FANDOM


Autor: Mustafar29
Alternatywy
alternatywy
Dawno dawno temu, w odległej galaktyce....
Sw logo

NOWSZE OPOWIEŚCI Z KYWALKER

Część 8: Tupet


- Dobra, spoko, w Kafe Rancor nikogo nie ma, - zaczął Gucio z Kywalker - ale Kitemarus Mathhak, Darth Henryk i Jacek Nudysta są w ruinach ratuszu. Jeśli się cichaczem wepchniemy....

- Rawn, rawn, rawn - powiedziała Pewna Wampa. Jak się potem przyjaciele dowiedzieli, znaczyło to tyle co "cichacza to ja właśnie puściłam".

- Fuj.... ale fetor.... - zatkała nos Leia.

- Stójcie! - zabrzmiał głos Kita - jesteście złapani! Pewnie chcieliście powybijać nam wojsko, co, gówienka??

- Nie! - zdziwiła się Leia - chcieliśmy tylko ukraść tłumacza.

- Ahaaa.... no ja.... no dobrze - uśmiechną się Kit - w takim razie możecie go wziąć. Jacusiu, podajże tłumacza....

Rebelianci weszli już na V-winga. Odpalili, i ruszyli.

- Że co??? - wrzasnął Crasher - czy mam rozumieć, Kitemarusie, że tak po prostu dałeś im naszego tłumacza??

- Tak. Tak było - odpowiedział Kit.

- I co ja mam z tobą zrobić??

- Pogratulować.

- Że co? - powtórzył Crasher - za co niby??

- Przyczepiłem nadajnik. Wiem gdzie jest Sokół Tysiąclecia - uśmiechną się Kitemarus.

- Ognia! - dał rozkaz Darth Henryk i na jego słowa Sokół został wysadzony na strzępy.

- Szefie! - odparł porucznik Jasiek - nie możemy znaleźć ciał rebeliantów.

- A co ty, chory? - zdziwił się Sith - przecież to są "ci dobrzy" rebelianci i na pewno ich nie było na pokładzie. I kiedyś na pewno wygrają i nas obalą.... rzecz w tym, by jak najdłużej cieszyć się władzą.

Tymczasem Gucio, Juniorka i Pewna Wampa wracali spod Biedronki na Dantooine. Kiedyś znajdowała się na Coruscancie, ale po klęsce tej planety została przeniesiona do nowej stolicy.

- Patrzcie! - zauważyła Juniorka - wysadzili Sokoła!

- Niech to klops - zasmucił się Gucio.

- Rawn rawn rawn - powiedziała Pewna Wampa, a jej słów lepiej tutaj nie tłumaczyć. Milczał tylko droid, którego nie zdążyli włączyć.

- I na dodatek nie kupiłem polarisa! - dopowiedział Gucio.

- I dobrze. Wody smakowe to trucizna. - uspokoiła go Juniorka.

- Ale ja to lubię, kochanie! To może podyskutujemy na temat bagażnika pełnego twoich czipsów?

- O wypraszam sobie - Juniorka była coraz bardziej wkurzona - moja mama miała rację, nie powinnam się z nikim wiązać....

- No już, już - starał się uspokoić płaczącą żonę Gucio, gdy nagle trach!

- Rawn Rawn Rawn! - krzyknęła Wampa, a wtedy włączył się droid i powiedział.

- Witajcie, jestem Sri-Tri-Pi-O, ale znajomi mówią mi Tupet.

- Rawn rawn rawm - powiedziała Wampa.

- Mógłbyś przetłumaczyć? - poprosiła Leia, pociągając nosem.

- Najpierw powiedziała "Jak jedziesz baranie", a potem "Hej, Tupet, masz tupet mi przerywać?".

- Że co?? - zdziwił się Gucio, a zaraz potem zobaczył krzyczącego gungnina w B-wingu. - nie moja wina.... - próbował się uspokoić.

- Moja też nie - powiedziała Juniorka - Wampa prowadziła.

- Rawn rawn rawn! - denerwowała się Wampa.

- Nie śmiem tego przetłumaczyć - oznajmił Tupet.

- Misa chcieć półtora kredyta za kolizję! - warknął złośliwie Jar-Jar - Misa być hajsowny Gunganin.

- Wampa, sorka, ty płacisz. - powiedziała Juniorka.

- Ty mała, cuchnąca i chuda..... jakbyś nie zauważyła, ten statek to syf! - przetłumaczył Tupet słowa Wampy.

Powrót Dżedaj --- W Rozpaczy --- Ratunek --- Atak --- Ucieczka z Kywalker --- Jawa --- Porządki --- Tupet --- Pościg --- Nowy Początek
Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.