FANDOM


Autor: Mustafar29
Kanon
kanon
Real
Świat rzeczywisty

— Autor: Mustafar29


Dawno, dawno temu w odległej galaktyce…
Przypadki mistrza feela
Przypadki mistrza Feela: Epizod 13 – Szturm na Death Star


— Nastał czas aby wdrążyć nasz plan! — rozległ się głos Shmi Skywalker. — Imperium do swych celów wykorzystuje stację Death Star. My zaś mamy nową alternatywę na zniszczenie jej.
— Stacja Death Star ma podobno moc zniszczenia aż całej planety — zmartwiła się Aldebara.
— Dlatego my zniszczymy ją najpierw. Admirał Ackbar, przebywając na swoim odosobnieniu, zbudował coś podobnego do Death Star, mianowicie WookieeStacion. Zbudowana została na Kashyyku z pomocą Wookiee i Wamp.
— I moglibyśmy jej tak użyć? — spytał Luck.
— Niekoniecznie — zmartwił się Ackbar. — Wiele lat temu straciłem władzę nad WookieeStacion. Przekazałem ją Chewbacce, ale z tego, co słyszałem, on również przekazał ją komuś innemu. Prawdę mówiąc, nie uda nam się przekonać tego kogoś do zwrócenia mi bazy.
— Ale może się zgodzić pomóc — odparła Shmi. — Admirale, gdzie obecnie jest WookieeStacion?
— Na Hothu.

∗ ∗ ∗


Niewielką chałupinkę otaczał żywopłot. Luck nie czuł się zbyt komfortowo wkraczając na czyjąś posesję bez ostrzeżenia. Z drugiej jednak strony cały domek zbudowany był ze śniegu. Ciekawe, że też tak długo wytrzymał.
Luck zadzwonił do drzwi. Nie czekali długo na ich otwarcie.
— Dzień dobry, jestem Sri…
— Sam tu mieszkasz? — spytała Aldebara droida.
— Nie, mieszkam tutaj z moją panią.
— A kto to taki?
— A tam siedzi — wskazał ręką czerwony droid.
Oczom przyjaciół ukazała się dość obfita w tłuszczyk Wampa.
— To jest Pewna Wampa, a mnie znajomi nazywają Tupetem.
— Rawn rawn rawn rawn — odezwała się Pewna Wampa.
— Przejdźmy do sedna — uśmiechnęła się Aldebara. — Możemy wykorzystać twoją WookieeStacion?
— Rawn rawn rawn rawn.
— Jak to nie ty? — zdziwiła się kobieta. — A kto?
— No, tak praktycznie to ja — uśmiechnął się Tupet.
— Więc, Tupecie — poprosiła Aldebara — możemy użyć twojej WookieeStacion?
— Nie — odparł Tupet i wrócił do gry w pasjansa.
— Ale… czemu? — Aldebara nie mogła się połapać.
— Bo oddałem ją w dzierżawę Ballowi Smyczkowi, musicie fatygować się z nim.

∗ ∗ ∗


Shmi Skywalker nie czuła się najlepiej. Aldebara i Luck nie wrócili za wcześnie, ciągle nie było od nich żadnych informacji. Postanowiła jednak ukradkiem podpytać Feela, który został na asteroidzie, o losy jego syna.
— Pogadajmy szczerze, mistrzu Feelu — zaczęła.
Ewad jednak nie miał ochoty na szczere rozmowy, toteż postanowił, że będzie królową okłamywać.
— Jak zginął mój syn? — wykrztusiła kobieta.
— No więc… no… — Feel zastanawiał się, co powiedzieć. — Młody Jedi, imieniem Darth Vader, zdradził i zabił twojego syna.
— No to muszę go pomścić! — przejęła się Shmi. — Feelu, wsiadamy na V-winga i lecimy na Death Star. Ty też, admirale Ackbarze, na wypadek, jakbyśmy się wpakowali w jakąś…
Po kwadransie, przyjaciele dolecieli już na stację. Trochę zajęło im odszukanie Vadera, który akurat zajęty był konwersowaniem z inkwizytorem.
— No więc, 334, mówię mu: „nie możesz, musi stanąć przed sądem!”, a on na to…
— Dość tego — krzyknęła Shmi. — Zabiłeś mojego syna!
I tak rozpoczął się pojedynek. Feel musiał — chcąc nie chcąc — walczyć z Vaderem. W pewnym momencie znaleźli się na skraju przepaści.
— Mistrz Feel nie powiedział ci prawdy, co stało się z twoim synem.
— Powiedział mi dosyć: to ty go zabiłeś!
— Nie! To ja jestem twoim synem, ale… — zaciął się Vader — myślałem, że Cię pochowałem.
— To był worek pyrek, Ani — uśmiechnęła się Shmi. — Zdejmij maskę.
— Jeśli to zrobię, czyją twarz zobaczysz?
— Twarz mojego syna.
Shmi się zrzygała i wpadła w przepaść razem z Ackbarem i Feelem.


Czy nasi przyjaciele przeżyją? Ciąg dalszy nastąpi!

Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.