FANDOM


Autor: Mustafar29
Kanon
kanon

Thanlis Depallo był ludzkim senatorem Nowej Republiki, który reprezentował interesy planety Commenor.

W 22 ABY, podczas wojny neimoidiańskiej, razem z garstką innych polityków i oficerów Nowej Republiki wziął udział w naradzie kryzysowej na pokładzie krążownika Skawa, prowadzonego przez kanclerz Grewsphę. Zginął w 34 ABY na Hosnian Prime, kiedy planeta wraz z całym układem została wysadzona przez siły Najwyższego Porządku.

Biografia Edytuj

Wczesne życie i początki kariery Edytuj

Thanlis Depallo przyszedł na świat w ludzkiej rodzinie zamieszkującej Commenor. W pewnym momencie swojego życia został wybrany delegatem planety w Senacie Galaktycznym Nowej Republiki.[2]

Wojna neimoidiańska Edytuj

Play-button Zobacz też: Wojna neimoidiańska

Udanie się na uchodźstwo Edytuj

W 22 ABY Komisarz do Spraw Wewnętrznych Lanever Villecham razem z padawanem nowego pokolenia Jedi Benem Solo i barmanem Dexterem Jettsterem przeprowadzał misję dyplomatyczną na planecie Naboo, która znajdowała się pod inwazją Mniejszości Galaktycznej. Choć królową Hallinę udało się oswobodzić, mężczyzna zaprzepaścił szanse na pokojowe negocjacje z ruchem niepodległościowym, który jakiś czas później najechał na Hosnian Prime. W efekcie najważniejsze osobistości Nowej Republiki w akcie rozpaczy udały się na uchodźstwo. Wśród nich znalazł się także senator Thanlis Depallo.[3]

Niebawem wszyscy znaleźli się na pokładzie Skawy i zgromadzili wokół okrągłego stołu świecącego na niebiesko. Senator Thanlis Depallo stanął nieopodal kanclerz Grewsphy i innych senatorów, i marszałek Amilyn Holdo wraz z przedstawicielami Rady Militarnejadmirałów Giala Ackbara i U.O. Statury i generała Lando Calrissian. Wtedy do pomieszczenia przez gródź wszedł podpierający się laską Lanever Villecham i idący zaraz obok niego Ben Solo. Grewpsha, trzymając ręce skrzyżowane na plecach, przywitała wtedy komisarza i ucieszyła się, że się wstawił. Następnie oznajmiła, że bez żadnej wątpliwości to Mniejszość Galaktyczna stoi za atakiem na stolicę. Zmartwiła się także, że liczebność jej wojsk oraz floty uniemożliwiało im odbicie planety. Na te słowa komisarz Villecham popatrzył na wiceadmirał Holdo kątem oka, robiąc jej wyrzuty i po chwili sugerując, jakoby to była jej wina. Kiedy różowowłosa niewiasta wycofała się z dyskusji, spuszczając zawstydzona głowę, porucznik Phox stwierdził, że to nie istotne, kto zawinił. Następnie dodał, że dysponując takimi siłami, Mniejszość Galaktyczna będzie terroryzować galaktykę tak długo, jak jakiekolwiek planety będą zwlekać z podporządkowaniem się jej. Wtedy do rozmowy dołączył Ben Solo. Siedemnastoletni chłopak zauważył, że w dodatku organizacją włada dość potężny użytkownik Mocy, mając tu na myśli Uahoo. Następnie ponownie odezwał się Villecham, który na dodatek użył niedyplomatycznego słownictwa. Kanclerz zareagowała, odsuwając się nieznacznie do tyłu, jednak nie w obliczu tak kryzysowej sytuacji nie skomentowała jego zachowania, aby nie wszczynać kolejnej awantury. Odparła z kolei, że Nowa Republika na uchodźstwie dysponuje jedynie trzema krążownikami, włączając w to samą Skawę, oraz paroma V-wingami. Wspomniała także o Wróblu Millennium, spoglądając na Lando Calrissiana, jak gdyby chciała się upewnić, że mówi zgodnie ze stanem faktycznym. Następnie głos zabrał Phox. Mężczyzna zauważył, że Mniejszość Galaktyczna posiada niszczyciel znacznie większych rozmiarów, a w dodatku armię sępopodobnych droidów. Jego zdaniem Republika na uchodźstwie nie miała najmniejszych szans na pokonanie tej organizacji. Villecham przyznał rację Phoksowi, mówiąc mu przez „pan Phox”, i stwierdził, że przecież nie wyłączą całej armii jednym przyciskiem. Po chwili zamysłu jednak Ben Solo zasugerował, że jest to możliwe. Tarsunt z kolei stanowczo trwał przy stanowisku, że nie jest to możliwe, z tego powodu, iż nikt nie kontroluje ich pilotem. Wtedy Ben uniósł się entuzjazmem, że przecież są one kontrolowane z krążownika wmontowanego w pałac w Theed, odwołując się do momentu, gdy mijali omawiany panel, uciekając przed Uahoo. Laneverowi Villechamowi nadal nic to nie mówiło. Dlatego też młody Jedi zwrócił się bezpośrednio do Grewpshy, mówiąc, że senator Villecham, generał Calrissian i on sam decydują się na te misję, aby po dezaktywacji panelu kontroli droidów i powrocie na Hosnian Prime możliwe było odbicie Senatu z pomocą miejscowej policji. Kanclerz przewidziała jego pomysł i dokończyła tę kwestię razem z nim. Od razu zaaprobowała plan i zakomunikowała, żeby – jak tylko panel zostanie wyłączony – dano jej znać, aby mogła wysłać ludzi z pomocą. Kobieta rozejrzała się wtedy wokół stołu i powiedziała „Niech Moc będzie z nami”.[3]

Bitwa przestrzenna Edytuj

Kanclerz Grewpsha, marszałek Holdo, to był zaszczyt służyć z paniami. Pułkownik Phox chwilę przed swoim poświęceniem.[4]

Ekipa dowodzona przez Lanevera Villechama z sukcesem uporała się z powierzonym im zadaniem dezaktywacji panelu generującego elektryczną wiązkę bezprzewodową. W międzyczasie jednak nad powierzchnią planety nadprzestrzeń opuścił neimoidiański krążownik, na pokładzie którego znaleźli się admirał Prewt i wiceprzewodniczący Mniejszości Galaktycznej Upel Newtareg. Na rozkaz tego drugiego miano otworzyć ogień w stronę nieużytecznego już z powodu odłączenia panelu miasta Theed, jednak za sprawą kryjomej interwencji tego pierwszego ostrzelano mniej zaludnioną Otoh Gungę. Niemalże równocześnie ze zderzeniem się wiązki z powierzchnią planety na miejscu wstawił się krążownik Skawa, na mostku którego stała Grewpsha, po jej lewej stronie – wiceadmirał Holdo, a po prawej – senator Thanlis Depallo. Grewpsha, trzymając oczy szeroko otwarte, przez chwilę nie spuszczała wzroku z kataklizmu widzianego na dole. Po chwili jednak stanowczo, z rękami skrzyżowanymi na plecach – jak to miała w zwyczaju – wydała jaśnie wybrzmiewający komunikat, zwracając się do pułkownika Phoksa z rozkazem natychmiastowego rozpoczęcia ataku. Kobieta argumentowała to tym, iż nie można pozwolić, aby ten sam los co Otoh Gugngę czekał także stolicę w Theed. Z pokładu swojego V-winga Phox potwierdził usłyszenie komunikatu i po chwili razem z pięcioma innymi myśliwcami opuścił pokład krążownika, udając się bezpośrednio w stronę Neimoidiańskiego niszczyciela, który otworzył do nich ogień z luf sterowanych przez oficerów, z racji braku aktywnych droidów-sępów z powodu uprzedniej dezaktywacji panelu.[4]

Niebawem jednak, gdy jasne stało się, że osłony krążownika były nie do przejścia zarówno przez myśliwce – z których pozostał tylko ten dowodzony przez Phoksa — jak i samą Skawę, Grewpsha zwróciła się do pułkownika poprzez komunikator. Powiedziała mu, żeby wracał, gdyż i tak się nie przedostanie z tej racji, iż stracili już wszystkich oprócz niego. Phox jednak miał dalece inny plan. Spojrzal na lufę po raz kolejny wymierzoną w stronę planety i powiedział, że nie pozwoli na tyle ofiar w ludziach. Na słowa kanclerz, aby wracał, gdyż nic nie wskóra, odłączył nawigację, po czym – adresując swe słowa do kanclerz i stojącej obok niej marszałek Holdo – oznajmił, że był to dla niego zaszczyt służyć z nimi. Wtedy pułkownik odłączył także i komunikator. Nakierował się na lufę, wyłączył nawigator i począł wyznaczać korytarz nadprzestrzenny. Ostatecznie zamknął oczy, a po chwili jego niewielki myśliwiec z prędkością światła zderzył się z lufą krążownika Mniejszości, ostatecznie kosztując go życie. Na mostku Skawy tymczasem Grewpsha zdjęła ręce z pleców. Bezradnie popatrzyła na wybuch i towarzyszącą mu przez pierwsze sekundy ciszę. Po chwili ponownie położyła swe dłonie na plecach i wyprostowała się, nieznacznie uśmiechając. Obróciła się swoje prawo i zerknęła na wiceadmirał Holdo, aby pochwalić odwagę i oddanie rudowąsatego mężczyzny. Różowowłosa kobieta przyznała polityk rację, dodatkowo zwracając uwagę na świetnie wykonany manewr, który – jak wyszło na jaw niebawem – kosztował Mniejszość Galaktyczną jej ostatni okręt, na pokładzie którego zginęli i Prewt, i Newtareg.[4]

Zimna wojna i śmierć Edytuj

W 34 ABY, kiedy kanclerzem Nowej Republiki od dwóch lat był Lanever Villecham, mężczyzna zdawał się bagatelizować istnienie Najwyższego Porządku, woląc skupić się na polepszeniu kontaktów handlowych z innymi światami. W tym celu dowodząca powołanym przeciwko Najwyższemu Porządkowi generał Leia Organa wysłała do niego na Hosnian Prime, ówczesną stolicę państwa, pułkownik Korr Sellę, która w zamierzeniu miała poinformować Senat o ostatecznym dowodzie na wrogość ze strony Najwyższego Porządku, który soje prawdziwe intencje miał ujawnić poprzez napaść na osadę Tuanul.[5] W czasie gdy toczyły się negocjacje z udziałem senatorów, w tym kanclerza Lanevera Villechama, byłej kanclerz Grewpshy i senator Rawse Vartej, Najwyższy Porządek postanowił aktywować i swoją superbroń znaną jako Baza Starkiller. Na polecenie generała Armitage'a Huksa załadowana energią gwiezdną czerwona wiązka wystrzelona ze stacji przemierzyła galaktykę, aby ostatecznie uderzyć w układ Hosnian i tym samym zakończyć istnienie Nowej Republiki i tym samym życie Thanlisa Depallo.[1]

Wygląd zewnętrzny Edytuj

Thanlis Depallo był starszą osobą o jasnej skórze, ciemnych oczach i siwych włosach. Zwykł nosić fioletową szatę urzędową, o którą w charakterystyczny sposób opierał swoje dłonie na brzuchu.[2]

Poza światem Gwiezdnych wojen Edytuj

Postać Thanlisa Depallo została stworzona na potrzeby siódmej części Gwiezdnych wojen, Przebudzenia Mocy (J.J. Abrams, 2015). Imię postaci oraz więcej szczegółowych informacji na jej temat ujawnił jednak dopiero słownik ilustrowany po filmie. W 2019 roku Thanlis zadebiutował w fanonicznej serii autorstwa Mustafara29 pod tytułem Ku ciemności, jednocześnie wchodzącej w skład Twin Story.

Pojawienia Edytuj

Źródła Edytuj

Przypisy

Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.