FANDOM


Autor: Yodek 300
Alternatywy
alternatywy
Real
Świat rzeczywisty

— Autor: Yodek 300

Sw logo

Przygody Sy Ravros 6: Wojny Klonów

Sy weszła do świątyni.Dowiedziała się że została zbudowana przez Pierwszą Mistrzynię Kyberu.Znalazła się w wielkim pomieszczeniu,na ścianach były malunki z Mistrzami Kyberu.Za nią szedł BB-3
Na zewnątrz świątyni
-Deawi,chyba widzę jakiś statek.-Powiedział Dean
Deawbecka spojżał przez lornetkę.Był to statek RANDY'ego.-
-Weraugh ad ugh(To statek RANDY'ego i droidów bojowych).-
-No to mamy problem.Pewnie chcą Miecz Kyberu.-
-Breuchchhuc(będziemy bronić światynii i Sy).-
-Masz rację przyjacielu.-
Droidy wylądowały,Deawbecka i Dean odpalili swoje miecze świetlne.Dean zielony,a Deawe niebieski.Zaczęła się obrona Świątyni na Lothal.
-Panie przu świątyni są Jedi.-Powiedział droid bojowy
-Wyślijcie 20 droidów Bojowych.-Powiedział RANDY
Zaczęła sie walka pomiędzy droidami,a Deanem i Deawbecką.Jedi rozcinali drodidy i odpychali je mocą.Wygrali pierwszą falę.
-BB-3 nadeszła ta chwila abym wreszcie złożyła miecz kyberu i posiadła jego moc.-
-Sy usiadła i zamknęła oczy.Miecz uniósł się a za in pierwszy kawałek kryształu.Potem drugi trzeci i reszta.Kryształ zaczął się łączyć.Już był cały.
-Wysłać 4 falę droidow!.-
-Ale sir nie mamy juz droidów.-
-Aghh!Będę musiał zająć się tym osobicie.Przygotować mój ścigacz!-
-O nie, jedzie tu RANDY.-
RANDY zbliżał się do świątyni i Jedi.Magnaguard zaczął do nich stelać.Oni odbijali pociski.Kryształ powoli leciał do miecza.
-Wrauggh!!-.Deawe został trafiony.Byl nieprzytomny,ale żył.Chile po tym Dean został tez trafiony,ale nic poważnego się nie stało.Droid zbliżał się do świątyni.Sy złożyła już miecz.
-Mam w swoich rękach miecz Kyberu nie wierzę.-
-Onie czuję że RANDY się tutaj zbliża.-
W tym momęcie Sy odpaliła Miecz Kyberu.Poszła z niego energia mocy,która odepchnęła śmigacz RANDY'ego że prawie wpadł na swój statek.
-Nieeeeee!!.-Krzyknął RANDY.
W tym momęcie ze świątyni wyszła Sy Ravros dumnie trzymająca Miecz Kyberu,za nią BB-3.
-Wow Sy masz miecz Kyberu super,ale Deawie jest ranny.-
Sy i Dean zanieśli Dawbecke na statek.
-Mistrzowie mówili coś o konflikcie na Geonosis.Dodali też że Republika ma armię klonów.-
-Musimy im pomóc nad Geonosis,tam pewnie też są droidy.-dodał Dean
Odlecieli z Lothal,weszli w nadprzestrzeń i znaleźli się nad Geonosis.Zastali tam walczące Republikę i Separtystów.
-BB-3 nawiąż kontakt z Republiką.-Powiedziała Sy
-Witam admirale tutaj Sy Ravros jestem Jedi i padawanką mistrza Yody.-
Statek Sy wleciał do hangaru niszczyciela.Genrałem została Sy,tak jak każdy Jedi.Dean wsiadł do myśliwca i walczył w przestrzeni.
-Pani genrał prosze spojrzeć.-powiedział klon
-O nie to RANDY on niszczy statki.I tadodatek samodzielnie
RANDY rozpruwał myśliwce,korwety,a nawet niszczyciele
-Wszystkie działa na tego droida !!.-Rozkazała Sy
RANDY był zwinny i unikał strzałów.W tym samym momencie na niszczyciel Sy leciała rakieta Separtystów.
-Mamy problem osłony nam nie działają.-
Wtedy Sy zamknęła oczy i wyciągneła ręce w stronę rakiety.Przekierowała ją w stronę RANDY'ego.
-Co sie dzieje rakieta leci prosto na mnie jak!!?.-
Rakieta trafiła RANDY'ego,a z Magnaguarda nic nie zostało.
I tak Sy została Rycerzem Jedi i Kyberu.3 lata później została pasowana na Mistrzynię Kyberu i Mistrzynię Jedi.Ostatnią misją Ravros podczas Wojen klonów była misja na Orto Plutonii.
-Genrał Ravros zniszczyliśmy baze separtystów.-
-Bardzo dobrze,bez pomocy Talzów nie udało by nam się.-
Do komunikatorów dowódców odziałów Sy,Dean'a i Deawbecky odezwał się Palpatine.
-Wykonać Rozkaz 66.-
-Tak jest.-
Klony zaczęły strzelać do trójki Jedi.Bronili się,ale klonów było zbyt wiele.Został zastrzelony dean.
-O nie,broń się Deawie.-
Jednak strzały dopadły też Deawiego.
-Co wy robicie?!-
-Wypełniamy Rozkazy.-
Sy przeteleportowała się i BB-3 do jaskini.-
-nic nie rozumiem.Jak klony mogły to zrobić
-Bbbbibibuh(Wspominali też o rozkazie).-
-No tak Rozkaz 66.-
-bibibibuu(Ale nie zdradzili by nas przecierz.zaden Jedi nie mógł by zawinić)
-No tak,Podczas misji na Kamino dowiedziałam się ze klony mają czipy.-
Sy przeteleportowała się koło obozu żołnierzy usiadła i zaczęła medytować
-To Jedi.-
-Co ona robi.-
-Nie ważne.Strzelać!!-
Sy doznała wizji czipów w głowach klonów i chciała je wyciągnąć.Udało jej się umysły zostały nie naruszone,a Sy zniszczyła czipy mieczem Kyberu.Wyjaśniła Klonom co się stało,i że Kanclerz jest Sithem.
-Słuchajcie zażądzimy ewakuacje młodzików Jedi.-Powiedziała Sy
W świątyni Jedi na Coruscant Darth Vader zabił Jocastę Nu i zmieżał do młodzików.Już odpalił miecz świetlny,w tej chwili do Wieży Rady Jedi weszła Sy.
-Skywalker dobrze że tu jesteś.-
-Darth Vader odwrócil się i Sy zobaczyla jego oczy Sitha.
-Mistrzyni Kyberu dobrze że tu jesteś.Mój mistrz bardzo potrzebuje Miecza Kyberu.-
-O nie.Anakinie jak mogłeśPrzeciągnięto cię na stronę wroga.-
-Jedi są wrogami tej wojny i cała Republika!-
-Jeżeli chcerz skrzywdzić adeptów najpierw musisz się zmieżyć ze mną.-
-uciekajcie,ja go zatrzymam.czeka na was eskorta.-
Adepci uciekli.
-Zaczął się pojedynek pomiędzy Sy Ravros,a Darthem Vaderem.Był to pojedynek na miecze i moc.Vader zranił Sy w ramię,jednak ona uleczyla się mieczem.Kiedy Sy padła na ziemię Darth miał ją przeciąć,ona pchnęła w niego fotelami Rady Jedi i uciekła.Wzięła z archiwum informacje i zmierzala do senatu
-Mistrzu Vighordi wszystko dobrze?-
-Tak Sy usunąłem z Archiwum informacje o Anaxaninach i o mnie.-
Sy znalazła się wbudynku senatu i spotkała tam Palpatine'a
-Witaj Kanclerzu.-
-Mistrzyni Kyberu.Spodziewałem sie ze przeżyjesz rozkaz 66.-
-Tak przeżyłam.Usunęłam czipy z głów klonów.-
-Niezwykłe.-
-a teraz giń za Jedi ktorych zabiłeś.-
-Myślałem że Jedi nie są mściwi.-
-To nie będzie zemsta,tylko przywrócenie pokoju.-
Pojedynek między najpotężniejszymi mistrzami się zaczął było tam dużo mocy i rozmaitych ruchów mieczem świetlnym.Sy skupiła się i usunęła czipy klonów Palpatine'a a ci zaczęli do niego strzelać.Palpatin'e z trudem sobie poradził.I odepchnął z całeś sily mocą Sy.
- Poddaj się i oddaj mi swój miecz i przakaż swoje umiejętności.
-Nigdy.Tą rundę wygrałeś,ale wojna dopiero się zaczyna!-
-Sy przeteleportowała się do śmigaczaBail'a Organy i Yody.Nie długo po tem spotkała się z Mistrzami Obi-Wanem i Yodą.
-Uratowałam młodzików,ale nie wiem czy przeżyją.-Powiedziła Sy
-Ukryć się musisz i sprowadzić ich do swojej kryjówki,a także wyszkolić ich.-
-Wybrałam już planetę.Bashyyyk to księżyc Kashyyyka,bardziej spokojniejszy,a jego lasy są przepełnione mocą.-
Mistrz Yoda poszedł na mostek.-
-Przykro mi z powodu Anakina.-
-Wiem.Jego dzieci są ostatnią nadzieja galaktyki.-
-Wyczuwałam więcej mocy u chłopca.-
-Ja też dla tego będę miał na niego oko z bliska.-
-Powodzenia Obi-Wanie niech moc będzie z tobą.-
-Z tobą też Sy.-
-Sy wsiadła do swojego statku,a BB-3 z nią.
-Amy BB-3 lecimy na Bashyyyk!
Wskoczyli w nadprzestrzeń...


Obok dawania możliwości tworzenia swojego własnego świata Gwiezdnych wojen celem Star Wars Fanonpedii jest gromadzenie twórczości znanej jako fanfiction. Opowiadań pisanych rozdziałami, które tworzymy od ponad trzech lat, jest już ponad 407, jednak ich liczba stale wzrasta.

Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.