FANDOM


Autor: Cashao
Kanon
kanon
Kan
Kandydat na polecany na grudzień 2020
Brązowa moneta
BRĄZOWA MONETA (20 000+ bajtów)

Prawie ich mieliśmy. Prawie... Vanders. Złamał naszą obronę gdy tylko się pojawił. Nie mieliśmy przy spotkaniu z nim żadnych szans. Patrishia o klęsce zadanej jej przez komandora Vandersa[5]

Ralf Vanders był ludzkim, imperialnym komandorem dowodzącym samodzielnym zgrupowaniem. Miał dobrą reputację w Imperialnej Marynarce. Po upadku Republiki Galaktycznej zajmował się poszukiwaniem i ściganiem resztek Sojuszu Separatystów. W 18 BBY był uważany za doświadczonego oficera. Jednym z jego sukcesów było zdobycie Unconquerable.

Biografia Edytuj

Przed Imperium Galaktycznym Edytuj

Niewiadomo wiele o wczesnym życiu Ralfa Vandersa. W trakcie wojen klonów poznał licznych tubylców w pewnym peryferyjnym sektorze, w którym leżała m.in. Przestrzeń Fide'a. Później należeli oni do siatki wywiadowczej Vandersa. W pewnym etapie swojego życia nawiązał znajomości z członkami Imperialnego Wywiadu, z którymi następnie blisko współpracował.[5]

Ściganie Separatystów Edytuj

W 18 BBY dowodził Samodzielną Grupą Vanders. Wówczas był zajęty poszukiwaniem byłych członków Konfederacji Niezależnych Systemów. Podczas poszukiwań lub przed nimi został przełożonym porucznika Sharka. Przez kilka miesięcy poszukiwał Separatystów, poświęcając mało czasu na sen.[4]

Podczas ścigania resztek KNS-u, udało mu się przejąć nieznany statek Separatystów i zabić ojca Diega[6], który był jedną z poszukiwanych prze niego osób[7]. Niestety sam Diego zdołał zbiec.[6]

Misja na Kashmarr'ku Edytuj

Dwa dni po tym jak udało mu się ustalić, że Diego schował się w wiosce na Kashmarr'ku, wysłał wzmocniony pluton porucznika Sharka, żeby pojmał zbiega.[4] Niestety w tej samej wiosce przebywał pewien Jedi, o czym nie wiedziało Imperium. Nieoczekiwana kooperacja Separatysty i Jedi pozwoliła im umknąć Sharkowi i uciec z planety.[8] Niekompetencja Marr Chinna uniemożliwiła przechwycenie ich na orbicie Kashmarr'ka.[7]

Pod nieobecność Diega udało się zetrzeć na proch Separatystów generała Zeda Leppelina na wschodnim froncie. W innym miejscu, siły pułkownik Patrishii Oone były blisko pokonania Imperialnych. Przybycie Vandersa od razu odwróciło bieg bitwy. Komandor z marszu złamał obronę Separatystów, niszcząc siły Patrishii. Prawdopodobnie z powodu tego starcia nie mógł być obecny na Kashmarr'ku.[5]

Operacja na Zuomiarrze Edytuj

Po fiasku misji na Kashmarr'ku wysłuchał raportu Sharka. Vanders nie ukarał podkomendnego, ani nie obwiniał go o porażkę. Zamiast tego przeanalizował wraz z nim sytuację - zadowoliło go, że udało się zlokalizować Diega i odddzielić go od głównych sił Separatystów. Wykorzystując zdjęcie Sepicha przesłane przez Barr Tecka odkrył, że buntownicy uciekli na Zuomiarrę. Poinformował o tym fakcie inkwizytora Mi Howa, żeby zneutralizować przewagę Jedi na siłami Imperium i ułatwić zlokalizowanie Braw Necka.[1]

Nie zwlekając, poleciał swoim niszczycielem typu Victory na Zuomiarrę, gdzie połączył swoje siły z niszczycielem typu Imperial Mi Howa. Oba statki zostały ustawione za księżycem planety tak żeby były niewidoczne dla buntowników, a jednocześnie zdolne do odcięcia im dróg ucieczki. Następnie nawiązał hologramowe połączenie z mostkiem Imperiala. Zamierzał, zgodnie z pierwotnym planem, wysadzić desant, który miałby wesprzeć Inkwizytora. Mi How odmówił i wyruszył na misję pojedynczo[1], w rezultacie ginąc[9].

Podczas misji Mi Howa na Zuomiarrze, Victory Vandersa nie miał żadnych, większych zadań. Podczas bezczynności, Ralf wraz ze swoim sztabem analizował możliwe drogi ucieczki grupy Braw Necka, na wypadek gdyby wymknęli się z Zuomiarry. Komandor trafnie odgadł, że buntownicy uciekną do stacji w Przestrzeni Fide'a. Mężczyzna upewnił się też, że starczy im zapasów na dalsze działania.[1]

Po zaginięciu inkwizytora, opuścił pokój sztabowy i udał się na rozmowę z Drayenem-Yargiem (kapitanem statku Mi Howa). Przekonał go do nieszukania inkwizytora, żeby nie stracić efektu zaskoczenia. Nie znając lokalizacji Braw Necka, chciał spłoszyć rebeliantów i wywoływać nieporządku w imperialnej formacji, dlatego opowiadał się za chwilowym zaprzestaniem działań aktywnych. Gdy Marr Chinn pojawił się na orbicie Zuomiarry, Ralf nie zamierzał mu pomagać. Zamiast tego zdecydował się użyć młodego inkwizytora do wywabienia Jedi z kryjówki i poznania ich lokalizacji, podczas gdy jego flota podążałaby skanerami za Marr Chinnem. Za pośrednictwem Sharka od razu poinformował Admirała Barr Tecka o przybyciu Chinna na Zuomiarrę.[1]

Marr Chinn podobnie jak Mi How odniósł klęskę. Tym razem jednak Vanders poznał przybliżoną lokalizację Jedi, znacząco zmniejszając obszar, na którym mogliby się oni ukrywać.[2] Wysłał na powierzchnię planety pluton porucznika CT-4079.[10] Po tym jak klony odnalazły Marr Chinna, zdecydował się wylecieć niszczycielem z kryjówki zapewnianej przez księżyc. Następnie po rozmowie z Woo Kashem i Ossc Arem nakazał zbombardować stolicę Zuomiarry i Morridor, chcąc wypłoszyć Jedi z planety. Zgodnie z rozkazem doszło do bombardowania.[2]

Podczas ostrzału w systemie pojawił się Imperial Admirała Barr Tecka.[2] Admirał połączył się z Vandersem i Drayenem-Yargiem. Ralf po zdaniu raportu z postępów w operacji, ocenił, że buntownicy spróbują przebić się przez blokadę - mimo iż Imperium będzie miało wtedy jednoznaczną przewagę. Komandor następnie zreferował obu dowódcom okrętów swój plan, który natychmiast zaczęto realizować.[10]

Plan polegał na tym, żeby wpierw myśliwce Z-95 Headhunter spróbowały przechwycić kanonierkę. Głównym ich zadaniem było nie zniszczenie statku, a uszkodzenie go i uniemożliwienie ucieczki w inną stronę niż do przodu. Następnie trzy imperialne niszczyciele miały swoimi salwami zawęzić pole manewru kanonierki do wąskiego korytarza. Wtedy w strefie G96 kanonierka miała zostać przechwycona przez promień ściągający niszczyciela kpt. Harveya. W stronę unieruchomionego pojazdu miały zostać wystrzelone pociski z gazem usypiającym, które umożliwiłyby bezkrwawe przejęcie statku i pojmanie jego załogi.[10]

W tym samym czasie kanonierka Diega leciała w stronę imperialnej blokady. Buntownicy przedarli się przez zasłonę Headhunterów tylko dzięki pilotażowi Braw Necka i użyciu przez niego Mocy. Zgodnie z planem wpadli w pułapkę w strefie G96. Harveyowi brakowało tylko kilku chwil, żeby użyć pociski z gazem usypiającym. Niestety do walki dołączył Marr Chinn na pokładzie swojego myśliwca. Wystrzeliwując torpedy protonowe niezamierzenie trafił w generator promienia ściągającego Drayena-Yarga. Drużyna Braw Necka tym samym zdołała uciec w nadprzestrzeń.[10]

Dalszy pościg za Diegiem i Braw Neckiem Edytuj

Po pościgu Shark, prawdopodobnie za zgodą Vandersa, wraz z Barr Teckiem doprowadził do przybycia inkwizytor Calisty Tasnerk i aresztowania Marr Chinna za jego "wybryki". Klon nie brał osobiście udziału w aresztowaniu, gdyż kontynuował poszukiwania Braw Necka. Wysoce prawdopodobnym jest, że to właśnie Vanders wskazał Sharkowi i Caliście stację w Przestrzeni Fide'a jako potencjalną lokalizację buntowników. Niestety Potwór zdołał uciec przed przybyciem sił imperialnych i na chwilę trop się urwał.[11]

Po starciu nad Zuomiarrą, Vanders zajął się mnóstwem spraw, spodziewając się, że Jedi naprowadzi ich na główną bazę wroga. Wzmocnił Samodzielną Grupę Vanders za pomocą lokalnych statków eskortowych - Lancerów i Carracków - oraz zintegrował je z resztą formacji. Nadzorował skomplikowaną siatkę wywiadowczą, którą posiadał w regionie. Wraz z Barr Teckiem i Drayenem-Yargiem doszedł do konkluzji, że z procesem Marr Chinna zaczekają aż dopadną buntowników (nota bene komandor wymyślił jak rozwiązać jego problem). Rozesłał małe trzy zespoły patrolowe po okolicznych systemach, próbując wznowić pościg. Na szczęście poznał lokalizację bazy wroga, dzięki swojej siatce wywiadowczej. Natychmiast poinformował Tecka i Yarga, doprowadzając do pełnej mobilizacji flotylli imperialnej.[5]

Zdobycie UnconquerableEdytuj

Po błyskawicznej mobilizacji, flotylla Imperium wyruszyła i wyskoczyła z nadprzestrzeni tuż przy stacji Unconquerable, która była bazą odłamu Separatystów gen. Leppelina. Po przybyciu, admirał Teck nakazał otoczyć bazę, zamierzając ją poturbować bombowcami. Vanders uprzejmie zwrócił się do Barra, zwracając uwagę, że wysyłanie lotnictwa bez rozpoznania do pasa asteroidów jest zbyt ryzykowne. Zaproponował wtedy plan najbardziej bezkrwawego zdobycia Unconquerable.[5]

Plan Vandersa składał się z kilku faz. Wpierw Imperium miało domknąć okrążenie kompleksu baz Separatystów. Następnie jeden krążownik typu Carrack wspierany przez myśliwce Z-95 miałby przedrzeć się przez obronę stacji (osłony miał przebić punktowy, skoncentrowany ostrzał trzech gwiezdnych niszczycieli) i wysadzić abordaż w jej wnętrzu. Grupa abordażowa składała się z dwóch plutonów klonów - jednym dowodził por. Shark, a drugim ppor. Hofrun. Pierwszy z nich miał zdobyć sektor reaktora, zniszczyć generatory osłon i zaminować główny reaktor. Drugi miał zdobyć centrum dowodzenia Separatystów. Następnie flota Imperium miała ostrzelać stację i przesłać wiadomość zachęcającą obrońców do kapitulacji. W międzyczasie Hofrun i Shark mieli wrócić na Carracka, ewakuować się z bazy i wysadzić jej reaktor.[5]

Początkowo bitwa szła zgodnie z planem, aż do abordażu. Lotnictwo Separatystów kontratakowało przeciw flocie Imperium, ale wiele nie osiągnęło. Oba plutony szybko zbliżyły się do swoich celów. O wyniku ataku na reaktor został poinformowany przez Sharka od razu po wygraniu potyczki. Vanders dowiedział się wtedy o zniszczeniu generatorów osłon i pojmaniu popularnej wśród Separatystów pułkownik Oone. Bez zwłoki przesłał Admirałowi Teckowi meldunek. Barr Teck natychmiast otworzył ogień do stacji ze wszystkich dział, zbliżając się do niej, oraz nadał transmisję zachęcającą Separatystów do poddania się.[5]

Następnie Hofrunowi udało się wziąć do niewoli sztab Separatystów oraz przejąć centrum dowodzenia. Jedynym "brakiem" w tym sukcesie było samobójstwo głównodowodzącego odłamu. Morale Separatystów załamało się - nie tylko zwykli żołnierze zaczęli się poddawać, ale także ich dowództwa. Sztab skapitulował, a flota Imperium wstrzymała ostrzał. Pozostałe punkty oporu zaczęły prowadzić negocjacje z imperialnymi. Vanders połączył się radiowo z Sharkiem i poinformował go o tych faktach, szczerze gratulując mu wygranej. Ralf dostosował do sytuacji plan, rezygnując ze zniszczenia stacji i priorytetyzując ewakuację jeńców. Komandor przygotował transporty dla jeńców, którzy mieli zostać rozbrojeni w hangarach stacji, a następnie zostać z nich zabrani.[5]

Vanders o tym jeszcze nie wiedział, ale w ciągu trochę ponad godziny odniósł największe zwycięstwo w swojej dotychczasowej karierze. Zniszczył główną bazę wroga, a pozostałe poboczne się poddały. Ponad dziesięć tysięcy Separatystów poległo, a siedemdziesiąt tysięcy pomaszerowało do niewoli. Zaginionych było niewielu. Wszystkie droidy zostały zniszczone lub zdezaktywowane. A całość za cenę strat Imperium wynoszących zaledwie pięćdziesięciu żołnierzy (w większości lekko lub średnio rannych) w tym jedenastu zabitych. Tym samym przestało istnieć największe zagrożenie dla władzy Imperium w całym sektorze.[5]

Osobowość Edytuj

Ralf nie należał do tych oficerów, którzy wysoce cenili wygodę. Potrafił cierpliwie wysłuchiwać raportów podkomendnych. Mimo okazjonalnych porażek podkomendnych zachowywał spokój i opanowanie, znajdując pozytywy w najgorszych sytuacjach oraz konstruktywnie je oceniając. Wbrew imperialnym zwyczajom, nie przeceniał swych sił i nie lekceważył swoich przeciwników (np. Braw Necka), ale jednocześnie nie przeceniał wroga i nie lekceważył własnego potencjału.[1]

Mimo bycia zdolnym dowódcą, nie piastował wysokiej funkcji we Flocie Imperium. Chodziły plotki, że tak było, ponieważ nie lubił wysokich stanowisk.[1] Kapitan Drayen-Yarg miał własną teorię, która by wyjaśniała tę niechęć do awansów. Przypuszczał, że komandor Vanders wolał dowodzić okrętem niewiększym od niszczyciela typu Victory, ponieważ wciąż mógłby wtedy znać większość personelu statku, w przeciwieństwie do Imperiala. Kapitan uzasadniał to też, że nie jest się wtedy zbyt ważnym, więc przełożeni mniej ingerują i ma się większą swobodę działania, ale wciąż ma się dość duże zasoby.[5]

Vanders był asertywną osobą, która wyrażała swój sprzeciw na nielogiczne decyzje starszych stopniem. Swoje opinie o nich zachowywał dla siebie.[1] Momentami bywał bezwzględny wobec osób spoza jego floty, o czym świadczy rozkaz zbombardowania Morridoru.[2]

Umiejętności Edytuj

Vanders był przede wszystkim dobrym taktykiem i strategiem. Jego zdolności analityczne i dedukcyjne stały na wysokim poziomie. Przykładowo, szybko odkrył na podstawie zdjęcia uszkodzonego Sepicha, parametrów tego typu statku oraz mapy okolicznych systemów, że drużyna Braw Necka ucieknie na Zuomiarrę, co umożliwiło wznowienie pościgu za Diegiem i Braw Neckiem.[1] Potrafił tworzyć przemyślne plany, które doprowadzały Imperium bardzo blisko do odniesienia zwycięstwa[10] lub nawet odnosiły pełen sukces.[5] Nie polegał jednak wyłącznie na planach - był elastyczny i potrafił się dostosować do zmieniającej się sytuacji.[5] Zrobił własną siatkę wywiadowczą w regionie Przestrzeni Fide'a i nie tylko, wykorzystując przydziałowy wywiad floty, znanych mu tubylców oraz niektórych członków Imperialnego Wywiadu.[5]

Wygląd zewnętrzny Edytuj

Ralf Vanders był człowiekiem mającym wąsy typu Chevron. Niewiele poza tym wiadomo o jego wyglądzie.[1]

Wyposażenie Edytuj

Wyposażenie personalne Edytuj

Niewiele wiadomo o wyposażeniu personalnym Vandersa. Napewno nosił na sobie imperialny mundur Komandora.[1]

Statek Edytuj

Ralf Vanders nie dbał o przepych na własnym statku. Przykładem może być jego kajuta była urządzona iście spartańsko. Nie znajdowało się w niej nic zbędnego, może poza dużym monitorem, na którym była wyświetlana próżnia kosmiczna. Oparcia w jego fotelu były twarde i prostopadłościenne.[1]

Relacje Edytuj

Shark Edytuj

Co byś z tą poszlaką zrobił, poruczniku? Vanders podczas rozmowy z Sharkiem[1]

Vanders darzył Sharka zaufaniem powierzając mu wielokrotnie ważne zadania (zwiad na Kashmarr'ku[4], poinformowanie Barr Tecka o zdarzeniach na Zuomiarrze[1], abordaż Unconquerable[5]. Nie miał złego nastawienia do rozmów z nim. Lubił analizować z nim aktualną sytuację i zachęcać go do znajdywania rozwiązań. Starał się rozwinąć u niego samodzielne myślenie oraz sposób rozumowania mniej typowy dla żołnierzy liniowych.[1]

Harvey Drayen-Yarg Edytuj

Vanders znał go conajmniej od 19 BBY. Według Ralfa, młody kapitan wykazywał się sumiennością i starannością w wykonywaniu powierzanych mu zadań. Komandor domyślał się, że dowództwo też dostrzegło talenty młodzieńca i dlatego przydzieliło go pod komendę Mi Howa. Ralf odnosił się z uprzejmością do Harveya. Subtelnie pomógł mu wybrnąć z trudnej sytuacji z jego pro-mihowskimi podkomendnymi. Łatwo przeforsował swój punkt widzenia na naradzie z oficerem starszym stopniem, ale młodszym doświadczeniem.[1]

Mi How Edytuj

Jednak wielki i słynny Mi How jest dużo mniej kompetentny niż go malują. Aż dziw jak doszedł do swego stanowiska i reputacji z tak egoistycznym nastawieniem. Przez takich jak on, wojsko nie jest w stanie efektywnie działać... Myśli Vandersa o Mi Hale po poznaniu prawdziwej strony Inkwizytora[1]

Ralf przed spotkaniem Mi Howa miał o nim dobre zdanie, zgodne z opinią panującą we Flocie Imperialnej. Uznał, że lepiej będzie poinformować Mi Howa niż Marr Chinna o zlokalizowaniu Braw Necka. Gdy inkwizytor zmienił plan działania na Zuomiarrze rezygnując z desantu, Vanders sprzeciwił się dwukrotnie. Mi How pozostał przy swoim zdaniu i wyruszył na misję w pojedynkę. Gdy Ralf poznał prawdziwą stronę Inkwizytora, jego zdanie zmieniło się wtedy o sto osiemdziesiąt stopni. Po tym jak Mi How nie wrócił ze swojej misji, Drayen-Yarg chciał poszukać użytkownika Mocy. Ralf przekonał go, żeby nie szukać inkwizytora, twierdząc, że "albo przetrwał i ma się dobrze, albo nie żyje i nasze wysiłki nic nie zmienią".[1]

Braw Neck Edytuj

Może jego myślenie taktyczne jest ograniczone, ale posiada dostęp do siły potężniejszej od setek żołnierzy. Komandor Ralf Vanders o Braw Necku[1]

Ralf nie miał specjalnej relacji względem Braw Necka. Uważał go za poważniejszego przeciwnika od Diega w kwestii siły.[1]

Poza światem Gwiezdnych wojen Edytuj

Ralf Vanders został wymyślony przez Cashao na serii potrzeby serii Stacked Story, której każdy kolejny rozdział publikowany jest przez innego użytkownika. Komandor był inspirowany postacią Wielkiego Admirała Thrawna. Jego pierwsze pojawienia się w serii miały charakter wzmianek. Zadebiutował dopiero w rozdziale dziesiątym pierwszego sezonu. Za kreację wyglądu postaci odpowiada Mustafar29.

Pojawienia Edytuj

Przypisy

  1. 1,00 1,01 1,02 1,03 1,04 1,05 1,06 1,07 1,08 1,09 1,10 1,11 1,12 1,13 1,14 1,15 1,16 1,17 1,18 1,19 1,20 1,21 1,22 Stacked Story: Rozdział 10 (autor: Cashao)
  2. 2,0 2,1 2,2 2,3 2,4 Stacked Story: Rozdział 12 (autor: Mustafar29)
  3. 3,0 3,1 https://gwfanon.fandom.com/wiki/Plik:Ralf_Vanders.png (autor: Mustafar29) (pomysłodawca: Cashao)
  4. 4,0 4,1 4,2 4,3 4,4 Stacked Story: Rozdział 2 (autor: Cashao)
  5. 5,00 5,01 5,02 5,03 5,04 5,05 5,06 5,07 5,08 5,09 5,10 5,11 5,12 5,13 5,14 Stacked Story: Rozdział 15 (autor: CashaoZyksyfMustafar29)
  6. 6,0 6,1 Stacked Story: Rozdział 5 (autor: Zyksyf)
  7. 7,0 7,1 Stacked Story: Rozdział 8 (autor: Zyksyf)
  8. Stacked Story: Rozdział 7 (autor: Cashao)
  9. Stacked Story: Rozdział 9 (autor: Mustafar29)
  10. 10,0 10,1 10,2 10,3 10,4 Stacked Story: Rozdział 13 (autor: Cashao)
  11. Stacked Story: Rozdział 14 (autor: Zyksyf)
Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.