem już dobre 8 minut. Pod koniec znaleźli się w gabinecie, w którym znajdowało się duże biuro i dwa taboreciki. Mace Popatrzył chwilę na Leię, i powiedział:

- Leio.... Leio, kochana córeczko, ty żyjesz??

- Tia.... zamknij się stary bo narobisz mi obciachu.

- Zaraz zaraz - zdziwił się Ki-Adi-Mundi - przecież to są ci buntownicy, co my ich mamy złapać....

- Mięliście! - uśmiechną się Mariusz - Gucio, ja zajmę się Macem, a ty weź Mundiego!

Rozpoczął się pojedynek. Niestety, przegrywający Jedi zawołali na pomoc nowych szturmowców, którzy przylecieli i obstawili wszystkie wejścia.

- To waszej dyspozycji, sir. - zgłosił się Jacek Nudysta.

- Już po was.... - szyderczo zaśmiał się Mace.

I rzeczywiście, nie było zbyt kolorowo. Ostatnia nadzieja przepadła. Wtem, nie wiadomo skąd, z okna było widać Sokoła pilotowanego przez krowę Agatę.

- Krowa ratuje wszystkich, muuuuu....

- Zestrzelić ją! - wkurzył się Ki-Adi.

- To raczej ja was zestrzelę, a raczej popsikam mlekiem! - i krowa psiknęła mlekiem Windu i Mundiego.

Ciąg dalszy już wkrótce....
Powrót Dżedaj --- W Rozpaczy --- Ratunek --- Atak --- Ucieczka z Kywalker --- Jawa --- Porządki --- Tupet --- Pościg --- Nowy Początek
Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.