FANDOM


Alternatywy
alternatywy
Real
Świat rzeczywisty

Sw logo

The Sword of Darkness: Odcinek 01 - Atak na Zoh

Scena pierwsza


Imperator siedzi na swoim fotelu i mierzy groźnie Dartha Vader'a wzrokiem. Vader tylko drapie się po głowie lekko zawstydzony, że musi szefowi przekazywać takie informacje.


Imperator Palpatine(wkurzony na maksa)
A więc znowu trzeba czekać aż zbudujecie tę Gwiazdę Śmierci?!(rozwala się na krześle z rękoma skrzyżowanymi na piersi)Jak zwykle! Na wszystko trzeba czekać! Gonicie Ricki'ego Freemaker'a od kilku dobrych miesięcy i dalej mi go nie dostarczyliście...


Darth Vader(poprawia mistrza)
Rowan'a Freemaker'a.


Imperator Palpatine(nadal wkurzony)
Jak zwał, tak zwał! Czy to takie trudne złapać głupiego smarkacza?! Chcę go, chcę go!(skacze na fotelu)


Darth Vader
Nie martw się mistrzu. Niedługo Rowan będzie stał tu przed Tobą, a Gwiazda Śmierci będzie gotowa.


Imperator Palpatine(z polepszonym humorem)
A! To super.(siada z powrotem na fotel i zaczyna się na nim kręcić)Tylko nieźle, by było gdybyście obrócili słowa w czyn.(myśli)Może wynajmiemy jakiegoś łowcę nagród, by go złapał. Tylko trochę to kosztuje.(drapie się po głowie i spogląda na Vader'a)Vader! Znajdź jakiegoś w miarę taniego łowcę nagród! A może lepiej! Całą drużynę łowców!


Darth Vader(kłania się)
Już się robi, mistrzu!(chce odejść, ale Palpatine go zatrzymuje)


Imperator Palpatine(z niezbyt mądrą miną)
Vader, a wiesz może kim jest Mirajane?(drapie się po głowie)Słyszałem jak Naare wykrzykuje to imię przez sen. Gdy się jej spytałem kto to, to ona nie potrafiła mi odpowiedzieć. Uwierzyłbyś w to?!


Darth Vader(zakłopotany)
Eeeee... raczej nie...


Imperator Palpatine(wzdycha i się kładzie na fotelu)
Jak zwykle.(krzyżuje ręce na piersi, ale szybko się rozchmurza i wskakuje na stół gdzie bierze w ręke czerwony kubek ze swoją podobizną i napisem "Najlepszy Imperator", z którego zaczyna pić)


Scena druga


Przeniesienie akcji na Zoh


Statek Jeka ląduje na planecie. Klon z niego wysiada, a do niego podchodzi Mirajane trzymając miecz świetlny, którzy przyczepia do pasa. Jek uśmiecha się do niej.


Mirajane
No i jak Jek? Co tam nowego u Rebeliantów?


Jek 14(wzrusza ramionami)
Nic nowego. Dużo tu nie ma do opowiadania.(zauważa przygnębioną minę Miry i kładzie jej rękę na ramieniu)Coś nie tak?


Mirajane(spogląda na niego nieco zaskoczona)
Nie, wszystko w porządku. Tylko...(zwiesza głowę)ostatnio dosyć często boli mnie głowa i...mam...nie wiem jak to ująć...wizje...zwykle jest w nim fioletowy kształt...jakby...miecz świetlny...taki sam jak ten jaki mam.(wyciąga miecz)Nie wiem co to ma znaczyć.


Jek 14(unosi w górę obie brwi i myśli, o czym świadczy to, że kładzie dłoń na brodzie)
Hmmm...a próbowałaś łapać to światło.(Mira mu potwierdza kiwnięciem głowy)Nie jestem żadnym Jedi i nie mogę Ci powiedzieć co to znaczy, ale może próbuj łapać ten miecz.(uśmiecha się do niej)


Mirajane(zwiesza głowę i próbuje ukryć zawód)
Szkoda, że nie wiesz. Posłucham twojej rady.


Oboje słyszą hałas i biegną sprawdzić za górkę, skąd dochodzi hałas, by sprawdzić co się dzieje. Widzą Grabbalę, Dengara i resztę jego "spółki", którzy biorą całe stosy śmieci i rozkręcają droidy na części.


Jek 14(z przerażeniem rozpoznając jednego z droidów, który jest wystawiany przed Grabbalę)
RO-38.(wyciąga błękitny miecz świetlny, ale Mirajane w porę go zatrzymuje)


Grabbala(przygląda się stosom i droidom)
Tak, te śmieci się nadadzą. A tego droida rozkręcić, jak i wszystkie inne.(zaciera ręce)Ubiję interes życia budując statek z tych śmieci i sprzedając za dobrą sumę.


RO-39(cofa się przed braćmi rogatymi)
Nie! Wam nie wolno...!


Bliźniacy otaczają razem z Dengarem droida i rozkładają go. Po chwili przenoszą jego kawałki do zbiorowego stosu.


Jek 14(wkurzony)
Budowałem te budowle w pocie czoła. Nie pozwolę, by zniszczono je w pięć minut. A RO-38 był dla mnie jak brat.


Gdy Jek chce pójść do Grabbali wieża nad nim i Mirą się zawala. W porę łapie nastolatkę i rzuca się z nią całym ciężarem jak najdalej od niebezpieczeństwa. Na ich nieszczęście zauważa ich Grabbala.


Grabbala(wściekły)
Co to?! Intruzi?! Brać ich!


Łowcy Grabbali strzelają w stronę Mirajane i Jeka. Ci w porę wstają i wyciągają miecze. Rozpoczyna się walka. "Intruzi" [Mirajane i Jek] odbijają strzały blasterów klingami. Mira używa mocy i odpycha dwóch łowców, ale w pewnym momencie błyska jej światło i upada na piasek. Dengar staje nad nią pewny zwycięstwa co widać po jego wyrazie twarzy.


Dengar
No i co mi teraz zrobisz bez swojego mieczyka mała...(zaczyna się dusić i się unosi)


Jek 14(stoi za Dengarem i używa mocy, by odepchnąć go na jeden ze stosów)
Wara od niej, zrozumiano!


Dengar macha nogami na znak, że utknął. Mira ledwo powstrzymuje się od śmiechu, ale szybko chwyta miecz i dalej walczy.


Jek 14(dusi mocą kilku pomocników Grabbali i odpycha ich)
To za RO-38! A to za Mirę!(ucina rogatemu [sorki, nie wiem jak się nazywa] rękę)


Rogaty #1
Ej, koleś! Nie tak ostro!


Jek odpycha jego i jego brata. Zaczyna biec, ale słyszy dziewczęcy krzyk wołający "Jek!". Klon się odwraca przerażony w stronę hutta, który trzyma związaną sznurami Mirajane za kucyk.


Grabbala
Zgubiłeś kogoś?! Bo ja coś znalazłem!


Jek 14(wyciąga błagalnie rękę w ich stronę)
Mira!


Grabbala(marszczy czoło)
Zniszczyłeś mój plan i...eeeee...(szepcze do rogatego)co on jeszcze zrobił?


Rogaty(wzrusza ramionami)


Grabbala(przewraca oczami)
Nieistotne! Tak, czy siak, poniesiesz karę! Dengar!(ponownie marszczy czoło)DENGAR!


Dengarowi nareszcie udało się wydostać. Kołysze się przez chwilę, ale szybko odzyskuje ostrość umysłu. Rozumie polecenie chlebodawcy i strzela w stronę Jeka, który odbija ostrzał mieczem.


Dengar(do siebie)
Taką robotę to ja rozumiem!(dalej strzela)


Jek odbija ostrzał z blastera Dengara, ale gdy chce odpocząć dostaje jednym z pocisków w prawą rękę. Upada na kolana. Przygląda się temu przerażona Mirajane. Tymczasem Grabbala i reszta się z tego śmieją. Przed oczami dziewczyny znów pojawia się fioletowe światło. Zamyka oczy i próbuje je złapać, ale znowu się jej nie udaje. Czuje, że jest związana, ale chwyta za miecz i przecina nim swoje sznury, po czym się wymyka.


Mirajane(mruczy wściekła)
Ciekawe co powiesz na to, oślizgły ślimaku?


Mirajane idzie za ogromny statek Grabbali i wsiada do jednego z mniejszych. Próbuje kilka razy uruchomić silniki, ale jej się to nie udaje. W końcu wciska zielony guzik, a silniki warczą.


Scena trzecia
Jek klęczy przed Grabbalą skuty łańcuchami. Patrzy na oprawcę ze wściekłością.


Grabbala(myśli)
Wiesz co? Wziąłbym Cię i twoją...kimkolwiek dla Ciebie ona jest... w swoje szeregi, (krzyczy)gdyby nie to, że jestem mega wkurzony!(rozgląda się)A tak wogule to gdzie ona jest?


Słychać warkot silników i zza pleców nadlatuje Mirajane w dwuosobowym myśliwcu XY braci rogaczy.


Rogacz #1(wskazuje wściekły na statek)
Ej!


Rogacz #2(rzuca złomem w stronę dziewczyny)
To nasz statek!


Jek 14(nie próbuje ukryć zachwytu)
Moja krew.


Statek pikuje i Mira za pomocą miecza przecina Jekowi łańcuchy i go chwyta za nadgarstek. Klon śmiejąc się szybko wsiada na pokład wspomagany przez dziewczynę. Na ziemii Grabbala "skacze" ze wściekłości.

Kitty Sheksire
Fanowskie postacie Mirajane
Postacie z Universum Naare ~ Jek 14 ~ Rowan Freemaker
Przedmioty Miecz świetlny Mirajane
Miejsca Janin
Star Wars: The Sword of Darkness Prolog ~ Atak na Zoh ~ Śmierć mistrza ~ Wzywając Mirę
Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.