FANDOM


Autor: Mustafar29
Kanon
kanon
Real
Świat rzeczywisty
Sw logo

Przypadki Feeldberga: Prolog

Celem serii jest łączenie zarówno humoru znanego z moich poprzednich opowiadań, jak i powagi opisywanej historii, ściśle powiązanej z pojęciem Mocy. Nie zrażaj się zatem, jeżeli jakiś wątek fabularny wyda Ci się zbyt infantylny, gdyż wszystko jest dobrze przemyślane i łączy się w „grubszą” całość. Jeżeli zaś chodzi o same rozdziały, ich długość celowo nie powinna wynosić więcej niż minuty czytania.

Informacje wstępne: Akcja prologu dzieje się w 1 BBY, a sama treść implikuje, jakoby Shmi Skywalker nie zginęła na Tatooine tuż przed początkiem wojen klonów.


Border

Ciemna komnata nie była ani obszernym, ani zadbanym miejscem. Choć gdzieniegdzie dało się dostrzec zamurowania, większą część pomieszczenia stanowiły skały, które przed laty uformowały się w taki sposób, by teraz koegzystować razem z pniem olbrzymiego, starożytnego dębu na księżycu Endor.
W istocie była to jaskinia. Tym określeniem jednak nie posługiwano się już od wielu lat, a ściślej odkąd wstawił się tu jeden z lordów Sithów jeszcze sprzed doktryny Dartha Bane’a. Od wtedy była to już świątynia. Teraz wśród wszechogarniającego mroku dało się dostrzec dwie sylwetki. Jedna, a twarzą przykrytą zaledwie kapturem, niewątpliwie należała do drobnej kobiety, a druga — do masywnego, potężnego mężczyzny, na którego twarzy spoczywała metalowa maska. Obie persony siedziały na przeciwko siebie, a im bliżej nich by się znalazło, tym bardziej jasnym stawałoby się, że prowadzą dość ważną dla obojga dyskusję.
— Shmi… — odezwał się mężczyzna głosem zmodyfikowanym przez hełm. — Nadeszła już chwila twojej ostatecznej próby.
Kobieta nic nie odpowiedziała, jak gdyby czekała na znak od mężczyzny.
— Już czas, by ujawnić się Sithom i garstce ocalałych Jedi… — kontynuował zamaskowany.
Kobieta podniosła nieco głowę. Teraz widoczny stał się szereg zmarszczek i innych znamion świadczących o jej coraz bardziej podeszłym wieku.
— Niewiele ich zostało po osiemnastu latach czystki — odezwała się Shmi.
Mężczyzna nie skomentował jej słów, lecz zamiast tego kontynuował swoją własną wypowiedź
— Już czas, abyśmy my i nasi xithańscy pobratymcy wyszli z ukrycia. Już czas, aby Sithowie odeszli.
— Prawda — odparła kobieta. — Przez tysiące pokoleń swojego istnienia Sithowie zaprzepaścili daną im potęgę, tak jak zaprzepaszczają ją teraz, kumulując swoją siłę w dwóch osobnikach.
Zamaskowany mężczyzna wziął oddech, a spod jego hełmu zaczął wydobywać się gaz białego koloru. Shmi wiedziała już, co ma na myśli jej rozmówca.
— Sądzisz, że będzie nam potrzebny? — zapytała.
— Tak — odparł. — Twój syn ma znacznie szersze horyzonty aniżeli jego mistrz, wobec czego istnieje spora szansa, że dołączy do nas ze względu na łączącą was silną więź.
— Dołączy albo zginie, mistrzu.


Border

Streszczenie: W 1 BBY Shmi Skywalker i jej tajemnicy mistrz rozmawiają w sithańskiej świątyni na Endorze o planie ujawnienia zakonu Altersithów przed Sithami i garstką ocalałych Jedi. Mistrz ma zamiar zaangażować w plan syna Shmi, Dartha Vadera.

Następny →


Obok dawania możliwości tworzenia swojego własnego świata Gwiezdnych wojen celem Star Wars Fanonpedii jest gromadzenie twórczości znanej jako fanfiction. Opowiadań pisanych rozdziałami, które tworzymy od ponad trzech lat, jest już ponad 408, jednak ich liczba stale wzrasta.

Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.