Star Wars Fanonpedia

💪 Starcie gigantek trwa!
Oddaj głos na swoją faworytkę

CZYTAJ WIĘCEJ

Star Wars Fanonpedia
Advertisement
Fanon kanoniczny
kanon
Kandydat na polecany na październik 2021Poziom 3 (15 000+ bajtów)

Poprzysiągłem sobie, że zdobędę tę maskę, choćby nie wiem co!
Rose Forp o kamiennej masce[3]

Rose Forp (czyt. /roʊz fɔːrp/) był mistrzem Jedi rasy Iktotchi oraz naukowcem pracującym jako archiwista w świątyni Jedi na Coruscant. Cechowała go osobowość introwertyczna, a bardziej aniżeli relacje interpersonalne wartościował pracę naukową, w szczególności badania związane z kamienną maską z Koraband.

Praca Rose Forpa nad kamienną maską nie była w pełni popierana przez Najwyższą Radę Jedi, w efekcie czego archiwista nie mógł liczyć na wsparcie zakonu w zorganizowaniu ekspedycji. Z tego względu rozpoczął bliższą współpracę z dwoma Jedi, Tramsem i Nac Lei Cą, którzy wykonywali zlecone przez niego zadania w ramach zawartej z nim umowy w okolicach 31 BBY. W tym samym roku doszło do ostatecznego zezwolenia na przeprowadzenie ekspedycji, do czego przyczynił się wyciek informacji z dorobku naukowego Rose Forpa, opublikowany w artykule w ramach Coruscant Times History. W ostateczny skład zespołu, oprócz samego Iktotchianina, weszli także m.in. Trams, Ya Nush, Lude Vick i Beth Azile.

Biografia[]

Wczesne życie i dorobek naukowy[]

Całe życie poświęciłem pracy nad tą maską. Dla dobra zakonu i z woli Mocy zdobędziemy ją, choćbym miał to przypłacić swoim własnym życiem!
Postanowienie Rose Forpa[3]

Kamienna maska z Koraband była obiektem wieloletniej pracy naukowej Rose Forpa.

Rose Forp, mężczyzna rasy Iktotchi, na pewnym etapie swojego życia został inkorporowany w struktury Zakonu Jedi, by w stosownym czasie dorobić się rangi mistrza i trudzić się archiwistyką.[2]. Za dorobek swojego życia uważał prace nad kamienną maską znajdującą się gdzieś na Koraband, planecie będącej dawną siedzibą Zakonu Sithów[4]. Pomimo uporczywości, z jaką usiłował wymóc na Najwyższej Radzie Jedi wsparcie ekspedycji mającej na celu zdobycie owej maski, nie osiągał sukcesu w tej materii[5].

Początkowo Forp służył na Susso w tamtejszych archiwach. Został jednak z nich wydalony za subordynację i wtedy przeniesiony na Coruscant; jak deklarował Iktochianin, musiał wtedy rozpocząć swoją pracę nad kamienną maską od początku, a jego dotychczasowy dorobek został mu odebrany.[6]

W 54 BBY Forp uczestniczył w misji, w czasie której zdobył statek. Pojazd ten nazwał Przysięgą Ladira na cześć Ladira, admirała z wojen toydariańskich. Nabytek ten został mu jednak zrekwirowany przez Najwyższą Radę Jedi w myśl zakazu posiadania.[3]

Współpraca z Tramsem i Naciem[]

Jeden z moich jest na tropie holokronu, który… no wiesz… Jeśli wszystko jest tak, jak mówił, holokron dostarczy nam ostatniego kawałka tej układanki: dokładne koordynaty.
Rose Forp liczył, że wraz ze zdobyciem holokronu przez Tramsa wejdzie w posiadanie dokładnych koordynatów maski[5]

W 31 BBY Rose Forp zlecił lojalnym sobie rycerzom Jedi, Tramsowi oraz Nacowi, zdobycie przedmiotu będącego kluczem do świątyni Sithów na Koraband, w której prawdopodobnie ulokowana była pożądana przez niego maska. Misja ta jednak nie powiodła się, a sam Nac poniósł śmierć w czasie jej wypełniania. Odtąd Forp nie utrzymywał już regularnego kontaktu z Ya Nushem, dawnym mistrzem Naca, w obawie przed winą, jaką Nush potencjalnie mógł go obarczać za śmierć Naca. W rzeczywistości Ya jednak nie krył urazy do nikogo prócz samego Tramsa.[1]

Pomimo niepowodzenia poprzedniej misji Forp nie zaprzestał swoich działań; kolejnym celem mężczyzny stał się wkrótce holokron, który – jak domniemał – zawierał dokładne koordynaty maski wewnątrz świątyni. Ów holokron początkowo należał do łowcy nagród imieniem Chorty, lecz ostatecznie – za sprawą jego manipulacji – spoczął w rękach dwóch najemniczek, Hanny Solo i jej towarzyszki Chewbaggi. Aby przejąć urządzenie, Forp wysłał Tramsa w towarzystwie jego przyjaciółki Andal oraz padawana You Recka z misją jego sprowadzenia, przy okazji wchodząc z nimi w pewien układ[1]. Rycerze podołali zadaniu, a w czasie misji bezcelowo zamordowali obydwie pilotki[5].

Kompletowanie zespołu[]

Sprawa teraz ruszy, mówię ci. Teraz, jak cała galaktyka… no może przesadziłem. W każdym razie Rada Jedi raczej nie będzie sprawiać kłopotu. Przynajmniej takie mam zapewnienia.
W związku z wyciekiem jego dorobku naukowego Rose Forp liczył na szybką zgodę ze strony Rady Jedi na zorganizowanie ekspedycji.[5]

Choć Najwyższa Rada Jedi nie wydawała zgody na przeprowadzenie ekspecyji, nadzieję na zmianę tego stanu rzeczy przyniósł dopiero, mający miejsce w 31 BBY, wyciek wielu cennych danych z badań Rose Forpa i ich publikacja w ramach czasopisma Coruscant Times History, która wiązała się z ryzykiem, że artefakt ten mógł wpaść w ręce tzw. „hien cmentarnych”. Jednak jak utrzymywał Rose Forp, mimo iż za sprawą wycieku danych obecność kamiennej maski na Koraband została ujawniona, jej dokładne koordynaty nadal pozostawały nieznane; miały one być zapisane właśnie w holokronie, po który uprzednio posłał był Tramsa.[5].

Podczas gdy Trams przewodził misji zleconej mu przez Rose'a, sam Forp pozostawał w świątyni Jedi na Coruscant. Posilając się w tamtejszej stołówce, natknął się na Ya Nusha, który od trzech miesięcy nie pojawiał się na planecie. W czasie rozmowy Iktotchianin wprowadził drugiego mężczyznę w szczegóły ostatniego wycieku, o którym ten nic nie wiedział w związku z trzymiesięczną nieobecnością na planecie. Podzielił się z nim także wszystkimi swoimi rozterkami, ale też i nadziejami w związku z wyciekiem oraz szansą na legitymizację ekspedycji przez Radę Jedi. Oprócz tego po raz kolejny przeprosił go za śmierć Naca, choć – jak się okazało – Nush nie krył wobec niego urazy. Na koniec konwersacji Forp poprosił Nusha o jego przyłączenie się do ekspedycji, jeżeli ta zostanie zaakceptowana przez Radę. Jak mniemał, właśnie tego oczekiwałby od swojego mistrza nieżyjący już Nac. W czasie rozmowy Iktotchianin ukrywał fakt dalszej współpracy z Tramsem, świadom, że od śmierci Naca Nuch pałał do niego niechęcią.[5]

Po rozmowie z Ya Nushem Rose Forp jeszcze tego samego dnia udał się na lądowisko świątynne, aby spotkać się z wracającym z misji Tramsem. Po wylądowaniu transportowca rycerza ów rycerz od razu udał się do sędziwego archiwisty i podał mu holokron, którego znalezienie zostało mu zlecone. Mając urządzenie w rękach, senior nie wiedział, jak ma dziękować swojemu nieformalnemu pracownikowi, na co ten odparł, że nie musi robić nic prócz umowy, do której się obowiązał. Zapytany, czy otworzył holokron, Trams potwierdził, zaznaczając, że w związku z jego zawartością nie może on trafić w ręce Rady Jedi. Po skończeniu dialogu Ichtochianin przywitał się z Andal oraz You Reckiem.[1]

Ostateczna zgoda Najwyższej Rady[]

Już od tak dawna ubiegam się o tę zgodę, że naprawdę udało mi się choć pewien stopień cierpliwości wypracować. Naprawdę. Jestem cierpliwy.
Zniecierpliwiony Rose Forp przed wydaniem zgody[3]

Decyzją Eetha Kotha Rose Forp mógł zorganizować „eskpedycję swojego życia”.

Następnego dnia Rose Forp stanął przed Najwyższą Radą Jedi, w składzie której wtenczas zasiadali Eeth Koth, Yaddle, Even Piell, Oppo Rancisis, Adi Gallia, Yarael Poof oraz Depa Billaba. Mistrzowie ci przez jakiś dość spory odcinek czasu poprzedzający ostateczne wydanie zgody utrzymywali goszczącego u nich archiwistę w ciszy i niecierpliwości, wprawiając go w dyskomfort; sam bowiem nie wiedział, jak ma stać, żeby nie urazić żadnego z nich poprzez demonstrowanie mu swojej tylnej części. Ostatecznie sam przemówił, pytając, ile jeszcze będzie czekać. Na komentarz Yaddle mówiący, że cierpliwość jest cnotą, Ichtochianin przyznał, że cnotę tę zdążył już wypracować przez te wszystkie lata, kiedy to zgody nie otrzymywał. Koth natomiast zwrócił uwagę, że cnotą jest też pokora, po czym odpowiednio zapytany przez Forpa, oznajmił, że zgoda nie została wydana. Jakkolwiek zrezygnowany, senior pogodził się jednak z wolą Najwyższej Rady; w czasie dalszej rozmowy wyraził jednak nadzieję na to, że sprawa związana z wyciekiem zostanie odpowiednio zaadresowana, tak aby maska nie trafiła w niepowołane ręce; zgodnie z legendą, którą Rose brał za autentyczną, miała ona być naczyniem ducha Dartha Karsa; pogłoskę tę jednak mistrz Even Piell podał a wątpliwość.[3]

Jak się okazało, obwieszczenie o niewydaniu zgody było trollingiem ze strony Eetha Kotha, który ostatecznie w imieniu Rady zatwierdził ekspedycję. Obiecał też zapewnić sprzęt oraz zorganizować trzech strażników świątyni, po czym zlecił skompletowanie zespołu. Ichtochianin nieopacznie przyznał wtedy, że takowy już posiada, i oznajmił, że na pewno zdobędzie relikt, nawet gdyby miał to przypłacić własnym życiem.[3]

W noc poprzedzającą posiedzenie Rady Ya Nush doświadczył wizji, w której to jego nieżyjący uczeń Nac Lei Ca wręczył mu wytrych stanowiący klucz do świątyni na Koraband. Jak się okazało, wytrych ten pozostał w posiadaniu Nusha już po zakończeniu widzenia. Pulchny mistrz poinformował o tym Lude Vicka, swojego dobrego znajomego, a następnie obaj udali się na naradę, w której udział wziął także Forp i Trams. W czasie konwersacji, chodząc nerwowo po pomieszczeniu, naukowiec zasugerował, że być może Nac chciał coś w ten sposób przekazać. Szybko jednak został naprostowany przez Vicka, który przypomniał, że pośmiertne zachowanie tożsamości było niemożliwe; Forp jednak obstawał przy swoim, twierdząc, że Jedi nie znali jeszcze mnóstwa aspektów Mocy. Wsłuchując się w wyznawany przez siebie głos rozsądku, Lude Vick zaproponował poinformowanie o zajściu Rady Jedi, aby mogła ona przeprowadzić śledztwo w tej sprawie. Rose jednak błagalnym tonem prosił, aby tego nie robić, trwożąc się, że zgoda zostanie mu odebrana, a ekspedycja – odroczona. Dowiedziawszy się ostatecznie, że Ya Nush miał zamiar lecieć, Lude zdecydował się do niego dołączyć. Forp sprzeciwiał mu się jednak, odwołując się do braku konserw (na co Ya Nush odparł, że paru się zrzeknie), a także do faktu, że Lude Vick był w trakcie adopcji padawana (który musiałby poczekać na jego powrót z misji). Finalnie musiał się jednak zgodzić, bowiem Vick zagroził mu, że jeżeli nie pozwoli mu lecieć, on sam poinformuje o wszystkim radę.[3]

Ekspedycja na Koraband[]

Podróż[]

Rose Forp: Przedstawiam, oto Przysięga Ladira! […]
Lude Vick: Brzmi znajomo. W każdym razie możemy już wejść na pokład?
Rose Forp: Jasne! Ja poczekam tutaj na tych trzech strażników. Przepuśćcie Tramsa na dziób, będzie sternikiem. I nie pobrudźcie tapicerki!
Dialog pomiędzy Forpem a Vickiem tuż przed odlotem[3]

Przysięga Ladira

Wkrótce Rose Forp zaprowadził całą ekipę (Trams, Nush, Vick i Andal) na lądowisko, gdzie dokonała Przysięga Ladira; uprzednio bowiem załatwił wszelkie formalności dotyczące jego ponownego użycia, a także załadował sprawunki oraz sprzęt. Kiedy pozostali Jedi weszli na pokład, do Rose podszedł Eeth Koth, który przyprowadził ze sobą mistrzynie Jedi Coe Goot, Qu'rę oraz Beth Azile, a także obiecanych mu wcześniej trzech strażników Jedi. Ostatnia z powyższych mistrzyń Jedi oznajmiła, że nie sama nie prosiła się o członkostwo w ekipie. Choć Forp oponował, nie był w stanie sprzeciwić się decyzji Rady i z tego względu ostatecznie ograniczył się do krzywego spojrzenia na Zabraka.[3]

W czasie podróży Trams usiłował sprowokować nielubianego przez siebie Ya Nusha. Wywiązała się też wtedy dyskusja a propos tego, kiedy właściwie prowodyr jest sobą, a kiedy udaje kogoś innego. Spór ten przerwał inny spór, mianowicie ten pomiędzy Qu'rą a Coe Goot, które pokłóciły się, grając w cashao. Tęższa z niewiast niemalże rozwaliła stół, po czym usiadała na skrzyni; skrzynię ową zawaliła, a z jej wnętrza w okamgnieniu wypełzał zgnieciony You Reck. Rose Forp ignorował tłumaczenia chłopca, jakoby jego udział w misji był jego własnym pomysłem; doskonale wiedział, że Trams maczał w tym palce, i dlatego też od razu przeszedł do besztania go. Sprzeczka trwała jeszcze jakiś czas, nim doszło do relatywnej stabilizacji.[6]

Wkrótce Beth Azile i You Reck wdali się w małą pogawędkę między sobą. Pierwsza z nich zażartowała sobie, że do archiwów zakonu przenoszą „stare rupiecie”, oraz przekonywała, że nikt przy wyborze kronikarzy nie kieruje się wartością merytoryczną, jako przykład wskazując na Coe Goot i Qu'rę. Kobieta zaznaczyła jednak, że Rose Forp stanowił w tym przypadku wyjątek – był on, jej zdaniem, archiwistą z powołania, jednak brakowało mu pokory i przez to nie miał przyjaciół. Wypowiedź towarzyszki spowodowała nagły wybuch emocji u Rose'a, który obraził ją, po czym wyszedł, aby dalej nie musieć jej słuchać.[6]

Osobowość[]

Rose jest archiwistą z powołania, tylko niestety brakuje mu trochę pokory.
Beth Azile o Rose Forpie[6]

Rose Forpa charakteryzowała osobowość introwertyczna, a bardziej aniżeli na relacjach interpersonalnych wolał skupiać się na rozwoju naukowym[2], co dostrzegali jego znajomi[6]. Był cholerykiem i niekiedy „puszczał wiązanki”[6]. Usiłował posługiwać się młodzieżowym językiem, jak gdyby na siłę chciał wkomponować się w zmiany społeczne następujące za jego życia[5]. Miał też wiele różnych „dziwactw”, a jednym z nich była niesamowita chęć do dotykania kurzu, który utożsamiał z historią danego miejsca oraz jego gości (kurz bowiem, jak mniemał, w głównej mierze składał się z ludzkiego naskórka)[1]. Forpowi brakowało pokory i niejednokrotnie zachowywał się on władczo; choć sam twierdził, że nauczył się cierpliwości w oczekiwaniu na decyzję Najwyższej Rady Jedi, jego zachowanie niejednokrotnie świadczyło inaczej[3].

Wygląd zewnętrzny[]

Rose Forp był Iktotchianinem, przedstawicielem rasy słynącej z występowania dwóch rogów wyrastających z głowy. Miał jasny odcień skóry i nie posiadał włosów innych aniżeli siwy zarost na twarzy, a jego oczy miały kolor piwny. Nosił brązowe szaty.[2]

Poza światem Gwiezdnych wojen[]

Kreacja postaci[]

Sędziwy archiwista Jedi i indywidualista, introwertyk bardziej aniżeli ekstrawertyk, który trwoni od relacji międzyludzkiej na rzecz pracy naukowej.
Oficjalny opis promocyjny Rose Forpa[2]

Pierwszy wariant wyglądu Rose Forpa

Rose Forp jest jedną z postaci stworzonych na potrzebę serii Między murami (Mustafar29, 2021), ogłoszonych 20 czerwca 2021 wraz z zapowiedzią premiery opowiadań.

Zgodnie z pierwotnym zamysłem Form miał być ludzkim mężczyzną, jednak w związku ze uwagą użytkownika Henio z Tesco, który zauważył brak postaci innych niż ludzkie, zdecydowano się zmienić rasę mistrza Jedi i wprowadzić zmianę w jego wizerunku, tak aby odtąd mógł być Iktotchianinem.

Artykuł na wiki[]

Kandydaturę Rose Forpa na artykuł polecany przedłożono jednokrotnie w głosowaniu na październik 2021. Forp został jednak pokonany przez Chortiego, który wygrał większością 71,4% głosów.

Głosowanie Kontrkandydaci Wynik
Październik 2021 Chorty 28,6% Nie.png

Pojawienia[]

Przypisy

Advertisement