Star Wars Fanonpedia
Advertisement
Star Wars Fanonpedia
3223
strony
Fanon kanoniczny
kanon
Artykuł polecany na czerwiec 2021Złoty puchar (50 000+ bajtów)
Zobacz też: ujednoznacznienie

Na co komu taka baba jak ja?
— Yagna o sobie samej[1]

Yagna (ur. 47 BBY), córka Yagny, była ludzką kobietą o ponadprzeciętnej wadze i wątpliwej inteligencji, służącą Imperium Galaktycznemu w randze podporucznika.

Przed rozpoczęciem edukacji w Akademii Imperialnej Yagna rozważała podjęcie się kariery modelki. W 18 BBY została uprowadzona z planety Kaldarnodar i wystawiona na aukcji, gdzie nabył ją mężczyzna imieniem Stash. Po jego śmierci z rąk Filíp, zbieraczki złomu ze Zuomiarry, przez krótki czas służyła jej jako niewolnica, dopóki niebawem za sprawą zbiegu okoliczności nie wstąpiła do załogi Braw Necka, dowodzonej przez mistrza Jedi ocalałego z rozkazu 66.

Jako członkini ekipy Braw Necka Yagna sporo czasu spędziła na Sandau, przez moment będąc nawet uznaną za Boginię Niczego przez lokalne plemię Nosuchy. Wielokrotnie też we znaki dawała się jej głupota, a po odlocie z planety dziewczę uczestniczyło w niesławnym powstaniu na Kashmarr'k. Zaginione w wirze walki, dostało się wtedy do imperialnej niewoli, gdzie oskarżono je o zdradę i kolaborację z buntownikami. Doświadczenie wywarło ogromny wpływ na stosunek panienki do mocastwa. Wyrzekając się lojalności w stronę dawnych przełożonych, z trudem udało jej się zbiedz, a korzystając z pomocy lokalnego pustelnika imieniem Poostel Nick, weszła w posiadanie myśliwca, którym bezpiecznie wróciła do ekipy Braw Necka, z którą zżyła się w międzyczaje.

Infantylizm Yagny połączony z jej niewielką inteligencją przejawiał się szeregiem nietypowych zachowań. Pomimo dojrzałego wieku 29 lat dziewczę nadal miało tendencję do moczenia łóżka, a przed spaniem lubiło mieć czytane bajki. Do wszystkich zwracało się per „pan/pani” bez względu na to, że jemu samemu mówiono po imieniu. Nie pamiętało też imienia swojej własnej matki, twierdząc, iż zawsze nazywało ją po prostu „mamą”, mimo iż w chwili jej śmierci miało 20 lat. W chwilach kryzysu panienka zwykła chować się szafie, aby uniknąć niebezpieczeństwa; gdy jednak była zupełnie bezpieczna i żaden z wrogów nie wiedział o jej obecności w pobliżu, wolała opuścić kryjówkę, aby składając dłoń, rozpaczliwie się poddać, a następnie oburzać się, że się ją porywa.

Biografia[]

Wczesne życie[]

Yagna: [C]hciałam złożyć papiery do Akademii Modelek… […] Ale tata się uparł, bym została żołnierką w lokalnej nabooańskiej straży, tak jak on. Potem przyszły wojny klonów i tak jakoś wylądowałam w Imperium.
Gienna: A mamie jak było?
Yagna: A tego to ja już nie wiem. Zawsze mówiłam do niej „mama”.

Choć w istocie pamiętało matkę, tłuste dziewczę nie zdołało przypomnieć sobie jej imienia.[2]

Mała Yagna nie była wcale aż tak gruba; w znacznej mierze tyć zaczęła bowiem dopiero po śmierci matki.

Yagna urodziła się w 47 BBY na Naboo[1]. Była córką Yagny, żołnierza Królewskich Sił Bezpieczeństwa Naboo, oraz jego partnerki; dziewczynka jednak nie znała imienia matki, zawsze zwracając się do niej per „mama”[2]. Ostatecznie kobieta zmarła w 27 BBY, częściowo osieracając swą 20-letnią córkę[4]. Młoda panienka żyła odtąd sama z ojcem, zamieszkując mieszkanie na ostatnim piętrze wieżowca[4].

W 31 BBY szesnastoletnia ówcześnie Yagna trudziła się pracą kelnerki w barze familijnym Pod Tłustą Banthą. Pewnego dnia była świadkiem mordu na jej koleżance, Ya Gnie, dokonanego przez Koreca Odvinnę jako efekt jego niezadowolenia wywołanego pomyleniem posiłków. Zobaczywszy śmierć swej grubej współpracownicy, kelnerka Yagna podbiegła do jej konającego ciała i wyjęła język z jamy gębowej, aby sprawdzić tętno; nie było ono wyczuwalne. Wtedy też tęgie dziewczę zbeształo Korecka Odvinnę, bagatelizując jego osobisty problem z pomyleniem zamówień. Chorty, brat Koreca, zaproponował niewieście pomoc w reanimacji jej koleżanki, twierdząc, że przeszedł kurs pierwszej pomocy. Yagna jednak ani myślała się zgodzić; stwierdziła, aby najlepiej bracia wyszli z baru, nie żądając nawet od nich zapłaty. Nastepnie panienka poszła na zaplecze, skąd wzięła mop, aby przy jego użyciu wytrzeć z podłogi krew sączącą się z ciała Ya Gny.[3]

Dzień przed śmiercią matki Yagna wróciła ze szkoły wcześniej niż zwykle, a w domu zastała ojca, jak wstrzykiwał swej małżonce coś w żyłę; oprócz tego kobieta była cała pobita, a mężczyzna miał krew na rękach[5]. Wieczorem panienka leżała sobie w łóżku, bawiąc się swoimi stopami, podczas gdy jej ojciec bił jej matkę. Cała we krwi, niewiasta wkrótce wpełzała do pokoju swej córki, a usiadwszy na łóżku, nakazała jej słuchać ojca, dopóki sama nie nauczy się decydować o sobie[6].

Do 21. r.ż. dziewczę uczęszczało do szkoły średniej, gdzie nie cieszyło się popularnością wśród rówieśników i było narażone na lincz z ich strony. Ukończywszy akademię z sukcesem w 26 BBY, stanęło przed wyborem podporządkowania się woli ojca, który widział swą potomkinię idącą w jego ślady, oraz swojej własnej woli, jaką było złożenie papierów do Akademii Modelek, mając na względzie brak jakichkolwiek wymagań aplikacyjnych prócz urody osobistej. Po ceremonii wręczenia dyplomów, na której zabrakło jej krewnych, panna po raz kolejny kontemplowała udanie się do akademii, licząc na przymknięcie oka na jej otyłość. Ostatecznie jednak, zamiast udać się do akademii tudzież towarzyszyć znajomym w wycieczce do Theed, postanowiła wrócić do domu, mimo iż jej ociec wrócić miał dopiero następnego dnia.[4]

W czasie podróży do domu na pokładzie wahadłowca dziewczę siłą rzeczy zmuszone było jechać obok akademii. Nie zdecydowało się jednak wyjść dopóty, dopóki nie skłonił go do tego ból brzucha. Wyszedłszy na zewnątrz, Yagna przestała odczuwać jakikolwiek dyskomfort; choć nie potrzebowała już korzystać z toalety, nastąpiła konieczność powrotu do domu na piechotę. W czasie dalszego spaceru była świadkiem kolizji, do jakiej doszło pomiędzy śmigaczem wylatującym z podporządkowanej a pojazdem wahadłowym, którym się poruszała. Świadoma szczęśliwego zbiegu okoliczności, w myślach zwróciła się z podzięką do swojej nieżyjącej matki, przypisując jej zachowanie swojego życia poprzez wcześniejsze opuszczenie pojazdu. Zaszedwszy do domu, posziliła gruszką, konsumując którą, zacięła się w palec; zignorowała jednak skaleczenie i ułożyła się do snu, w łóżku wyobarażając sobie matkę, która śpiewa jej kołysanki i gratuluje mądrej decyzji, bowiem przez cały dzień przeżywała rozterki związane z koniecznością wypełnienia woli swojego ojca.[4]

Na polecenie rodziciela Yagna podjęła się służby lokalnych służbach mundurowych (Królewskie Siły Bezpieczeństwa Naboo), a następnie przeszła szkolenie pro forma w Akademii Imperialnej, by wraz z proklamacją Imperium Galaktycznego wstąpić w jego szeregi. Zdołała uzyskać rangę podporucznika.[1][2]

Uprowadzenie[]

Pilnowałam jakieś świecidełka dla Imperium… [kyber – przyp. red.] […] Dalej nie pamiętam, co się stało, ale chyba jakaś miejscowa straż miejska mnie złapała. Stary odkupił mnie na licytacji. Dał 20 tysięcy, czyli o 5 tysięcy mniej niż niejaki Cul. Pewnie wylądowałabym u niego, ale on się nie zjawił po odbiór.
— Yagna o swoim porwaniu[1]

W ciągu roku poprzedzonego proklamacją państwa stacjonowała na Kaldarnodar, gdzie jej zadaniem było strzec znajdującego się tam kryształu kyber. Została jednak uprowadzona i wystawiona na aukcji przez gang z Sebby[2], a jednym z potencjalnych nabywców okazał się Cul, znany sutener. Zaproponował on łączną sumę 15 kredytów za grubą pannę, lecz kwotę tę ostatecznie przebił Stash, sędziwy pilot.[1]

Stash przybył na Sebbę celem wykupienia swojej żony Barbary oraz wnuczki Pietruszki, których nie widział w ciągu ostatnich trzech. Mając jednak na uwadzę ich dobrostan, mimo to zdecydował się odwobodzić Yagnę, wiedząc, iż zamierza się ją uczynić prostytutką. Sama Yagna nie wiedziała, co należy do obowiązków innych pannien trudzących się tym zawodem; z powodu swego awanturnictwa została więc zamknięta w szafie na należącym do pilota transportowcu o nazwie Krzyk Rozpaczy.[2]

Ostatecznie Stash zamierzał oswobodzić 29-latkę, jednak w sposób uniemożliwiający jej powrót na łono Imperium – na przykład odstawiając ją na niecywilizowaną planetę.[1]

W niewoli Stasha i Filíp[]

No i Stash chciał mnie nawet oswobodzić, bo podobno w rodzinie miał jakichś niewolników i w ogóle brzydził się tym zjawiskiem. Mówił, że zawiezie mnie na jakąś lesistą planetę, bym mogła tam uprawiać rolę no i ogółem żyć sobie sama, ale z dala od Imperium, bo za nim jakoś nie przepadał. Ale wtedy zaczęłam się rzucać i kazałam się zawieść do najbliżej jednostki imperialnej, więc mnie zamknął.
— Yagna bezinteresownym o geście Stasha[1]

Poprzez zakup Yagny Stash zaprzepaścił szansę na wykupienie swojej żony Barbary oraz wnuczki Pietruszki. Imperialna oficer jednak mimo to stawiała opór, nalegając na niezwłoczne oddanie jej w ręce Imperium. Zmusiło to sędziwego handlarza do tymczasowego zamknięcia jej w niewielkiej kajucie .[1]

W 18 BBY klientką Stasha była Filíp, która deklarowała potrzebę lotu Coruscant; chciała ona bowiem oznaleźć swojego syna Kai Tecka, zaginionego w czasie katastrofy Zuomiarry, jako że podejrzewała, iż ostatecznie trafił on w ręce swojego ojca, imperialnego admirała imieniem Barr Teck. W czasie transportu jednak zamordowała pilota, odtąd zarządzając jego posiadłością. Obecność Yagny wyszła na jaw, kiedy sama zainteresowana opuściła pomieszczenie i poczęła grozić swej nowej właścicielce znalezionym przez siebie pistoletem blasterowym. Niebawem Filíp stała się obiektem pożądania swej nowej niewolnicy, która wzięła ją za mężczyznę. Zbieraczka złomu postanowiła wykorzystać ten fakt i w chwili, gdy swą prawą dłoń wystawiła celem powitania otyłej 29-latki, lewą przechwyciła jej broń, a następnie nakazała się skuć. Chwilę później, popijając kawę, Filíp spytała niespodziewaną pasażerkę o jej historię, lecz skłoniła ją do odpowiedzi dopiero, kiedy chwyciła za swoją broń, jak gdyby chcąc zabić tłustą oficer. W czasie szczegółowej deskrypcji swych losów Yagna wstała i poczęła się awanturować, oczekując oddania jej w ręce Imperium; za pierwszym razem na polecenie Filíp usiadła z powrotem na podłodze, zaś za drugim – została przez nią ogłuszona pistoletem blasterowym.[1]

W czasie odzyskiwania przytomności Yagna usłyszała głosy swoich rodziców, którzy wyrażali dumę z poczynań swojej tęgiej potomkini, a także gratulowali jej dobrej decyzji związanej z zaprzestaniem aplikowania do Akademii Modelek. Obudziwszy się, oficer podeszła do Filíp i zaczęła przekonywać, aby ją uwolniono. Spotykając się z milczeniem ze strony swojej nowej właścicielki, zachwyciła się obrotowym krzesłem pierwszego pilota i upewniwszy się, że może zająć miejsce, usiadła nań. Fajtając nogami, zapytała o cel podróży. Filíp poinformowała ją wtedy, iż jest nim planeta Coruscant, jednak przed jego osiągnięciem miano zatrzymać się na Gambl-55 celem dokonania sprawunków. Dopiero w czasie tego dialogu Yagna pojęła, iż jej nowa pani jest kobietą, oraz podnieciła się tym faktem, zwracając uwagę na łączącą ich cechę.[1]

Po wylądowaniu na powierzchni planety Filíp zleciła Yagnie pozbycie się ciała Stasha, tak że imperialna oficer zwlekła je z górnego piętra i odłożyła na parkingu, uprzednio zdejmując z niego ubrania[7]. Zbieraczka złomu przystała też na prośbę swojej niewolnicy, by pozwolić jej pozwiedzać. W efekcie panna zawędrowała do lokalnego kasyna, gdzie oddała się grze z Vrush Ką, znachorką z Kashmarr'k, i nieopatrznie postawiła w niej Krzyk Rozpaczy. Vrush Ka tymczasem przybyła na planetę w ramach ekipy Braw Necka u boku samego mistrza Jedi. Kiedy ten wraz z Lucem i Gienną, pozostałymi członkami grupy, wszedł do lokalu, był świadkiem wygranej zielarki oraz zrozpaczenia Yagny, która straciwszy pojazd swojej pani, nie wiedziała, co począć dalej. Pani natomiast, tj. Filíp, także wstawiła się w barze, gdzie od razu rozpoznała Braw Necka, którego po raz ostatni widziała w okoliczności zaginięcia jej syna. Wymierzyła więc w niego pistolet blasterowy, a gdy dowiedziała się, że Kai prawdopodobnie już nie żył, bliska była zastrzelenia Jedi, jednak porzuciła tę myśl po radzie Vrush Ki. Wtedy też usiłowała popełnić samobójstwo, celując sobie w skroń, co w rzeczywistości skutkowało ogłuszeniem, jako że gruba Yagna już wcześniej nieopatrznie przestawiła pistolet.[1]

Luc spytał Yagnę o jej nazwisko, po czym nakazał jej zaprowadzenie ekipy do Krzyku Rozpaczy. Panna podporządkowała się woli Twi'leka, jednak przy wyjściu przystanęła na moment i chlipiąc, odmówiła pozostawienia nieprzytomnej Filíp samej sobie. W obawie o jej życie Braw Neck zgodził się ją zabrać. Kiedy wkrótce wszyscy znaleźli się na statku, Luc nakazał Yagnie założyć kajdanki swojej właścicielce, na co ta wyraziła gotowość działania, salutując.[1]

W ekipie Braw Necka[]

W okolicach Kaldarnodar[]

Luc: Dobra, hę. Jak ci na imię?
Yagna: Yagna, prze pana.
Luc: Dobra, Yagno. Zatem zaprowadź nas do tego statku i lecimy, zanim reszta się obudzi, hę.

Pomimo swej przynależności do Imperium Galaktycznego tęga Yagna stała się członkinią ekipy Braw Necka.
(od lewej: Vrush Ka, Yagna, Braw Neck, Luc, Gienna)

W miarę trwania podróży na Kaldarnodar, gdyż to tam zdecydowano się nastawić kurs ze względu na obecny na planecie ruch oporu Ya Nusha, Yagna awanturowała się, usiłując uwolnić związaną wcześniej przez siebie Filíp. Z tego względu Luc musiał porzucić stery drugiego pilota i udać się na dół, by okiełznać obie kobiety. Po wyjściu z nadświetlnej ekipa stanęła oko w oko z okrętami Imperium. Próbując znaleźć wyjście z tej trudnej sytuacji, Gienna spostrzegła wiszącą na ścianie fotografię Stasha i zasugerowała, aby Braw Neck podał się za niego w czasie kontroli. Słysząc ten plan, Yagna pognała po ubrania, które zdjęła z pilota, kiedy odkładała go martwego na parkingu. To zrobiwszy, usiadła obok Filíp, oczekując na rozwój akcji.[7]

Plan podania się za transportera żywności nie powiódł się, wobec czego ekipę wciągnięto na pokład awiza dyplomatycznego typu Consular. Jej członkowie zmuszeni byli opuścić Krzyk Rozpaczy w hangarze, gdzie czekał na nich admirał Koro Sidias. W czasie następującej interogacji ogłószył on Filíp, gdy ta ubiegała się o kontakt z mężem. Następnie, rozpoznawszy mundur oficerski noszony przez Yagnę, zlecił weryfikację jej tożsamości i przeprowadzenie badania, a jeżeli te nie odniosłyby skutku – odesłanie na przesłuchanie.[7]

Zgodnie z planem Sidiasa, kiedy na jaw wyszło, iż Braw Neck był Jedi, personel imperialny opuścił pokład, pozostawiając ekipę w rozpędzonym statku zmierzającym ku powierzchni planety[7]. Aby ocaleć z katastrofy, Yagna ukryła się w szafie na Krzyku Rozpaczy, skąd przez dłuższy czas nie wychodziła[8].

Ekipa Braw Necka zdołała przetrwać upadek i opuścić wrak statku. Następnie na krótki czas ich drogi zeszły się z samym Ya Nushem, ocalałym Jedi stojącym na czele lokalnej rebelii, jednak w czasie ostrzelania bazy przez Imperium ekipa wróciła na Krzyk Rozpaczy, aby uciec nim i w ten sposób ocalić się z katastrofy[7]. Yagnę odnalazł Braw Neck, który poczuwszy się niedobrze, udał się celem odpoczynku na koję, gdzie usiłując zasnąć, słyszał dziwny szelest wydobywający się z szafy[8]. Jakież było jego zdziwienie, gdy wyszła z niej Yagna; panna otrzepała swój mundur z kurzu i poprosiła o niezwracanie na nią uwagi, bo czym streściła mężczyznę swoją historię[8].

Na Sandau[]

Pierwsze dni na Sandau[]
Poddaję się, poddaję się! Poddaję się, poddaję się! Puścicie mnie, jestem oficerem Imperium Galaktycznego!
— Yagna w chwili uprowadzenia przez Nosuche.[2]

Ostatecznie ekipa zatrzymała się na Sandau, gdzie rozbiła obóz wewnątrz kamiennej jaskini, gdzie oprócz tego zaparkowano Krzyk Rozpaczy. Wieczorem pierwszego dnia rozpalono ognisko, w czasie trwania którego Yagna pałaszowała ośmiornicę kaminoańską. Zapytana przez Giennę, w jaki sposób zdała Akademię Imperialną, treściwie odniosła się do swojej biografii; fakt jej próby aplikowania do Akademii Modelek niezmiernie rozbawił Luca, jednak dziewcze zdawało się nie zdawać z tego sprawy. Ponadtno wyznało, iż nie pamiętało nazwiska swojej matki.[2]

Po przyjściu Braw Necka Yagna poprosiła go o opowiedzenie kolejnej historii z czasów wojny lub takiej, w której pojawiłby się jego mistrz Lude Vick; Jedi jednak odmówił, uznając, iż lepiej, aby panna poszła spać. Noc dziewczę spędziło w szafie, a rano zdarzyło mu się w niej buszować w poszukiwaniu interesujących artefaktów. Tam też natknęło się na fotografie Pietruszki i Barbary, a także na scyzoryk oraz latarkę, które postanowiło ukraść, upewniwszy się dokładnie, że nikt jej nie obserwował. Podczas gdy pierwsze narzędzie przypięło do pasa, celem starannego ukrycia tego drugiego panna opróżniła kieszeń przeznaczoną do przechowywania swojego imperialnego cylindra, sam cylinder niedbale odkładając na bok.[2]

Jeszcze tego samego dnia, pod nieobecność Braw Necka i Vrush Ki, Gienna i Luc zostali zaatakowani i pojmani przez tubylcze plemię Nosuchy. Choć Gienna liczyła na pomoc Yagny pozostającej wewnątrz Krzyku Rozpaczy, pulchna panienka wybiegła zeń przerażona z pistoletami blasterowymi w ręku, lecz jedynie po to, by się poddać. Odrzuciwszy broń, położyła się roztrzęsiona na ziemii z rękoma umieszczonymi na potylicy. Wtedy też jeden z Nosuchy podszedł do dziewczęcia i obrócił je na plecy, by w czasie dalszej drogi ciągnąć je za nogi. Na nic zdawały się apele tłustej kobiety o jej wypuszczenie przez wzgląd na jej służbę dla Imperium.[2]

Wleczona dalej, Yagna lamentowała i posuwała się do irracjonalnych twierdzeń, jakoby to jej matka interweniowała w sprawie jej przyjęcia do Akademii Imperialnej. Stało to w sprzeczności ze stanem faktycznym, bowiem w chwili jej aplikowania doń kobieta nie żyła już od co najmniej ośmiu lat. Zaszedłszy do wsi, Nosuche poczęły traktować Luca jak boga. Twi'leka umieszczono w jaskini, wiedząc, iż z powrotem sprowadzi on wodę do wioski; została ona bowiem odcięta przez inny lud. Mechanik jednak wybiegł z pieczary, tak iż w jego miejsce zajęto się Yagną, dostrzegając jej podobieństwo do widniejącej na panteonie Bogini Niczego.[9]

Yagna niepomna była, co dalej począć, a jej usiłowanie wytężenia umysłu celem opracowania dalszego planu zakończyło się omdleniem. Jeden z Nosuchy spróbował wtedy unieść tęgie dziewczę, lecz oderwawszy je nieco od podłogi, przewrócił się pod jego ciężarem oraz zginął, nie mogąc oddychać, przygnieciony jego tężyzną. Jego krewni i rodzina uznali wtedy epizod ten za przejaw gniewu bogini oraz okrzyknąwszy się grzesznymi, nazwali się niegodnymi swej chwały, kiedy bezskutecznie próbowali wyciągnąć ciało swojego kompana.[10]

Tymczasem pod swoją nieobecność Vrush Ka oraz Braw Neck sprzymierzyli się z oddziałem żołnierzy-klonów pod przywództwem Seala, przebywającym na planecie niemalże od początku wojen klonów i zapomnianych przez Wielką Armię Republiki. Żołnierze przypuścili atak na Nosuchy, ogłuszając ich wojowników swoją amunicją. Przebudziwszy się, Yagna spytała, czy coś ją ominęło, po czym wyznała, że miała sen o swej matce.[10]

Tuż przed odlotem z Sandau[]
Yagnowe pażenie kawy[]
Braw Neck: Przepraszam, co ty robisz?
Yagna: Kawę, prze pana.
Braw Neck: Nie ma mowy.
Yagna: Ale…
Braw Neck: Nie, Yagna! Zawsze naładujesz nie wiadomo ile kofeiny, a potem szalejesz i nie możesz zasnąć.
Yagna: Dobrze, a herbatkę mogę?
Braw Neck: Mowy nie ma. Zobacz, która godzina. Pamiętasz, co się stało ostatnim razem, jak wypiłaś za dużo przed snem?

Mając na względzie epizody Yagny z moczeniem łóżka, Braw Neck nie pozwolił jej na picie przed snem.[5]

Następnego dnia wieczorem Yagna wtargnęła do kokpitu Krzyku Rozpaczy celem przyrządzenia sobie napoju znanego jaka kawa. Tym samym przerwała dyskusję, jaka wywiązała się była pomiędzy obecnymi wewnątrz Braw Neckiem i Lucem. Pierwszy z mężczyzn jednak zakazał tęgiej pannie przygotowania sobie napoju, argumentując to jej niesłychaną aktywnością pod wpływem kofeiny. Tęgie dziewcze usiłowało się wtedy przeciwwstawić woli Jedi, jednak nieskutecznie. Podczas gdy sam mężczyzna podnosił głos w miarę trwania dyskusji, ono ostatecznie poszło na ustępstwo i zaproponowało, iż w miejsce kawy zrobi sobie herbatę. I tej koncepcji jednak Braw Neck nie zaaprobował, odnosząc się do skłonności imperialnej oficer do, jeśli można się tak wyrazić, szczania w czasie snu. Ostatecznie dziewica poddała się i rezygnując z zamiaru dalszej defensyfy, opuściło pomieszczenie.[5]

Odlot[]
Tu podporucznik Yagna, sierżancie Seal! Melduję swoją gotowość do wypełniania rozkazów!
— Na widok randomowego klona Yagna podeszła i zasalutowała mu, mimo iż tak naprawdę to ona była wyższa stopniem.[5]

Podporucznik Yagna miała tedencję do moczenia łóżka; w efekcie nie pozwalano jej na picie przed snem.

Nazajutrz nieopodal Krzyku Rozpaczy miejsce miał piknik, a konsumpcję jedzenia odbyto przy stole sprowadzonym przez profesora Raffoua Villchure'a, tj. lokalnego znachora. Po imprezie dziewczę pozostawało przy wspomnianym już wcześniej stole i zajmując się same sobą, imitowało motocykl. W międzyczasie Luc i Gienna rozpoczęli grę w coneballa. Po pierwszym oddanym ciosie dziewica włączyła się do gry i poprosiła Giennę o podanie jej kija, na co staruszka, aczkolwiek niechętnie, przystała, z zastrzeżeniem iż oficer nie będzie płakać, jak przerwa. Niebawem seniorka okrzyczała dziewczę, widząc, jak chcąc odbić piłkę lecącą w jego stronę, celowało w samo siebie.[5]

Po tych wydarzeniach Yagna udała się do toalety celem defekacji. Wychodząc, spuściła za sobą wodę. Jako że do podeszwy jej obuwia przyczepił się listek papieru toaletowego, ocierała buty o ziemię, chcąc się go pozbyć. Gdy tylko dziewica zorientowała się, iż jest na statku sama, zakradła się do kokpitu, by w tajemnicy zaparzyć sobie kawy. Po drodze jednak jej uwagę odwrócił tekst wyświetlany na komputerze sterownika. Dukając, przeczytała, iż jest on w trakcie anulowania transmisji, jaką nieopacznie nadał Braw Neck. Początkowo imperialna oficer pozostawiła sprawę taką, jaką ją zastała; gdy jednak usłyszała komunikat mówiący, iż pozostaje zaledwie 20 sekund na anulowanie anulowanie, zaczęła się martwić. Dziewczę poczęło wołać Braw Necka lub Luca, lecz ponieważ nikt się nie zjawił, zwróciło się ono do swej martwej macierzy. Zdecydowało się wtedy pociągnąć za wajchę celem anulowania anulowania, dedykując ten czyn właśnie jej. W następnej kolejności panienka zapukała w szybę, bowiem ujrzała w niej przyjaciół grających wtenczas w coneballa. Widok tęgiej oficer w kokpicie przeraził pozostałych, skłaniając ich do rychłego zaprzestania gry i udania się do niewiasty. Braw Neck jednak nie okrzyczał panienki, zdając sobie sprawę z bezsensowności takiego działania. Kiedy ekipa opracowywała plan awaryjny, Yagna stanęła w obronie Imperium, jednak została szybko uciszona przez Luca i jego woli się poddała.

Niebawem w kamiennej grocie zjawili się żołnierze dowodzeni przez sierżanta Seala, których to Braw Neck poprzedniego dnia obiecał zabrać ze sobą. Widząc przed sobą sierżanta, Yagna zasalutowała mu, mimo iż de facto była wyższa stopniem. Jej meldunek został jednak zignorowany, bowiem Gienna dała znać, aby nie słuchać tęgiej damy.[5]

W czasie konwersacji Braw Neck dostrzegł w oddali statek opadający na ziemię i wtepędy udał się w jego stronę. Jak się okazało, widziany w oddali pojazd należał do Chortiego, łowcy nagród, który przybył w poszukiwaniu Raffoua Villchure'a. Mężczyzna został ranny z rąk samego znachora, tak że niezbędna okazała się operacja. Z tego też względu został on przetransportowany na pokład Krzyku Rozpaczy, gdzie po sprowadzeniu narzędzi z domu profesora medycyny on sam wraz z Vrush Ką przeprowadzili niezbędną operację. Pacjent przeżył i wkrótce wraz ze swoją matką Bożeną, która obecna była przy tych wydarzeniach, oraz samym Raffouem opuścił pokład, tak że ekipa Braw Necka wraz z ekipą Seala mogła opuścić planetę w obawie przed kolejnymi osobami przybywającymi w to miejsce w następstwie sygnału nadanego przez Yagnę.[5]

Pobyt na Kashmarr'k[]

Powstanie na Kashmarr'k[]

Nie… to niemożliwe… Ona nie mogła…
— Braw Neck w obliczu śmierci grubej baby łudząco podobnej do Yagny[11]

W czasie lotu w przestrzeni kosmicznej Luc wypatrzył w Holonecie informację o reindustrializacji Zewnętrznych Rubieży oraz ponownej okupacji Kashmarr'k, rodzimej planety Vrush Ki oraz Gienny, a także planety bliskiej sercu Braw. Chcąc uwolnić tubylców w rąk okupanta, Jedi zarządził lot właśnie tam. Na miejscu Braw w towarzystwie Seala oraz kilku innych żołnierzy udał się na zwiady, w czasie której zabito dwa klony imperialne oraz oswobodzono dziesięcioro więźniów. Przymierzając się do zorganizowania powstania, dawny generał zlecił sprowadzenie pozostałych członków ekipy do pobliskiej jaskini, gdzie miano spędzić noc. Nazajutrz dokładnie rozplanowano akcje militarne. W czasie faktycznych walk Yagna wraz Gieną, Lucem, Vrush Ką i Groonvaldem rozdawała broń pozyskaną z arsenału. Kiedy budynek został wysadzony, inna gruba baba, aczkolwiek podobna do niej, zginęła w czasie oddawania salutu nie wiedzieć komu, a jej głowa nadziała się na kilkanaście szrapneli. Pewien śmierci swej towarzyszki, Braw Neck został niemalże sparaliżowany, a jeden z żołnierzy-klonów sprzymierzonych z Jedi zabrał zwłoki baby celem pochówku. Ostatecznie powstanie skończyło się klęską lojalistów Republiki.[11]

W niewoli Imperium[]

Ja chcę do domu, do mamy! Co ja zrobiłam nie tak? Przecież Imperium to mili ludzie, a ja jestem jedną z nich… Wiem! Na pewno na tej całej rozprawie będzie mój tatuś! On im powie, że jestem dumna, dzielna i że zdałam akademię z samymi piątkami! On mnie wyciągnie… Och!
— Gruba dama obawiała o swój los, pozostając w niewoli Imperium, któremu tak bardzo ufała.[12]

Tęgie dziewczę jednak wcale nie zginęło; w czasie bitwy po prostu skryło się pod gruzem, a niebawem straciło przytomność. Ostatecznie panienka trafiła w ręce Imperium, które ją zniewoliło; została skuta i była trzymana w polu energetycznym. Tak też wisząc, obudziła się i spytała mężczyznę stojącego nieopodal, skąd się tam wzięła. Jegomość ten poinformował dziewicę o krótkotrwałym leczeniu ukierunkowanym na redukcję siniaków, jakie przeszła po spacyfikowanym powstaniu. W czasie dialogu podporucznik poprosiła, aby nie mówić jej per pani, a per Yagna. Kiedy dowiedziała się, iż przetrzymywana była przez Imperium, niezmiernie się uradowała. Wkrótce jednak przekazano jej, iż tak naprawdę była trzymana jako więźniarka oskarżona o zdradę stanu. Zgodnie z zapowiedzią oficera miał ją czekać proces sądowy.[12]

Niebawem klony przetransportowały puszystą niewiastę do celi, gdzie dziewczę zmuszone było siedząc bezczynnie, do pewnego momentu szukając sobie nowych zajęć. Dopiero gdy wyczerpało zapasy znanych sobie gier, poczęło lamentować nad swym losem, krzycząc, iż chce wrócić do swej matki. Panienka pocieszała samą siebie, utwierdzając się w przekonaniu, iż na rozprawie z pewnością wstawi się jej ojciec, by zapewnić o jej nieskazitelności. Ponadto dziewica odczuwała niesamowitą samotność, którą zaspokoiła, gdy tylko w pobliżu pojawił się klon; Yagna powiedziała mu wtedy, iż ma ładną zbroję. Jednak szansę na ucieczkę dostarczyła panience dopiero chwilowa awaria energii, która otworzyła wszystkie cele, mimo iż podporucznik była jedynym więźniem. W obliczu takiej okazji dziewczę postanowiło uciekać w tependy, co jakiś czas przystając z powodu łapiącej je zadyszki. Gdy światła ponownie się zapaliły, usłyszało natomiast kroki ścigających je klonów. Przeszło przed siebie jeszcze parę kroków, aż zobaczyło innych dwóch żołnierzy stojących nieopodal. Panienka ukryła się jednak za ścianą, tak iż dalej mogła przejść niezauważenie. Potknęła się jednak, ponieważ pomyliły jej się kierunki, i w ten sposób nieopatrznie ujawniła swą lokalizację.[12]

Korytarz zaprowadził grubą damę przed klatkę schodową. Nie bacząc na stopnie, podporucznik gnała dalej, dopóki nie przewróciła się i nie sturlała na sam dół. Tam też dziewczę schowało się wśród zastanych w pomieszczeniu sprzętów skonfiskowanym wieśniakom. Kiedy klony zjawiły się tam na dole i otworzyły ogień w postaci wiązki ogłuszającej, oficer pochwyciła leżące nieopodal owoce i zaczęła entuzjastycznie ciosać nimi w przeciwników. Ku jej zdziwieniu jednak żołnierze nie poprzewracali się, jak to miało miejsce w bajkach oglądanych przez siebie w dzieciństwie. Sytuacja ta zmusiła dziewczę do dalszej ucieczki; znalazło się ono wkrótce przed drzwiami, celem otwarcia których po krótkiej chwili namysłu – dodatkowo napędzanej oddawanymi strzałami — wykorzystało cylinder funkcyjny, który zawsze nosiło ze sobą. Gdy tylko drzwi się otworzyły, Yagna wywinęła orła w przód, gdyż się o nie opierała, a ostatecznie została uwięziona przez pole energetyczne. Do Yagny podszedł wtedy oficer i począł obśmiewać jej nieudaną próbę ucieczki. Dziewczę jeszcze parokrotnie apelowało o uwolnienie go, jednak bezskutecznie. Ostatecznie jednak uwolniła się, biegnąc przed siebie, ile sił w nogach, przy akompaniamencie własnego krzyku.[12]

Samodzielna tułaczka po planecie i spotkanie z Poostel Nickiem[]

Szukam swoich przyjaciół… Nie widziałam ich jakiś czas i tęsknię za nimi.
— Dopiero z czasem dziewczę spostrzegło, za kim tak naprawdę tęskniło i dlaczego.[12]

W pewnym momencie dziewczę samo stało się więźniarką reżimu, w którym tak bardzo pokładało nadzieję. (autor: Henio z Tesco)

W czasie tułaczki po Kashmarr'k brudna, głodna i cierpiąca na odciski panienka znalazła schronienie w jednym z nielicznych ocalałych lasów. Chcąc się posilić, spożyła parę jagód bumba, od których rozbolał ją brzuch; nie spostrzegła bowiem, iż były one niedojrzałe. Ból brzucha, który dziewczę początkowo przypisywało głodowi, mimo wszystko eskalował, tak iż ostatecznie dama padła na ziemię, turlając się. Tak też zastał je pustelnik Poostel Nick. Chcąc wspomóc biedną podoficer, uraczył ją czajem. Kiedy oboje przedstawili się sobie nawzajem, mężczyzna zaproponował kobiecie spędzenie nocy w swojej ziemiance, na co dziewuszka ochoczo przystała. Tam też po raz kolejny została poczęstowana czajem. Między parą wywiązała się równioeż dyskusja dotycząca jej afiliacji z Imperium, którą pustelnik odkrył, sądząc po ubiorze dziewczęcia; ono jednak zakloinało się, że stamtąd uciekło. Pod koniec rozmowy Yagna stwierdziła, iż musi wracać do Imperium. Zdziwiło to jej gospodarza, bowiem zdawało mu się, iż dziewuszka przed nim uciekała. Zdziwienie to dało panience do myślenia, tak iż postanowiła ona wracać do swoich przyjaciół. Nick obiecał zrobić wszystko, co w jego mocy, aby jej to umożliwić.[12]

Wieczorem tego samego dnia otyła dziewica wpatrywała się w gwieździste niebo, bawiąc się stopami w ten sam sposób, w jaki bawiła się nimi w dniu ostatniego widzenia z matką. Tak też zastał ją Poostel Nick, który przyniósł jej koc oraz kawę. Początkowo uradowana trunkiem, ostatecznie jednak 29-latka odmówiła jego skosztowania; pamiętała bowiem zakaz, który nałożył na nią Braw Neck. W czasie dalszej konwersacji z gospodarzem imperialna oficer poczęła nazywać widziane przez siebie gwiazdozbiory. Jak się okazało, wymieniane przez nią układy były tymi widzianymi z Sandau; dziewczę bowiem przekonane było, że na każdej planecie nocne niebo wyglądąło tak samo, co naturalnie nie było prawdą. Brzuchata panienka zdziwiła się tym faktem, wyprowadzona z błędu przez Nicka. Napomniała także, że osobą odpowiedzialną za uczenie ją o gwiazdach był Braw Neck. Wkrótce Yagna położyła się na ziemi, a Poostel Nick zrobił to samo. Dziewczyna jeszcze raz spytała, czy gospodarz pomoże jej znaleźć przyjaciół; ten potwierdził, aczkolwiek w rzeczywistości wątpił, czy będzie w stanie jej pomóc jakkolwiek. W nastepnej kolejności imperialna oficer opisała towarzyszowi swoich przyjaciół, deklarując brak znajomości ich imion z wyjątkiem Braw Necka. Nazwisko to nie pozostawało obce Poostelowi, który poznał Jedi w czasie, gdy ten przebywał na Kashmarr'k. Pomół mu wtedy nawet zbudowac jego gliniankę, jako że nie leżała ona daleko od ich ówczesnej lokacji, na prośbę dziewczęcia zgodził się zaprowadzić je do owego miejsca.[6]

Noc u Poostel Nicka[]

Yagna: Panie Nick?… Panie Nick…
Poostel Nick: Tak?… Co się dzieje, dziecko?
Yagna: Mogę spać z panem?
Poostel Nick: Yagno, jesteś już dużą dziewczynką, a duże dziewczynki śpią same. No! Ale dzisiaj zrobimy wyjątek. Wskakuj, mała.

Będąc w obcym miejscu, Yagna czuła się wyobcowana i z tego względu wolała spać z łóżku obcego mężczyzny, by czuć się bezpieczniej.[6]

Wieczorem tęgie dziewczę zostało ulokowane na materacu pod ścianą. Kiedy zasypiało, poczuło się markotnie, a więc podeszło do łóżka gospodarza, aby podpytać, czy mogłoby spać z nim. Mężczyzna, choć początkowo stawiał opór, zgodził się na prośbę Yagny, która ochoczo usadowiła się w łóżku gospodarza i zaczęła się do niego przytulać. Wtedy też spytała, czy można by jej przeczytać bajkę. Poostel ponownie się zgodził i podszedł do regału, skąd wziął książkę Przeczucia. Kiedy dziewczę usłyszało ten tytuł, pomyślała, że oskarża się ją o pierdnięcie, w związku z czym odrzegnała się od tej sytuacji. Kiedy gospodarz zaczął czytać bajkę, Yagna szybko zasnęła.[6]

W nocy dziewczęciu przyśniły się dwa dziwne sny. W jednym z nich Poostel Nicka nawiedził komandor Ralf Vanders, który miał być jego dawnym przyjacielem; w efekcie sam Poostel okazął się zdrajcą. Gdy tylko pamienka dostrzegła oficera, krzyknęła, że nigdy jej nie dostanie, po czym wskoczyła w dziurę w ścianie, gdzie ku swemu nieszczęściu utknęła. Ralf Vanders złapał ją jednak jeszcze w czasie lotu, aby niebawem wraz z Poostelem wyciągać grubą babę z otworu, i to pomimo jej apelu o zaprzestanie. W końcu Yagnę udało się wydostać, tak iż poleciała ona w tył, a jej wrogowie porozsypywali się po ziemi. Wtedy też obudziła się, jednak – jak się okazało – był to kolejny sen, w którym bohaterem był Darth Vader. Lord Sithów zapalił swój miecz świetlny, aby zamordować Yagnę, ciesząc się, iż wreszcie ją spotkał. Wtenczas dziewczę obudziło się, a widząc jego strach, Pooste spytał, czy miało zły sen.[6]

Wizyta w gliniance Braw Necka[]

Yagna: Panie Nick, pan spojrzy, latarka!
Poostel Nick: Dziecko, zgaś to…
Yagna: Ma pan rację! Zaraz, gdzie tu jest pstryczek…
Poostel Nick: Nie, nie szukaj go! To miecz świetlny. Odłóż go na ziemię, bo sobie rękę utniesz!

Niebawem Poostel zabrał tęgą pannę do glinianki Braw Necka. Nim Nabooanka weszła do środka jako pierwsza, wpierw upewniła się, że Nick nie miał nic przeciwko. Wewnątrz budynku imperialna oficer zauważyła lustro, a pęknięcie w nim wzięła za zmarszczkę. Ucieszyła się, kiedy Nick wyprowadził ją z błędu. Następnie dziewica wzięła w dłoń leżącą na toaletce brzytwę. Bojąc się, że panienka się pokaleczy, Poostel odebrał jej to narzędzie. Mimo wszystko podarował dziewczęciu odrobinę prywatności i pozwolił jej buszować w pierdołach Braw Necka bez nadzoru. Tam też Yagna znalazła książkę, którą rozemocjonowana podała pustelnikowi. Poostel Nick zidentyfikował ją jako dziennik Jedi i od razu przeszedł do lekury. Tymczasem imperialna oficer znalazła w szufladzie miecz świetlny Lude Vicka, który wzięła za latarkę. Gdy tylko zapaliła jego fioletową klingę, Poostel nakazał jej zgasić broń, a gdy panienka przeszła do poszukiwania pstrzyczka, pustelnik ostatecznie poinformował ją, czym była ta „latarka”, na co przestraszona podporucznik odrzuciła klingę, tak iż zgasła ona w locie.[6]

Wzięcie miecza świetlnego za latarkę sprawiło, że Yagna przypomniała sobie o swojej latarce, którą znalazła w pierdołach Stasha. Kiedy pokazała ją Poostel Nickowi, ten rozpoznał w niej urządzenie naprowadzające, dzięki któremu będzie mogła pozyskać lokalizację Krzyku Rozpaczy, o ile na jego pokładzie była druga taka bransoletka. Yagna jednak nie była w stanie tego potwierdzić. O dziwo, nie zasmucił jej też fakt, że w okolicy nie było nikogo, kto mógłby wspomóc ją statkiem; zamiast tego dopytywała, czy ktoś taki nadejdzie w następnych dniach.[6]

Szykując się do wyjścia, Poostel Nick zamierzał przepuścić swego gościa w drzwiach, jako że był on kobietą. Panienka jednak zakwestionowała wtedy swoją płeć, tak iż jej towarzysz przeszedł pierwszy i tak też zginął, poćwiartowany maczetą przez Vuodecka, który chciał w ten sposób zemścić się na Braw Necku, za którego to Braw Necka wziął włąśnie Poostel Nicka. Yagna nie kryła swojego rozczarowania zachowaniem sołtysa i w efekcie pogroziła mu palcem, po czym podeszła do konającego. Wyznał on wtedy, że miał statek – będący myśliwcem, którym Braw Neck przez miesiącami przyleciał na planetę. Wkrótce pustelnik wykrwawił się, ponieważ Yagna nieumiejętnie go resuscytowała, uciskając jego serce tak, iż się wykrwawił.[6]

Doprowadzenie do śmierci Vuodecka[]

Vuodeck: A wie panienka co? Ja jest prosty człowiek i mogę nie do końca się znać na tych kosmosach, ale czy…
Yagna: Tak?
Vuodeck: Bo tak słyszałem… że w kosmosie to oddychać nie można i się umiera…
Yagna: Ależ gdzież tam! Droidy tak latają i nic im się nie dzieje. To co, w drogę?

Niewątpliwie Vuodeck był ofiarą głupoty Yagny[6]

Zgodnie z obietnicą złożoną swej konającej ofierze Vuodeck zaprowadził tęgą pannę do statku, każąc jej się zwracać do siebie per „jego ekscelencja”. Sołtys dopytywał, czy Yagna potrafi latać, a widząc ją szykującą się do odlotu, spytał, czy może lecieć z nią. Dziewica zgodziła się i zaprosiła wdowca do ulokowania się w otworze na droida. Vuodeck, człowiek niewykształcony, miał co do tego wątpliwości; jak bowiem słyszał, w kosmosie nie było powietrza i mógł w ten sposób zginąć. Yagna jednak ośmieszyła go, twierdząc, że skoro droidy tak latały i nic im się nie działo, to i z nim będzie wszystko dobrze. W ten sposób doprowadziła do śmierci sołysa, którego ciało stało się sztucznym satelitą planety, wyniesione w kosmos. Pomimo swej głupoty natomiast sama Yagna poradziła sobie z użyciem transmitera i skokiem w nadprzestrzeń.[6]

Postój na Kaldok[]

To musiała być jakaś inna gruba baba ¯\_(ツ)_/¯
— Yagna o Yagnie (miejscownik od Yagnaa)

Yagna (autor: Okeana)

Jak się okazało, załoga Krzyku Rozpaczy przebywała na Kaldok; tam też dziewczę skierowało kurs i wylądowało, choć nie bez trudności, jako iż tej trudnej umiejętności, jaką było lądowanie, zupełnie nie pojmowało. Przechwytywacz Jedi skończył w niewielkim aczkolwiek toksycznym zbiorniku wody. Motywując się słowami swojego ojca, panienka postanowiła opuścić statek, uprzednio zabrawszy ze sobą holokron Braw Necka, miecz świetlny Lude Vicka oraz dziennik tego pierwszego, które zorganizowała w tobołek. Drogą ucieczki z tonącego statku stanowiły kamienie, które wynurzając się z cieczy, jak gdyby uformowało ścieżkę dla panienki. Skoczywszy na brzeg, dziewica obejrzała się i zdziwiła, nie dostrzegając statku tam, gdzie widziała go po raz ostatni; zaczęła nawet myśleć, iż być może wszystko sobie zmyśliła.[6]

Naprowadzacz nie zaprowadził Yagny daleko od Krzyku Rozpaczy, bowiem transportowiec ten znalazła po drugiej stronie pagórka, na który się wdrapała. Zbiegnąwszy ze szczytu, chciała jak gdyby nigdy nic wrócić na pokład i wziąć prysznic, ponieważ śmierdziała. Zatrzymała się jednak, kiedy usłyszała swój głos. Choć początkowo myślała, że ekipa znalazła sobie nową Yagnę, szybko okazało się, iż były to Vrush Ka i Gienna, które dokopały się do nagrania archiwalnego. Ujrzawszy podporucznik, ta pierwsza zaczęła sądzić, iż była ona zombie, podczas gdy ta druga zakładała, że widzi ducha. Ostatecznie jednak Gienna przekonała się co do prawdziwości imperialnej oficer i przekonała do tego także i Vrush Kę. Dowiedziawszy się, że Braw Neck przebywał wtenczas na zewnątrz, Yagna opuściła pokład, by go szukać. Ku jej uciesze, mężczyzna wracał właśnie w towarzystwie Luca, wynurzając się z zielonej mgły o trujących właściwościach. Dziewczę rzuciło się na Jedi i skoczyło mu na szyję, przewracając go. Nie wiedząc, dlaczego widzi tę, którą kładł jako zmarłą, Braw zadawał niewieście mnóstwo pytań, m.in. upewniając się, czy aby na pewno przybyła sama; dziwiło go to bowiem, biorąc pod uwagę jej głupotę. Wtedy też Yagna wyrzekła się Imperium, nie chcąc dłużej walczyć po jego stronie. Dodatkowo dziewczę poprosiło Necka, aby pomógł mu przekonać do tego samego jego ojca. Zapytany o tożsamość ofiary, którą pochował, biorąc ją za Yagnę, tęga oficer podsumowała, że musiała być to jakaś inna gruba baba, i wzruszyła ramionami. Wtedy też do Braw i Yagny podeszli pozostali członkowie ekipy i przytulili się do siebie nawzajem. Wieczorem tego samego dnia podporucznik wzięto na grób tej drugiej panny. Z powodu niebywałego podobieństwa obydwu istot Yagna dopisała drugie „a” do imienia „Yagna” widniejącego na płycie nagrobkowej, tak też nazywając swą „doppelganger”.[6]

Osobowość[]

Cechy charakteru i głupota[]

Nie zwracajcie na mnie uwagi, dobrze?
— Yagna była z natury bezkonfliktowa.[8]

Jakkolwiek tęga i głupia, Yagna dorobiła się stopnia podporucznika.
(W rzeczywistości jednak nie znała kolejnościr rang.)

Yagna była osobą naiwnie ufną oraz łatwowierną, a także niezbyt inteligentną. Jako oficer Imperium Galaktycznego nie przykładała wagi do strony, którą aktualnie wspierała, a jej zachowania można uznać za irracjonalne. Nie wierzyła w Moc, uważając ją za zabobon, a zachowanie Jedi kładła jako irracjonalne.[1]

Panienka czuła niezwykłe przywiązanie do wszelkiego rodzaju szaf, w których uwielbiała nocować[2]. Oprócz tego na dobranoc lubiła mieć czytane bajki[6]. W wolnych chwilach zabawiała się poprzez imitowanie dźwięku motocykla ustami[5] lub też bawiąc się stopami[6]. Przepadała za podziwianiem nocnego nieba[6].

Przykłady irracjonalnych zachowań i cech Yagny:

  • Sprawdzała tętno nieprzytomnego poprzez wyjęcie języka z jego ust.
  • Nie wiedziała, czym jest kotlet, mimo iż trudziła się pracą w gastronomii.
  • Nie znała znaczenia terminu „prostytucja”.
  • Została rozbrojona, gdyż opuściła blaster celem przywitania się z niedoszłą ofiarą.
  • Dwukrotnie krzyczała na rozbrojoną Filíp, aby ją wypuściła, po tym, jak już raz niemalże jej nie zabiła; za drugim razem została ogłuszona.
  • Jednak po ogłuszeniu nadal nie przejmowała się Filíp i podeszła do niej, aby zapytać o zgodę na usadowienie się na fotelu pierwszego pilota; niebawem poprosiła też o rozbrojenie.
  • Ni stąd, ni zowąd porzuciła plany powrotu na łono Imperium na rzecz ślepego posłuszeństwa Filíp mimo ciągłego identyfikowania się z samym państwem.
  • Nie przejęła się losem Stasha; na prośbę Filíp niedbale wyniosła jego zwłoki ze statku, po czym nie wiedzieć czemu zdjęła z nich ubranie.
  • W grze hazardowej postawiła statek swojej właścicielki, a gdy go przegrała, poczęła bezrefleksyjnie wykonywać zlecenia nowej załogi, salutując jej członkom.
  • Zwracała się do wszystkich per „pani/pan”, podczas gdy jej samej mówiono po imieniu.
  • Braw Necka, ocalałego Jedi, prosiła o opowieści na dobranoc.
  • Kiedy wróciła do Imperium, dziwnym trafem z powrotem znalazła się w Krzyku Rozpaczy i ukryła się na parę godzin w szafie.
  • Chcąc zataić swą obecność, mimo wszystko nie powstrzymywała się od szmerów, a znaleziona, poprosiła jedynie, aby nie zwracać na nią uwagi.
  • Przy swojej wadze rozważała karierę modelki.
  • Nie znała imienia własnej matki, gdyż – jak argumentowała – zwracała się do niej per „mama”.
  • Noce spędzała w szafie, zamiast korzystać z materaca.
  • Ukradzioną przez siebie latarkę schowała w najbardziej widocznym miejscu, mianowicie w kieszeni munduru zaprojektowanej ku przechowywaniu cylindrów; warto zaznaczyć, ze sam cylinder ot tak odłożyła na bok.
  • W chwili ataku Nosuchy, choć praktycznie była bezpieczna w statku i nikt o niej nie wiedział tudzież nic od niej nie chciał, wybiegła zeń, robiąc hałas, i poddała się, padając roztrzęsiona na glebę; na dodatek cały czas miała przy sobie dwa naładowane blastery.
  • Twierdziła, jakoby to jej matka zapewniła jej miejsce w Akademii Imperialnej za pomocą korupcji czynnej, podczas gdy w chwili jej przyjęcia kobieta nie żyła od ośmiu lat.
  • W wieku 29 lat nadal moczyła łóżko.
  • Posłusznie wysłuchiwała rozkazów Braw Necka, gdy ten zakazywał jej spożywania kawy.
  • Bawiła się poprzez trzymanie ust nieco wystawionych do przodu i – przy jednoczesnym wydawaniu z siebie dźwięku – ocieranie ich o nie palec wskazujący, imitując w ten sposób odgłos motocykla czy jakiegoś innego pojazdu.
  • Chcąc odbić piłkę lecącą w jej stronę, uderzała kijem w swoją stronę.
  • Kazała wszystkim mowić do siebie per „Yagna”, bowiem – jak utrzymywała – nie była żadną „panią”.
  • Rzucała w szturmowców owocami, licząc, że poprzewracają się jak w bajce, którą oglądała za młodu.
  • Myślała, że na każdej planecie gwiazdozbiory wyglądają tak samo.
  • W wieku 29 lat poprosiła 59-letniego mężczyznę, by mogła spac z nim łóżku, ponieważ bała się ciemności.
  • W wieku 29 lat poprosiła obcego 59-letniego mężczyznę o bajkę na dobranoc.
  • Wzięła miecz świetlny za latarkę.
  • Resuscytowała osobę z poprzecinanymi tętnicami poprzez uciskanie jej serca, tak iż przyspieszyła jej wykrwawienie się.
  • Nazwała Vuodecka „panem Halincowskim”, ponieważ jego żona miała na imię Halinca.
  • Doprowadziła do śmierci człowieka, bowiem kazała mu lecieć w otworze dla droida zamiast w kokpicie. Jak argumentowała, „droidy tak latały i nic im się nie działo”.

Stosunek do Imperium[]

O nie! Tylko nie Imperium! Odczepcie się od Imperium! Imperium jest…
— Przed rekalibracją swojego stosunku do Imperium Yagna stawała w jego obronie, gdzie tylko mogła.[5]

Yagna była nieodporna na propagandę Imperium i z tego też powodu chłonęła ją niczym gąbka wodę; nienawidziła Jedi, których uważała za zdrajców stanu, a nawet zaprzeczała istnieniu Mocy, utrzymując, jakoby ich konekcja z midichlorianami nie została nigdy udowodniona[1]. Kiedy w jego towarzystwie krytykowano dyktatorski reżim, dziewczę stawało w jego obronie[5]. Jego zdanie przeszło jednak metamorfozę, kiedy samo stało się więźniem systemu; to właśnie ten czynnik, połączony z tęsknotą za ekipą Braw Necka, przyczynił się do wyrzeczenia się przez nie swojego członkostwa w ustroju[6].

Umiejętności[]

Vuodeck: A wy tak to ogółem poradzicie sobie z pilotowaniem?
Yagna: Pewka, wasza ekscelencjo.

Głupota tłustej panienki o dziwo nie przeszkadzała jej w nabyciu umiejętności pilotarzu.[6]

Imbecylizm Yagny, brzuchatego dziewczęcia, skutecznie powstrzymywał ją przed robiem wielu czynności. Potrafiła jednak wyśmienicie pilotować statki[6], a oprócz tego także oddychać[Uwaga 1], chodzić[1], defekować[5], oddawać mocz – także mimowolnie[5], trzymać blaster[1], grać w karty, aczkolwiek miernie[1], mrugać[6], robić kawę[5], wstawać[5] i krzyczeć[5], a także salutować i mówić[5].

Wygląd zewnętrzny[]

Zabrać tę grubą, ma imperialny mundur. Sprawdzić tożsamość i przeprowadzić na niej badania.
— Koro Sidias na widok tęgiej Yagny[7]

Yagna była grubą kobietą o jasnej karnacji oraz czarnyc, rozpuszczonych włosach i piwnych oczach[1]. Po śmierci swej matki zaczęła przybierać na wadze[6], tak że jej otyłość skutecznie odwiodła ją od pomysłu podjęcia edukacji w Akademii Modelek[1]. Zawsze chodziła w mundurze[6].

Ofiary Yagny[]

Chcąc nie chcąc, głupota Yagny przyczyniła się do śmierci kilku osób.

Obrazek Osoba Data Przyczyna zgonu Reakcja Yagny
Ya Gna.png
Ya Gna 31 BBY Wykrwawienie, utrata przytomności i brak oddechu Wyjęła Ya Gnie język z gardła, aby sprawdzić tętno, po czym wyprosiła osoby chcące reanimować poszkodowaną, aby następnie sama udać się po moc, aby wytrzeć podłogę z krwi
Poostel Nick.png
Poostel Nick 18 BBY Wykrwawienie Yagna uciskała serce Poostel Nicka celem reanimacji, nie bacząc na liczne rany cięte, i w efekcie przyczyniła się do jego wykrwawienia
Vuodeck.png
Vuodeck 18 BBY Uduszenie Yagna zaprosiła Vuocecka do lotu w porcie dla droida astromechanicznego pomimo jego powątpiewań; sądziła, że skoro droidy tak latają, to i jemy nic się nie stanie – w efekcie jednak sołtys zmarł, dusząc się na śmierć

Relacje[]

Matka[]

Ja mam co zrobić?! Ale ja… ale ja… ja chcę do mamy!
— W chwilach kryzysu Yagna zwracała się do swojej matki.[9]

Yagna pozostawała niezwykle związana ze swoją matką i bardzo boleśnie doświadczyła jej śmierć, przypadającą w 27 BBY[4]. Mimo to nie nosiła w pamięci jej imienia, bowiem nigdy nie była z nią „na ty”[9]. Przed spaniem wyobrażała ją sobie, jak śpiewała jej piosenki i chwaliła ją, ilekroć zachowywała się zgodnie ze wskazówkami jej męża[4]. Podobnych obrazów dostarczały jej wizje w momencie oszołomienia[1]. Dziewczę przypisywało rodzicielce ingerencję w jej życie z zaświatów i dziękowało jej za pomyślność[4]; w obliczu niebezpieczeństwa zaś ochoczo się do niej zwracało[9].

Za sprawą swojej wrodzonej głupoty jednak panienka nie połączyła faktów na tyle, by wydedukować odpowiedzialność swego ojca za śmierć swojej rodzicielki, a obrażenia fizyczne zadawane kobiecie przez mężczyznę tłumaczyła występowaniem u tej ostatniej jakiejś śmiertelnej choroby, idąc za prostym skojarzeniem, jakoby krew skorelowana była z chorobą[6]. Przemoc domową panującą w jej domu dziewczę tłumaczyło sobie trudnym charakterem ojca, w czym zresztą utwierdzało je jego macierz[6]

Ojciec[]

A pomoże mi pan znaleźć tatę? Jemu też trzeba powiedzieć, że Imperium jest złe!
— Yagna do Braw Necka; pomimo faktu, iż jej ojciec był damskim bokserem, panienka w swej naiwności chciała go ocalić przed Imperium[6]

Yagna, ojciec Yagny, był tyranem i damskim bokserem, który doprowadził do śmierci matki swojej córki.

Ojciec Yagny, który nomen omen nosił to samo imię, co ona, był tyranem znęcającym się nad swoją małożnką, ostatecznie doprowadzając kobietę do zgonu; jako wpływowego działacza polityczno-wojskowego na Naboo jego pozycja pozostawała jednak niezmiennie wpływowa[6]. Dziewczę nie bało się swojego męskiego rodziciela, aczkolwiek czuło przed nim ogromny respekt, między innymi gdy na jego polecenie podjęło się kariery żołnierza bardziej aniżeli modelki[4]. Umotytowane to było także ostatnimi słowami skierowanymi do panienki przez jej matkę, nakazującymi dziewczęciu absolutne posłuszeństwo względem rodzica, dopóki samo nie będzie w stanie o sobie decydować[6].

Z powodu swojej niskiej inteligencji Yagna niepomna była, iż jej ojciec tak naprawdę katował jej matkę i to on doprowadził do jej zgonu. Zamiast tego pewna była, że tak naprawdę otaczał małżonkę opieką, wspomagając jej kurację z jakiejś wyimaginowanej choroby. Tak naprawdę Yagna kochała swojego ojca, a kiedy wyrzekła się swojej lojalności wzgędem Imperium Galaktycznego, zamierzała przekonać rodziciela, aby zrobił podobnie.[6]

Braw Neck[]

Ale najlepiej to chyba lubię pana Braw. Traktuje mnie bardzo dobrze i dba o mnie, nawet mimo że jest trochę surowy.
— Yagna o Braw Necku[6]

Braw Neck otaczał Yagnę opieką niczym swoją własną córkę, m.in. poprzez ograniczanie spożywanego przez nią napoju przed snem, tak aby uniknąć moczenia łóżka[5]. Panience nie podobało się protekcjonalne traktowanie, jednak kiedy pozostawała ona odseparowana od Jedi, pozostawała posłuszna jego rozkazom, mimo że w istocie nie było takiej konieczności[6]. Dopiero w czasie izolacji od załogi Yagna zrozumiała, jak wielkie znaczenie miał dla niej „pan Braw"[6]. W efekcie dziewica postawiła wszystko na jedną kartę, tak aby jak najprędzej móc się z nim zjednoczyć, a gdy tylko go ujrzała, objęła go niczym dziecko swego rodzica[6].

Choć dziewczę nie zdawało sobie z tego sprawy, tak naprawdę Braw Neck stanowił dla niego substytut ojca, który pozostawał dla niego oschły i surowy.[6]

Ekipa Braw Necka[]

No jest ich tam kilka. Jest tam taki pan z dużymi zielonymi trąbami na głowie. Choć jego chyba lubię najmniej, bo jest dla mnie niemiły. No i są tam też takie dwie babcie, ale pojęcia nie mam, która to która ani też jak się wabią. Ale najlepiej to chyba lubię pana Braw.
— Stosunek Yagny do ekipy Braw Necka był zróżnicowany w zależności od członka.[6]

Stosunek Yagny do ekipy Braw Necka był dalece niepojęty, jako iż choć w duchu pozostawała wierna Imperium, w praktyce była lojalna swym nowym towarzyszom[5]. Można więc założyć, że tęga dama niepomna była ich sprzeciwu wobec Imperium, któremu starała się być lojalna[5].

Dopiero gdy dziewczę zostało zniewolone przez Imperium, zdało sobie sprawę, za kim tak naprawdę tęskniło; w rozmowie z Poostel Nickiem odniosło się do swoich towarzyszy: jak się okazało, nie pamiętało imion Gienny i Vrush Ki, obie panie określając mianem „starych babć"; lubiło je jednak. Jeżeli zaś chodzi o Luca, nie przepadało za nim z powodu jego negatywnego nastawienia do niego samego. Najbardziej spośród całej załogi ubóstwiało Braw Necka.[6].

Poza światem Gwiezdnych wojen[]

Kreacja postaci[]

Postać Yagny została stworzona przez Mustafara29 na potrzebę serii Stacked Story, a ściślej rzecz ujmując, jej drugiego sezonu. Zdaniem wielu imperialną oficer łączy wiele wspólnych cech z Julie Tą, inną bohaterką tego fanfiction, takich jak otyłość czy fakt ujawnienia się poprzez wyjście z szafy. Yagna była również bohaterką gry Brzuchatka, wypuszczonej na Star Wars Fanonpedii w marcu 2021, a w lipcu tego samego roku zaliczyła epizodyczną rolę w serii Między murami autorstwa Mustafara29.

Inspiracją dla sylwetki i charakteru Yagny były role odgrywane przez Rebel Wilson, w szczególności postaci Tilly z Nocy w muzeum: Tajemnicy grobowca (Shawn Levy, 2014) oraz Fräulein Rahm z Jojo Rabbit (Taika Waititi, 2019). Z kolei jej wygląd zewnętrzny został opracowany na podstawie zdjęcia Paula Putnera, który wcielił w rolę podporucznika Miltona Putny w filmie Łotr 1. Gwiezdne wojny – historie (Gareth Edwards, 2016).

Odbiór postaci[]

Yagna nie jest człowiekiem. Yagna to tylko karykatura, która nieudolnie udaje, że jest człowiekiem. Tak naprawdę jest postacią pełną tak wielu sprzeczności wewnętrznych i nielogiczności, że osoba z takim stanem psychicznym nigdy nie trafiłaby do żadnej armii, a już na pewno nie zostałaby podporucznikiem. Ma ponad dwadzieścia lat [prawie 30 – przyp. red.], a mózg ma na poziomie sześciolatka.
— Cashao, 16 maja 2021

Osobowość i sylwetka Yagny spotkały się ze zróżnicowanym odbiorem wśród czytelników Stacked Story, lecz wśród opinii wyrażanych na jej temat dominowała krytyka za jej niezmierzoną głupotę. 18 stycznia 2021 Zyksyf, dotychczas wielki oponent Julie Ty, wyznał swą tęsknątę za jej sylwetką; 8 marca 2021 natomiast Cashao pokusił się o stwierdzenie, że Yagna jest „najgłupszą postacią w historii”. Nieznacznie inne zdanie w sprawie pulchnej imperialnej oficer wyekspresjonował natomiast Henio z Tesco, który w kwietniu tego samego roku przyznał się do czerpania przyjemności z opisywania jej poczynań.

Artykuł na wiki[]

Kandydatura Yagny na artykuł polecany została przedłożona jednokrotnie, a miało to miejsce w głosowaniu na czerwiec 2021. Otyła panienka zwyciężyła, zdobywając łączną sumę 5 głosów, co przekładało się na 41,7 procent całości.

Głosowanie Kontrkandydaci Wynik
Czerwiec 2021 Lotar Kestis
Zreformowana Nowa Republika
Darth Mortes
41,7% Tak.png

Pojawienia[]

Przypisy

Uwagi

  1. Na łamach serii Stacked Story Yagna nie zmarła, w związku z czym należy przypuszczać, iż była w stanie oddychać.