FANDOM


Autor: IwanRoslin
Alternatywy
alternatywy
Real
Świat rzeczywisty

— Autor: IwanRoslin

Sw logo

Wojna Imperiów: Rozdział 06

– Kanclerzu, utraciliśmy kontakt z ekspedycją w Nieznanych Regionach – Powiedział Adiutant, przeglądając Datapada
– Hmm… Pewnie wpadli w studnie grawitacyją lub znaleźli się za blisko Czarnej Dziury. – Odpowiedział mu Thrawn – Wypadki się zdarzają, i tak ta ekspedycja to przeżytek dziwnej intuicji Imperatora co do zagrożenia.
– Panie, ostatnia transmisja informowała Coruscant o dziwnym myśliwcu – czytał Adiutant – Został określony przez załogę jako Skoczek Koralowy, według skanerów była to żywa forma życia, sir.
Thrawn prychnął.
– Żyjący Myśliwiec? – Thrawn zaczął się śmiać – Dodaj ten raport do Archiwum Imperialnych a w mediach napisz że Ekspedycja zaginęła lub prawdopodobnie rozbiła się.
– Tak jest, sir – Odparł oficer" – Zignorowanie Zagrożenia z Innej Galaktyki przez Thrawna
Hypori – Planeta Czarnego Słońca
– Sir, 600 tysięcy droidów bojowych jest już gotowych – odparł Tradoshanin
– Dobrze, dobrze, na razie zostańmy na poboczu powiększając swoją Armię – odpowiedział mu Xizor – Prędzej czy później Imperia same się pozabijają wtedy wkroczymy my.
– Prędzej czy później któraś ze stron konfliktu, odkryje że się zbroimy – odparł Bossk – Co wtedy zrobimy?
– Wtedy będzie już za późno dla Imperium, jakiegokolwiek. – odparł Xizor z wrednym uśmieszkiem na twarzy.


Border

Skywalker wkrótce po zabiciu Palpatine'a, odwołał Rozkaz 66. Zamiast tego kazał pojmać każdego Jedi. Tysiące łowców nagród zaczęło poszukiwać użytkowników Jasnej Strony Mocy.
Wkrótce potem wszyscy, ponad dwa tysiące użytkowników Mocy, zostało zesłanych na planetę Tython. Mieli założyć tam kolonie i nigdy nie opuścić tej planety… Skywalker uznał to za eksperyment, jak szybko Jedi wyrzeczą się swojego kodeksu by nie wyginąć…


Border

– Mistrzyni, Mroczni Szturmowcy opuszczają planetę – Odezwał się Kanan – Ogłosili że wezmą ze sobą każdego Jedi, który postanowi dołączyć do Imperium Skywalkerów i udać się z nimi na Kuat
Depa zakaszlała.
– Rób jak uważasz, mistrzu Dune – odpowiedziała mu – Pomimo tego że Skywalker zabił Windu, zabił też Palpatine'a. Byliśmy ślepi sądząc że równowaga oznacza Jasność. On nie był Jedi ani Sithem. Pomimo tego że nie musiał, okazał nam łaskę. Nie zbudował dla nas więzienia. Dał nam całą planetę.
– Mistrzyni, to znaczy że mam dołączyć do Imperium? – zapytał Caleb.
Depa nie zdążyła odpowiedzieć bo nagle usłyszeli krzyki…
Kanan odpalił stary holoprojektor ukazujący planetę i otaczające je statki
– Rebelia – Stwierdził Kanan
Kobieta prychnęła.
– Zbieranina różnych ras, żądających Demokracji. Nawet jeśli pokonali by oba Imperium, ich rząd pochłonie korupcja, jak to miało miejsce w Republice… – Depa próbowała wstać – Nie pozwolę by Jedi do nich dołączyli.
Nagle jej komunikator zaczął pikać, gestem ręki go włączyła.
– Mistrzyni Billabo, mistrz Yoda zwołał nadzwyczajne zebranie Rady Jedi w związku z ogłoszeniem Rebelii – odezwał się Ki Adi Mundi.
– Dobrze, mistrzu Mundi – wyłączyła komunikator – Calebie mógłbyś mi pomóc?
Kanan podniósł Depe i ułożył ją na wózku inwalidzkim


Border

– Do rebelii dołączyć, Imperium wesprzeć? – odezwał się Yoda.
– Jeden raz już pomagaliśmy Republice, pełnej korupcji i spisków – zauważyła Depa – Nie możemy już być strażnikami pokoju! Służmy Imperium!
Staruszka wyjęła spod wózka miecz świetlny i wyjęła z niego kryształ
– Nie możemy służyć jednej stronie Mocy! Jeśli będziemy podążać taką drogą równowaga znowu zostanie zakłócona, a wtedy Moc znowu się o nią upomni – Depa zmiażdzyła trzymany w ręku zielony kryształ i rzuciła prochy na podłogę, parę innych Jedi także zrobiło to ze swoimi kryształami.
– Mistrzu, jesteś najstarszy, do ciebie należy decyzja – powiedział Mundi.
– Trudna to decyzja, tradycje porzucić, do Imperium które nas tu zesłało dołaczyć. Hmm… – odparł Yoda – Stary ja jestem, planeta ta zostanie moim grobem, siły już nie mam by walczyć, ale w młodych Jedi, nadzieja jest. Udać się na Kuat musicie, pomóc Imperium, stworzyć nowy zakon Jedi… Nie Jedi…
Yoda nacisnął przycisk i na całej planecie rozległ się alarm który był znany przez każdego Jedi… ewakuacja planety za pomocą ukrytego starego krążownika…
– Mnie zostawić musicie, ktoś zostać musi, by otworzyć wrota hangaru, potężny Mocy użytkownik, musi to być– powiedział stary mistrz na zakończenie zebrania.


Border

– 2311 Jedi i 1980 Mrocznych Szturmowców jest już na statku – przeczytał Kanan – Możemy startować.
– Rozpocząć sekwencje startową – rozkazała Billaba.
– Niech z wami będzie moc – powiedział przez komunikator Yoda.
Wielkie wrota hangaru zaczęły się otwierać, powoli ale skutecznie. Krążownik wyleciał bez przeszkód.
Yoda upadł na podłogę, popatrzył się na krążownik, koło niego zmaterializował się Anakin.
– To już czas, Mistrzu –
– Rację, masz młody Skywalkerze
Mały stwór rozpłynął się w powietrzu.
– Mistrzyni, Nebulony biorą zaczynają nas namierzać! – krzyknął Caleb
– Rozpocząć obliczanie skoku na Kuat – powiedziała spokojnie Billaba – Pozwólcie by Moc wami kierowała, stańcie się jednością ze statkiem…
Nebulony odpaliły całe swoje uzbrojenie jednak krążownik omijał je wszystkie, po chwili skoczył w nadprzestrzeń

← Poprzedni • Następny →


Obok dawania możliwości tworzenia swojego własnego świata Gwiezdnych wojen celem Star Wars Fanonpedii jest gromadzenie twórczości znanej jako fanfiction. Opowiadań pisanych rozdziałami, które tworzymy od ponad trzech lat, jest już ponad 408, jednak ich liczba stale wzrasta.

Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.