FANDOM


Sw logo

Opowieści z zamku Maz Kanaty – Misja

Pewnego razu Marian był strasznie wkurzony. Poszedł do zamku Maz Kanaty i zaczął rozglądać się za jakimś łowcą nagród. W zamku prawie nikogo nie było. Jedynym łowcą był tam mały Jawa. Chcąc nie chcąc, Marian podszedł i zlecił mu misję.
– Słuchaj, mały kurduplu. Wracam se z monopolowego, a tu mi wyjeżdżają jakieś białe pacany i sześciopak Żubra kradną! Kurde jego mać, za darmo przed sklepem rozdawali. Polecieli na jakąś bazę Starkiller, pojedziesz tam odzyskasz piwo, a dam ci łyka. Stoi?
– Utiniiii. Noniii na. Uguda, hei hei maiiii.
Jako że Marian poliglotą nie był, nic nie zrozumiał. Wtedy do kantyny wszedł Wookie z wielką kuszą.
Marian dogadał się z Wookiem przez Translatora. Umówili się tak: Evok (bo tak nazywał się wookie) odzyska Marianowi piwa, a Marian za to da mu dwa sześciopaki. Jako że Marian jak widać nie wygrywał w szkolę konkursów matematycznych, zgodził się.
Nagle zaatakował First Order. Evok z Marianem zaczeli uciekać aż dotarli do stacji kosmobusów.
Evok złapał autobus (cameo Stacha Podróżnika) i chciał polecieć do bazy Starkiller. Niestety baza była tajna i autobusy się tam nie zatrzymywały. Evok porwał więc autobus i sam zaczął szukać bazy. Okazało się jednak, że baza nie jest na Takodanie. Jest na innej planecie!

Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.