FANDOM


Autor: Mustafar29
Alternatywy
alternatywy
Autor:
Alternatywy
alternatywy
Dawno dawno temu, w odległej galaktyce....
Sw logo

OPOWIEŚCI Z KYWALKER

Część 7: Narodziny Klementyny


Jest rok 37 BBY. Gucio wychowywany jest przez Krowę Agatę, a dinozaury jeszcze panują w Kywalker. Pewnego ranka, a dokładniej o 5 rano, kiedy słońce nie zdążyło jeszcze wstać, krowa obudziła swojego podopiecznego i powiedziała:

Klementa

Klemanta po narodzeniu.

- Szybko, szybko obudź się, Guciu, obudź się! Muuuuuuu.....

- Co się wstało, droga cioteczko, czyżby dinozaury atakowały?? - odparł przerażony młodzieniec.

- Nie nie, ty głupolu - uspokoiła i krowa - po prostu mam ochotę opowiedzieć ci kolejną historię.

- Aha.... - ziewnął Gucio.

- A więc - zaczęła krowa - opowiem ci jak się urodziła twoja matka, Klementyna.

- Aha - powiedział Gucio - opowiadałaś kiedyś, droga krowo, że jak Klementyna mnie rodziła, to jako larwa wyglądałem jak kupka, a moja mama wyglądała jak by srała.

- O tak! - z entuzjazmem powiedziała Agata - widzę, że masz dobrą pamięć, ty moje małe gówienko. No więc będę kontynuowała.

- A mogę zadać pytanie??

- Nie, ty mała glizdo! - krzyknęła krowa - jeśli jeszcze raz mi przerwiesz, za karę potraktuję cię klapką na muchy. Więc twoją mamę urodziła tamtejsza królowa pszczół. Miała na imię.... a zresztą nie pamiętam. Ważne, że twoja stara była jeszcze brzydsza niż ty, gluteczku, po narodzeniu. Twoja mama już jako larwa była bardzo żywa.... tylko umiała się śmiać. Więc pewnego razu, kiedy nikt nie patrzył, podeszłam do jej kołyski i popsikałam ją offem. Lekarze stwierdzili, że zrobiłam bardzo dobrze, gdyż przez to się uodporniła na przyszłość. Wiesz, kochaneczku, tak naprawdę nie umarła potem od offa, ale zdechła ze śmiechu. W każdym razie - gdy twoja matka skończyła dwa dni, oddano ją do szkoły wojskowej, gdzie służyła cztery dni. Potem wymusiła u innych rangę generała. Była bardzo atrakcyjną kobietą, więc wiele ciach się do niej zalecało. Było ogólnie fajnie. Twoja matka też była fajna. Pierwszą misją twojej matki było schwytanie obrzydliwego wilka, który lubił się żywić takimi pięknymi krowami jak ja, moje ty fajne gówienko. No więc.... Twoja stara atakuje wilka.

- A twoja stara nie ma dzieci - odpowiedział Guciu, który myślał, że ciotka go obraża, gdyż na to wyglądało, ale w rzeczywistości tak było naprawdę, więc biedny Gucio zarobił elektryczną klapką na muchy.

Przeczucia --- Zwątpienie --- Zdrada --- Skutek --- Historia --- Zawał Agaty --- Narodziny Klementyny --- Upadek
Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.